Abp Marek Jędraszewski 1 sierpnia mówił o "tęczowej zarazie". Śpiewak: Wydaje się być troglodytą w purpurze

Abp Marek Jędraszewski w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego mówił o "tęczowej zarazie". - Arcybiskup wydaje się być troglodytą w purpurze. Nie potrafi uszanować nawet takiej daty - komentował w TOK FM Jan Śpiewak. Aktywista liczy, że Episkopat wyciągnie konsekwencje wobec hierarchy. Przypomnijmy, abp Jędraszewski jest zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.
Zobacz wideo

Jacek Żakowski pytał Jana Śpiewaka o to, jak ocenia czwartkowe obchody 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. - Na mnie zawsze wielkie wrażenie robi to, gdy o godzinie 17 całe miasto stoi. To niesamowite, że całe miasto oddaje hołd powstańcom. To jest zawsze bardzo podniosłe. Jednak słowa abp. Marka Jędraszewskiego.... Co oni wygadują..... - zaczął aktywista. Śpiewak nawiązał do wczorajszej homilii, którą abp Jędraszewski wygłosił w bazylice Mariackiej w Krakowie. W czasie mszy z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego metropolita krakowski podkreślił, że to z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska. - Trzeba było długo na nią czekać. Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa - stwierdził hierarcha.

Jan Śpiewak stwierdził, że dla niego, arcybiskup Jędraszewski "wydaje się być troglodytą w purpurze". - To jest człowiek dziki, barbarzyńca. Mam nadzieję, że Episkopat wyciągnie wobec niego konsekwencja za tak niegodne i haniebne słowa - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim. 

Arcybiskup Jędraszewski nie pierwszy raz krytykował środowisko LGBT. W czerwcu, podczas uroczystości Bożego Ciała stwierdził, że "karta LGBT i instrukcje WHO są w istocie programami deprawacji dzieci". Z kolei w kwietniu abp Jędraszewski wymienił "gender, LGBT i kryzys wartości w szkołach" jako to, co "uderza w godność człowieka". 

"Narodowcy przejęli rocznicę"

Odnosząc się do czwartkowych wydarzeń, a szczególnie do Marszu Powstania Warszawskiego, Śpiewak stwierdził, że to "narodowcy przejęli rocznicę wybuchu" powstania. - Jak zobaczyłem po raz pierwszy krzyże celtyckie na rondzie Dmowskiego, które są symbolami stricte faszystowskimi, to było to dla mnie coś nieprawdopodobnego. Wczoraj Akcja Demokracja wywiesiła baner z napisem "Wolna Warszawa bez faszyzmu" i ci ludzie odebrali to jako prowokację. Jako atak na nich. To absurd! - ocenił  Jan Śpiewak. 

Krytykował też rządzących. - Mamy próbę przepisania historii na nowo - stwierdził. Gość TOK FM do tego typu działań zaliczył m.in. udział najważniejszych osób w państwie w uroczystościach upamiętniających Brygadę Świętokrzyską Narodowych Sił Zbrojnych, które odbędą się 11 sierpnia w Warszawie. W obchodach ma wziąć udział m.in. prezydent Andrzej Duda

Śpiewak kandydat do Sejmu?

Jacek Żakowski pytał Śpiewaka, czy wystartuje z list lewicy w jesiennych wyborach do Sejmu. Aktywista odparł, że "nic mu na ten temat nie wiadomo". - Mam nadzieję, że lewica się zjednoczy i listy będą poszerzane o ruchy miejskie czy obywatelskie. Ja żadnej propozycji nie dostałem, choć bardzo miło się rozmawiało z panem Czarzastym. Przedstawiłem mu nasze postulaty, chcemy walczyć ze smogiem, wycinaniem drzew. Chcemy uczciwego i transparentnego samorządu. Mam nadzieję, że to będzie w agendzie tego nowego lewicowego ruchu - mówił aktywista.

- Wybory ostatnie w Warszawie pokazały, że polityka ogólnopolska wpływa na lokalną. My jesteśmy gotowi przekroczyć tę granicę, ale trzeba nam zapewnić realizację naszych postulatów. Mam nadzieję, że taka wola będzie - dodawał. 

Zdaniem Śpiewaka rząd PiS przez 4 lata dokonał "spustoszenia" w sprawach związanych na przykład z klimatem. - Było źle, jest jeszcze gorzej. PiS na kolanach jest przed brudnym biznesem, załatwia ich interesy i zamienia Polskę w śmietnik Europy - ocenił gość Poranka Radia TOK FM. 

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM