Kuchciński zabiera głos ws. syna i służbowego mieszkania. "Jak każdy nastolatek ma prawo mieszkać z ojcem"

"Mój syn uczy się w Warszawie, w bieżącym roku zdał maturę, nie pracuje i jak każdy nastolatek ma prawo mieszkać z ojcem" - napisał na Twitterze marszałek Marek Kuchciński, odnosząc się do słów posła PSL Marka Sawickiego, które padły we wtorek w TOK FM.
Zobacz wideo

We wtorkowym Poranku Radia TOK FM poseł PSL Marek Sawicki zasugerował, że w służbowym mieszkaniu marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego mieszka jego syn. O sprawę zapytaliśmy Centrum Informacji Sejmu, wciąż czekamy na odpowiedź.

Do sprawy odniósł się jednak sam marszałek. "W związku z nieprawdziwymi informacjami przekazanymi przez jednego z posłów opozycji, wyjaśniam: mój syn uczy się w Warszawie, w br. zdał maturę, nie pracuje i jak każdy nastolatek ma prawo mieszkać z ojcem. Atakowanie członków rodziny oponentów politycznych uważam za niestosowne" - napisał na Twitterze Marek Kuchciński.

Gdzie mieszka Marszałek Sejmu?

Sprawa mieszkania dla Kuchcińskiego była poruszana w przeszłości w innych mediach. Jak pisał w tym tygodniu "Newsweek Polska": "Kancelaria Sejmu wynajmuje specjalne mieszkanie dla marszałka, któremu - tak jak innym parlamentarzystom - przysługuje pokój w hotelu sejmowym". "Za to, że Kuchciński woli mieszkać poza parlamentarnym kompleksem, podatnicy płacą prawie 50 tys. zł rocznie (4,1 tys. miesięcznie)" - czytamy w tekście Renaty Grochal.

Z kolei "Super Express" dwa lata temu podawał, że marszałek Marek Kuchciński mieszka w prezydenckiej willi przy ul. Bacciarellego w Warszawie (nieopodal Łazienek Królewskich), gdzie dawniej swoją siedzibę miały biura fundacji Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich, a potem miał w niej mieszkać Bronisław Komorowski. "SE" podawał, że budynek należący do Kancelarii Prezydenta ma ponad 300 metrów kwadratowych i podzielony jest na kilka mieszkań. 

Zgodnie z informacją zawartą na stronie internetowej Sejmu, każdy poseł, który nie jest zameldowany w Warszawie, może zamieszkać w Domu Poselskim. Koszt takiego zakwaterowania wynosi 2,5 tys. zł miesięcznie lub 82 zł za jedną dobę hotelową. Posłowie mają też możliwość wynająć kwaterę prywatną na podstawie zawartej przez siebie umowy najmu. Pokrywany przez Kancelarię Sejmu koszt wynajęcia takiej kwatery także nie może przekroczyć 2,5 zł miesięcznie.

Gdzie mieszkali poprzedni marszałkowie?

Czy Marszałkowi Sejmu przysługują jakieś dodatkowe uprawnienia? - Nic mi o tym nie wiadomo - mówi TOK FM Małgorzata Kidawa- Błońska, obecna wicemarszałek Sejmu z ramienia PO-KO, a w 2015 roku także Marszałek Sejmu. - Każdemu marszałkowi, podobnie jak posłowi, przysługuje pokój w Domu Poselskim. Do tej pory i Ewa Kopacz, i Grzegorz Schetyna mieszkali w tych swoich pokojach. Mieli je przez wiele lat - mówi Kidawa-Błońska. Przypomnijmy, że i Kopacz, i Schetyna w przeszłości pełnili funkcję Marszałka Sejmu. 

Była marszałek przyznaje, że "gdyby się okazało, że marszałek mieszka w wynajmowanym mieszkaniu z synem, to byłaby sytuacja normalna". - Takie rzeczy się zdarzają. Posłowie mają dzieci, często młodsze i zdarza się, że one z nimi mieszkają - mówi Kidawa-Błońska. - Natomiast gdyby się okazało, że marszałek tam nie mieszkał, a mieszkał tam jego syn, to przyzna pani, że jest to skandal - dopowiada.

"Afera samolotowa"

O Marku Kuchcińskim mówi się bez przerwy od kilkunastu dni - od kiedy media ujawniły, że na pokład rządowego samolotu zabierał członków swojej rodziny. Do poniedziałku marszałek osobiście nie zabierał w tej sprawie głosu. Zamiast tego oświadczenia wydawało Centrum Informacyjne Sejmu. Początkowo podawano informację, że marszałek nie latał z rodziną na pokładzie. Potem dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka podał jednak, że takich lotów było 23 (za nie Kuchciński wpłacił 15 tys. zł na cele charytatywne). 

W poniedziałek z kolei sam Kuchciński przyznał, że raz rządową maszyną leciała tylko jego żona - za ten lot marszałek wpłacił 28 tys. zł na fundusz modernizacji sił zbrojnych.

Kancelaria Sejmu opublikowała w poniedziałek wieczorem wykaz lotów Marka Kuchcińskiego. Wynika z niego, że podróży było 85, w tym zdecydowana większość na trasie Warszawa-Rzeszów-Warszawa, a więc w rodzinne strony marszałka. Jednak zarówno dziennikarze, jak i politycy opozycji zwracają uwagę, że lista jest niepełna. Brakuje w niej między innymi dokładnego wykazu pasażerów. 

W środę media poinformowały, że marszałek Sejmu zabierał na pokład rządowego samolotu nie tylko rodzinę, ale także polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem opozycji, jest to sytuacja niedopuszczalna, którą powinien z urzędu zająć się prokurator generalny Zbigniew Ziobro.   

W piątek (9 lipca) w Sejmie odbędzie się debata nad odwołaniem Kuchcińskiego z funkcji Marszałka Sejmu. Wniosek w tej sprawie złożyli politycy Platformy. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM