Zdrojewscy podzielą między siebie Wrocław? "Schetyna zdaje sobie sprawę, że szkoda byłoby mu stracić takich polityków"

Barbara i Bogdan Zdrojewscy chcieliby wystartować do Senatu z dwóch wrocławskich list. Nadal nie wiadomo, czy znane od lat w polityce małżeństwo będzie miało poparcie Koalicji Obywatelskiej. - Myślę, że Grzegorz Schetyna zdaje sobie sprawę, że szkoda byłoby mu stracić takich polityków, jak ja i mój mąż - przekonywała Barbara Zdrojewska.
Zobacz wideo

We wtorek liderzy Koalicji Obywatelskiej ogłosili "jedynki" w wyborach do Sejmu. Nadal nie wiadomo, kto będzie walczył o mandaty senackie z poparciem KO. Propozycją kandydowania do Senatu w barwach Koalicji Obywatelskiej pochwalił się dziś (w środę) Jerzy Wenderlich, polityk SLD.

Jeszcze w niedzielę wieczorem Barbara i Bogdan Zdrojewscy na Twitterze poinformowali, że podjęli decyzję o starcie do Senatu w dwóch wrocławskich okręgach. Zdrojewska powiedziała PAP, że zamierza wystartować z list KO w okręgu wrocławskim, w którym zdobyła mandat cztery lata temu. 

Bogdan Zdrojewski, były prezydent Wrocławia i europoseł PO, wieloletni minister kultury w rządzie PO-PSL, przypomniał w rozmowie z PAP, że po tym, jak nie został umieszczony na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego, deklarował, że nie będzie startował do Sejmu i jedyną furtkę, jaką sobie wtedy zostawił był Senat. Dodał, że "wszystko na to wskazuje", że wystartuje z list KO.

Roch Kowalski pytał Barbarę Zdrojewską o wtorkowe słowa Grzegorza Schetyny. Lider KO stwierdził, że rzadko się zdarza, żeby rodzina dzieliła między siebie miasto na pół. Polityczka odparła, że sprawa cały czas jest rozważana, a ona ma nadzieję, że decyzja będzie podjęta z pożytkiem dla wyborców we Wrocławiu. Jak dodała, nie jest to "dzielenie Wrocławia". - Tylko jego łączenie. Bogdan Zdrojewski może wystartować w okręgu, w którym od dwóch lat wygrywa kandydat popierany przez PiS (chodzi o okręg nr 8 i Jarosława Obremskiego – red.). I mąż chce tam wygrać - mówiła Zdrojewska.

Jak dodała, sytuacja jest nadzwyczajna, ale najważniejsze jest odzyskanie mandatu w tym okręgu dla opozycji. - Okręg wymaga mocnego kandydata. Myślę, że Grzegorz Schetyna zdaje sobie sprawę, że szkoda byłoby mu stracić takich polityków, jak ja i mój mąż. Mamy ogromną popularność we Wrocławiu, jestem bombardowana wyrazami wsparcia. Nie znajdzie innych takich osób - przekonywała senator Zdrojewska i dodawała, że w przypadku jej i męża w grę wchodzi tylko start pod szyldem PO lub jako niezależni kandydaci.

Listy KO? "Pusty śmiech"

Drugi gość Rocha Kowalskiego, były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, komentując sprawę startu Zdrojewskich oraz zaprezentowanych już "jedynek" KO, stwierdził, że ogarnia go "pusty śmiech". - Bawi mnie to, że więcej się mówi o nazwiskach, niż o programie. A jeszcze śmieszniejsze jest to, że nie wiadomo kto i pod jakim szyldem wystartuje - mówił senator Radziwiłł.

Dziennikarz TOK FM pytał senatora PiS, czy dojdzie do debaty liderów partyjnych, w której Grzegorz Schetyna zmierzyłby się z Jarosławem Kaczyńskim. - Nie rozumiem tego pytania - odparł Radziwiłł i dodał: Proszę o to pytać prezesa Kaczyńskiego i przewodniczącego Schetynę, to ich sprawa.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM