Piekarska lewicowym kwiatkiem do konserwatywnego kożucha? "Poglądy mam stabilne i jestem trudna"

- To Barbara Nowacka przekonała mnie do startu z list Koalicji Obywatelskiej - przyznała w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Katarzyna Piekarska. Była polityczka SLD opowiadała, jak będzie próbowała realizować swój program pod szyldem KO.
Zobacz wideo

Kilku znanych byłych polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej - w wyborach do parlamentu - znajdzie się na listach Koalicji Obywatelskiej. To między innymi Katarzyna Piekarska (ma startować z warszawskiej listy do Sejmu), Tadeusz Ferenc czy Jerzy Wenderlich.

Czytaj także: Leszek Miller nie kwapi się do krytyki kolegów i koleżanek, którzy porzucają SLD: Sam kiedyś wystąpiłem z Sojuszu

Piekarska przyznała, że do startu z list KO namówiła ją Barbara Nowacka, liderka Inicjatywy Polskiej i "jedynka" KO w Gdyni. - Mam do niej duże zaufanie i to ona przekonała mnie do budowy lewego skrzydła w Koalicji Obywatelskiej – mówiła gościni "Wywiadu Politycznego". W mediach pojawiła się informacja, że Piekarska ma dostać szóste miejsce na warszawskiej liście KO, której lideruje Grzegorz Schetyna. Była polityczka SLD stwierdziła, że poza "jedynką" i "dwójką" na liście, dalsze miejsca nie mają znaczenia. - Ta "szóstka" wymaga ode mnie bardzo intensywnej pracy w kampanii, ale ja się jej nie boję. Moja oferta programowa jest znana, a czy zostanie przyjęta, tego nie wiem – mówiła Katarzyna Piekarska.

Karolina Lewicka dopytywała, czy Piekarska nie czuje się jak "lewicowy kwiatek do konserwatywnego kożucha". - Nie boi się pani, że ciężko będzie realizować swoje wartości w Sejmie? – pytała Lewicka. Według Piekarskiej podstawowym warunkiem realizacji własnego programu jest obecność w Sejmie. - I to lewe skrzydło już jest w KO. Są Bartosz Arłukowicz, Joanna Mucha, Basia Nowacka, Dariusz Joński. Lewicowe skrzydło w KO będzie zatem bardzo silne, jest w nim wiele wyrazistych osób. Ja mam stabilne poglądy i jestem trudna, w sensie, że jak coś sobie postanowię, to tak zrobię. Dlatego myślę, że to lewe skrzydło będzie na tyle liczące się, że uda się przeforsować pewne wartości – podkreśliła Katarzyna Piekarska.

Była polityczka SLD stwierdziła także, że czuje się dziwnie, gdy określa się ją jako "bezpartyjną". - Gdy rejestrowałam SLD to byłam we wczesnej ciąży, a teraz moje dziecko jest na studiach. To był kawał mojego życia – mówiła Piekarska. Jak dodała, "dobrze życzy kolegom z lewicy". - Myślę, że siłą SLD, Wiosny i Partii Razem są kobiety. Dlatego rekomendowałabym kolegom, żeby dawać im wysokie miejsca na listach – podsumowywała polityczka.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM