Roman Giertych kandydatem na senatora? "W ramach KO to ciężkie zadanie". Andrzej Halicki przypomina jego wyborczą porażkę

- Sam mecenas Giertych jest na pewno wartościową osobą. Ale jeszcze muszą chcieć wyborcy - w ten sposób europoseł PO Andrzej Halicki komentował w Poranku Radia TOK FM dyskusję, która toczy się wokół pomysłu startu Romana Giertycha w wyborach do Senatu z poparciem Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz wideo

Koalicja Obywatelska pod koniec lipca zaprezentowała "jedynki" swoich list w wyborach do Sejmu. Wciąż jednak nie wiadomo, kto będzie kandydował do Senatu. Grzegorz Schetyna sugerował taki zestaw kandydatów, którzy zyskaliby poparcie wszystkich sił lewicowych - zatem również PSL i bloku lewicowego. 

Roman Giertych kandydatem na senatora z poparciem KO?

Pod koniec lipca TVP podała informację, że kandydatem ludowców do Senatu ma być m.in. Roman Giertych. Sam zainteresowany skwitował to na Twitterze żartem, że równie dobrze prezes TVP Jacek Kurski zostanie szefem KGHM. Później jednak, w toku twitterowej dyskusji, poparcie dla idei kandydowania Giertycha do Senatu wyraził zarówno Radosław Sikorski, jak i Donald Tusk. Sam Giertych 6 czerwca przyznał w "Kropce nad i" w TVN24, że "poważnie rozważa start do Senatu". 

Andrzej Halicki, pytany w Poranku Radia TOK FM, czy Roman Giertych do Senatu wystartuje z poparciem KO, odpowiedział, że odpowiedź na to pytanie jest trudna. - Już raz startował do Senatu, bez sukcesu. Nie przypominam tego, żeby być sceptycznym, bo sam mecenas Giertych jest na pewno wartościową osobą. Ale jeszcze muszą chcieć wyborcy. Myślę, że w ramach KO to ciężkie zadanie - dodał europoseł PO. Przypomnijmy, że w 2015 roku Roman Giertych startował w wyborach do Senatu jako kandydat niezrzeszony. Przegrał wówczas z Konstantym Radziwiłłem, startującym z list PiS.  

- Uważam, że do Senatu musi być żelazne porozumienie wszystkich kandydatów prodemokratycznych. Krótko mówiąc: nie powinniśmy tworzyć konkurencji w ramach okręgów, z których wybiera się jedną osobę. Powinniśmy, tak jak w 1989 roku, skutecznie wybrać dobry Senat - deklarował Halicki. 

Również Krzysztof Śmiszek mówił dziś w TOK FM, że wystawienie Romana Giertycha na listach do Senatu nie byłoby najlepszym pomysłem. - Nie jestem fanem Romana Giertycha. Trzeba zbadać, na ile popularny jest w danym okręgu, czy ma szanse. To jest trudne. Akurat nad tą kandydaturą trzeba będzie się mocno zastanowić. Mamy przecież w pamięci, jakie wartości prezentował Giertych 10 lat temu. Był koalicjantem PiS-u. Ale najważniejsze jest to, żeby Senat nie został oddany Prawu i Sprawiedliwości. Mądrością Grzegorza Schetyny będzie to, jak te listy do Senatu zostaną ułożone - mówił polityk Wiosny.

Nie ma daty, nie ma decyzji

Andrzeja Halickiego Dominika Wielowieyska dopytywała również o inne ustalenia personalne. W sobotnich Wyborach w TOK-u senator Marek Borowski przyznał bowiem, że nikt z nim o ewentualnym starcie z poparciem opozycji nie rozmawiał. Halicki tłumaczył to tym, że prezydent oficjalnie nie ogłosił jeszcze terminu wyborów. - Nie ma jeszcze propozycji personalnych. W momencie uruchomienia tego procesu wyborczego [ogłoszenia terminu wyborów - red.] proces porozumienia będzie miał miejsce. Jestem optymistą - deklarował.  

Wybory do Sejmu. Roszady na listach KO

Halicki był pytany również o trwające wciąż dyskusje, żeby nie powiedzieć konflikty dotyczące list kandydatów do Sejmu. W kwestii tego, czy w wyborach wystartuje Jarosław Wałęsa, odpowiedział: Jestem przekonany, że tak. - Ważne jest, żeby ta decyzja była obopólnie zaakceptowana, żeby nie była przedmiotem jakichś nerwowych spekulacji. Jarek Wałęsa jest doświadczonym politykiem, ważnym dla PO - deklarował. Nazwiska Wałęsy nie było na gdańskiej liście, gdy prezentowano czołówki kandydatów, które mają walczyć o mandaty poselskie w poszczególnych okręgach. Listę miał otwierać Sławomir Neumann, szef klubu PO-KO, tuż za nim miały się znaleźć nazwiska Agnieszki Pomaski oraz Piotra Adamowicza, brata zamordowanego prezydenta Gdańska. Jednak Grzegorz Schetyna zarekomendował, by miejsce numer dwa przypadło właśnie Jarosławowi Wałęsie. 

Andrzej Halicki zapewnił również, że pewny jest start w wyborach Iwony Hartwich. - Tu właściwie nie ma sporu - dodał. Hartwich, która była jedną z liderek protestu opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie, pod koniec lipca napisała na Facebooku, że KO zaproponowała jej start z trzeciego miejsca listy toruńskiej. W projekcie listy jednak przypadło jej miejsce siódme, w związku z czym czuje się oszukana. Jeszcze tego samego dnia doszło do jej spotkania z Grzegorzem Schetyną i deklaracji, że ma ona zagwarantowane miejsce numer trzy na liście. 

Europoseł PO zapowiedział, że na piątek, już po posiedzeniu Sejmu, zaplanowano posiedzenie zarządu Platformy Obywatelskiej, które ma być poświęcone ustaleniom dotyczącym kwestii startów poszczególnych osób w wyborach parlamentarnych z list Koalicji Obywatelskiej. 

Czy Platforma Obywatelska jest dziś partią lewicową, prawicową czy centrową? I co ze stanowiskami dla Polaków w instytucjach Unii Europejskiej? Posłuchaj całej rozmowy w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM