Czarne chmury nad marszałkiem Senatu. Ile kosztuje willa wynajęta dla Stanisława Karczewskiego? Posłanka PO pyta KPRM

Posłanka PO Izabela Leszczyna zapytała Kancelarię Premiera Rady Ministrów, ile kosztuje podatników wynajmowanie rządowej willi dla marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Chodzi o nieruchomość przy ul. Parkowej w Warszawie.
Zobacz wideo

Dymisja Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu nie kończy tematu wydatków najważniejszych osób w państwie. Teraz uwaga może się skupić na Stanisławie Karczewskim. 

Posłanka Platformy Obywatelskiej wysłała już do KPRM pismo z pytaniem o koszty wynajmu rządowej willi dla marszałka Senatu. Chodzi o nieruchomość przy ul. Parkowej. - Wynajęcie tej willi kosztuje Kancelarię Senatu 5600 zł netto. To powiedział sam marszałek Karczewski. Natomiast ja, ze źródeł zbliżonych do Kancelarii Premiera Rady Ministrów wiem, że koszty utrzymania tej willi są wyższe - powiedziała Leszczyna. 

Swoje pytanie wysłała w trybie dostępu do informacji publicznej. KPRM ma 14 dni na odpowiedź. - Chciałabym po prostu dowiedzieć się w imieniu podatnika, co się dzieje z pieniędzmi podatników, na co one są wydawane i czy nie jest tak, że część tych pieniędzy pod stołem zostaje przekazywana na dodatkowe apanaże w tej willi. Myślę, że ludzie mają prawo to wiedzieć - uważa posłanka PO. 

Marszałek łasy na luksusy

Renata Grochal w najnowszym numerze "Newsweeka" przyjrzała się wydatkom Stanisława Karczewskiego. Jak mówi, cytowany przez dziennikarkę, polityk Prawa i Sprawiedliwości: "Żaden z marszałków nie wpadł na to, by zamieszkać w premierowskiej willi. Ale Karczewski kocha luksus pod warunkiem, że to nie on płaci". 

Grochal zwróciła tez uwagę na koszty wynajmu willi dla marszałka. "Za wynajem 180-metrowego mieszkania o podobnym standardzie w tej okolicy na wolnym rynku trzeba zapłacić miesięcznie 15-20 tysięcy złotych" - informuje. Przypomnijmy koszty wynajmu przytoczone przez posłankę Leszczynę: "5600 zł netto". 

Stanisław Karczewski skomentował publikację na Twitterze. "Artykuł #Newsweek.a, którego jestem bohaterem, to nawet nie jest odgrzewany kotlet, tylko wyrób kotletopodobny, który - jak znam życie - jeszcze kilka redakcji odgrzeje na starym oleju..." - napisał marszałek Senatu. 

W minionym tygodniu dowiedzieliśmy się, gdzie latał rządowymi samolotami marszałek Senatu. Podróży było mniej niż w przypadku Marka Kuchcińskiego. Inne były też kierunki lotów, bo w przypadku Karczewskiego dominowały podróże zagraniczne, co wiąże się ze specyfiką obowiązków marszałka Senatu. Nic nie wiadomo też o tym, by - jak w przypadku byłego już marszałka Sejmu - ktoś z bliskich Karczewskiego samodzielnie podróżował rządową maszyną. W przypadku Kuchcińskiego jego żona odbyła jedną taką podróż. Za co były już marszałek - gdy afera z jego lotami osiągnęła apogeum - zdecydował się zapłacić 28 tys. zł. Pieniądze przekazał na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM