Marszałek Marek Kuchciński miał prawo "oficjalnie" latać z rodziną na weekend? Maciej Lasek: Nadużycie przywilejów

W instrukcji HEAD regulującej zasady przewożenia najważniejszych osób w państwie nie ma ani słowa o zabieraniu na pokład członków rodziny polityka - mówił były szef państwowej komisji badania wypadków lotniczych Maciej Lasek. Zdaniem gościa TOK FM w przypadku rodzinnych lotów Marka Kuchcińskiego doszło do naruszenia instrukcji i nadużycia przywilejów.
Zobacz wideo

Za ponad 20 lotów z bliskimi na pokładzie rządowych samolotów marszałek Sejmu wpłacił 15 tys. zł na konto dwóch organizacji charytatywnych

Zdaniem opozycji to nie kończy sprawy: 9 sierpnia debata i głosowanie w sprawie odwołania Marka Kuchcińskiego ze stanowiska. Choć trudno wyobrazić sobie, by marszałek stracił stanowisko (opozycja ma za mało mandatów, by wygrać głosowanie), to sprawy lotów Kuchcińskiego szybko nie da się zamieść pod dywan. 

Instrukcja HEAD określa zasady bezpieczeństwa podczas lotów prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu. Mówi między innymi o tym, że takie przeloty trzeba odpowiednio wcześniej zgłaszać; należy też zapewnić zapasowy samolot, a na pokładzie jednej maszyny nie mogą przebywać jednocześnie prezydent i marszałek Sejmu, prezydent i premier czy więcej niż połowa Rady Ministrów. 

Piotr Maślak pytał, czy najważniejsze osoby w państwa mają prawo latać w procedurze HEAD do domu na weekend z rodziną. Z dokumentów, które ujawniają posłowie opozycji, wynika, że to właśnie w okolicy weekendów marszałek Sejmu szczególnie często podróżował. 

Zdaniem Macieja Laska, b. szefa komisji badania wypadków lotniczych, a dziś radnego wojewódzkiego z ramienia KO, nie ma wątpliwości, że w przypadku Marka Kuchcińskiego doszło do naruszenia instrukcji. - Taki lot nie jest misją oficjalną. Jest to raczej działanie w czasie wolnym, niż wykonywanie obowiązków służbowych. Bliskich polityków nie ma w tej instrukcji – mówił dr Maciej Lasek i dodał: Jest to nadużycie przywilejów.  

"Standardy korporacyjne"

W reakcji na aferę z lotami Kuchcińskiego w pilnym trybie znowelizowano zarządzenie premiera ws. podróży rządowym samolotem. - Do przepisów, które regulują wykorzystanie transportu lotniczego, wprowadzone zostały przepisy, dodatkowy rozdział, rozdział 3a, który mówi, iż w sytuacji, w której rodziny osób transportowanych w ramach procedury HEAD, czy też rządowym transportem lotniczym, przebywałyby na pokładzie statku powietrznego w innej formule niż skład oficjalnej delegacji, wtedy takie osoby będą ponosiły koszty tej podróży - przekazał szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. A finalnie głos w sprawie zabrał sam Jarosław Kaczyński, który "zwrócił się do ministra obrony narodowej, szefa KPRM, a także prezydenta, by stworzyć przepisy regulujące loty służbowe; chcemy, żeby w sytuacjach nieformalnych, gdy rodzina korzysta z przelotu, płacono cenę biletu rejsowego"

Ekspert krytykował te zmiany. - Państwo jest na tyle sprawne, na ile sprawne są procedury. Te standardy zaczynają przypominać mi korporację z rozległymi przywilejami dla prezesów i kierownictwa - komentował Lasek i przypominał, że oficjalne loty rządowymi samolotami generują znaczne koszty, nie można więc wyceniać podróży rodzin polityków na podstawie cen biletów lotów pasażerskich. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM