Wszystkie loty Kuchcińskiego. "Pan marszałek ma wyraźny lewoskręt" ocenia Jacek Żakowski

Po wielu godzinach od konferencji Marka Kuchcińskiego Kancelaria Sejmu opublikowała wykaz lotów marszałka. Na liście nie ma jednak nazwisk pasażerów podróżujących z Kuchcińskim. - Pan marszałek ma wyraźny lewoskręt, lata wyłącznie na południowy wschód Polski - komentował w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski.
Zobacz wideo

Na poniedziałkowej konferencji Marka Kuchcińskiego dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka zapewniał, że wykaz lotów marszałka jest gotowy i "jeszcze dziś" (tj. w poniedziałek) pojawi się na stronie internetowej Sejmu. Konferencja była o godzinie 13. Listę lotów opublikowano chwilę przed godziną 22.

Wykaz zawiera 85 lotów: pierwszy odbył się 17 marca 2016 roku, ostatni - 19 lipca 2019. Dominującym kierunkiem jest Podkarpacie, gdzie szczególnie często marszałek odwiedzał Przemyśl. Pojawił się tam m.in. na spotkaniu dotyczącym "rewitalizacji Klasztoru Franciszkanów" lub na "wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę Przemyskiego Centrum Rozwoju Badmintona".

Jest też na przykład "Wielki Odpust w Kalwarii Pacławskiej z udziałem Przewodniczącego KEP Abp. Stanisława Gądeckiego" oraz "spotkania środowiskowe z funkcjonariuszami i pracownikami Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu".

Braki w wykazie marszałka

Podczas poniedziałkowej konferencji marszałek Kuchciński przekonywał, że częste latanie rządową maszyną wiązało się m.in. z tym, że przyjął aktywny model pracy i podróżował na konsultacje społeczne. Jak zauważyła dziennikarka TOK FM Agata Kowalska, w wykazie nie ma ani jednego spotkania dotyczącego konsultacji ustaw sejmowych.

Lista nie zawiera też dokładnej informacji o pasażerach, którzy towarzyszyli marszałkowi podczas lotów (jest tylko ich liczba), informacji o statusie lotu ani środka transportu (czy była to np. CASA, czy Gulfstream).

Przypomnimy, na konferencji Kuchciński poinformował, że raz doszło do sytuacji, że rządowym samolotem - z Rzeszowa do Warszawy - leciała jego żona (bez marszałka). "Wykaz jest tak skonstruowany, że nie się da na jego podstawie sprawdzić, czy samotny lot żony Marszałka był jedynym takim incydentem. Prawdopodobnie ten lot w ogóle nie pojawił się w wykazie" - stwierdziła Agata Kowalska.

Żakowski o "lewoskręcie" marszałka

Opozycja jest przekonana, że po całej sytuacji z lotami Marek Kuchciński powinien stracić stanowisko Marszałka Sejmu. W najbliższy piątek (9 lipca) odbędzie się debata w tej sprawie. - Przy polaryzacji sceny politycznej uniewinnianie polityków ze swojej sceny jest dość naturalnym i niestety powszechnym zjawiskiem. Więc elektorat PiS wcale nie musi reagować tak, jak chciałaby opozycja - skomentował we wtorkowym Poranku TOK FM Jacek Żakowski.

Poniedziałkową konferencję ocenił jako "tragiczną". - Było widać grube, bardzo grube szwy, którymi linia obrony marszałka jest szyta. Te szwy pękają, kiedy się zajrzy do listy lotów opublikowanej przez Kancelarię Sejmu - mówił dziennikarz.

Oprócz wymienionego odpustu w Kalwarii Pacławskiej czy spotkania ze strażakami Żakowski dopatrzył się też wizyty na uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego (również w Przemyślu). Podkreślił przy tym, że każdy taki lot to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych z publicznych pieniędzy. 

- Pan marszałek ma wyraźny lewoskręt. Lata wyłącznie na południowy wschód Polski. A przecież tyle centrów badmintona mogło powstać choćby w Szczecinie czy całym województwie pomorskim. Tam nie ma marszałka - komentował prowadzący Poranek Radia TOK FM.

Sprzeczne komunikaty CIS

Afera związana z podróżami marszałka rządową maszyną trwa od kilkunastu dni. Do poniedziałku Marek Kuchciński osobiście nie zabierał w tej sprawie głosu. Zamiast tego, oświadczenia wydawało Centrum Informacyjne Sejmu. Jego komunikaty były z kolei sprzeczne. Początkowo podawano informację, że marszałek nie latał z rodziną na pokładzie. Potem dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka podał, że takich lotów było 23 (za nie Kuchciński wpłacił 15 tys. zł na cele charytatywne). 

Grzegrzółka zdecydowanie dementował też informację jednego z dzienników, który podawał, że rządowymi samolotami mogły latać sami członkowie rodziny Kuchcińskiego (bez Kuchcińskiego). W poniedziałek okazało się jednak, że i taka sytuacja miała miejsce - za wspomniany lot żony z Rzeszowa do Warszawy marszałek wpłacił 28 tys. zł. na fundusz modernizacji sił zbrojnych.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM