Joachim Brudziński o lotach marszałka Kuchcińskiego: Powinno się pojawić słowo "przepraszam"

- Na pewno należy dodać słowo "przepraszam" wobec tych wszystkich, którzy całą tą sytuacją czują się zniesmaczeni czy zażenowani - stwierdził Joachim Brudziński, pytany przez TVN24 o komentarz do sprawy ponad setki lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.
Zobacz wideo

- Wszystko w tej sprawie zostało powiedziane i będzie powiedziane - powiedział Brudziński w rozmowie z TVN24. Dopytywany, czy można coś jeszcze dodać odparł: "Tak, na pewno należy dodać, moim zdaniem, słowo 'przepraszam' wobec tych wszystkich, którzy całą tą sytuacją czują się zniesmaczeni czy zażenowani".

Brudziński o lotach Kuchcińskiego: Słowo "przepraszam" powinno się pojawić

- To słowo (przepraszam) na pewno powinno się pojawić. Nie mam żadnych oporów, żeby takie słowo (powiedzieć), szczególnie wobec tych wszystkich, którzy słusznie uważali, że od naszej władzy i naszych polityków należy wymagać więcej. Warto podkreślić, że marszałek Kuchciński jest drugą osobą w państwie i jest rzeczą oczywistą, że korzysta z przysługujących mu uprawnień również jeżeli chodzi o kwestie przemieszczania się po kraju czy po Europie. Natomiast te wszystkie dodatkowe informacje, które wokół tej sprawy się pojawiają - moim zdaniem - tego słowa "przepraszam" wymagają - powiedział też Brudziński.

Kwestia korzystania przez marszałka Kuchcińskiego z rządowych samolotów jest przedmiotem dyskusji od niemal tygodnia. Sobotnia "Gazeta Wyborcza" opisała ok. 100 lotów, które zamówiła Kancelaria Sejmu dla drugiej osoby w państwie. Wszystkie dotyczyły podróży na Podkarpacie, czyli w rodzinne strony marszałka. Wielokrotnie na pokładzie maszyny - poza Kuchcińskim - znajdowali się inni pasażerowie, w tym członkowie jego rodziny. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM