Samorządowcy mieli spotkać się z ministrem edukacji. Po 20 minutach czekania... odjechali

Spotkanie przedstawicieli Unii Metropolii Polskich z ministrem edukacji się nie odbyło. Miało się rozpocząć w południe. Przedstawiciele władz największych miast wyszli jednak z gmachu, zanim się ono rozpoczęło.
Zobacz wideo

Na spotkanie zaprosił samorządowców sam minister Dariusz Piontkowski. Jednak po 20 minutach oczekiwania w holu - zaporszeni goście po prostu wyszli, wsiedli do samochodów i odjechali. Bo szef MEN się nie pojawił. 

- Nikt nas poinformował, że spotkanie się nie odbędzie czy też, że będzie w godzinie późniejszej - nie kryła zaskoczenia wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. Na spotkaniu przedstawiciele Unii Metropolii liczyli na rozmowę ws. finansowania oświaty - w tym także konsultowanego rozporządzenia ws. podziału subwencji. Jak wyliczyli, obiecany dodatkowy miliard złotych na wrześniowe podwyżki dla nauczycieli nie wystarczy i samorządy znowu będą musiały dołożyć ze swoich. 

- Przez rząd PiS są traktowane jako przeciwnik, jeśli nie można wygrać wyborów od strony politycznej, to trzeba zniszczyć finansowo - uważa wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki. Samorządowcy we wtorek podczas komisji wspólnej rządu i samorządu negatywnie zaopiniowali projekt rozporządzenia ministra edukacji.

Minister Piontkowski na briefingu stwierdził, że za sytuację odpowiada "błąd sekretariatu". Przeprosił i wyjaśnił, że samorządowcy byli proszeni o powrót, ale nie chcieli. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM