"Jedynka" KO Paweł Poncyljusz tłumaczy, czemu chwali Macierewicza: Ma wiele na sumieniu, ale nie wszystkie decyzje były złe

Paweł Poncyljusz - "jedynka" Koalicji Obywatelskiej w Rzeszowie - przekonywał, że Antoni Macierewicz jako minister obrony wykazał się dobrymi decyzjami. Wśród nich - utworzeniem Wojsk Obrony Terytorialnej.
Zobacz wideo

Paweł Poncyljusz, były polityk PiS, wiceminister gospodarki w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, w ostatnich latach wycofał się z polityki na rzecz biznesu. Teraz powraca jako "jedynka" na listach KO w Rzeszowie.

- Uderzałem głową w ścianę przy różnych przedsięwzięciach biznesowych, kiedy trzeba było pokonywać cały tor przeszkód w inwestycji, albo przekonywać polityków do rzeczy, wydawałoby się, oczywistych. Nie mówię, że chcę zbawić świat, (...) ale chciałbym zająć się ewangelizowaniem kolegów posłów, pokazywać im, że pewnie rzeczy są oczywiste - mówił w TOK FM.

- Na obywateli, przedsiębiorców, pacjentów spadają całe rzesze takich trochę dziwnych regulacji, które hamują życie. Z drugiej strony, politycy zajmują się rzeczami, które nie mają wpływu na życie człowieka, są w jakiejś warstwie symboli - dodał. 

Prowadzący audycję Jan Wróbel pytał, dlaczego liderem listy w Rzeszowie jest polityk z Warszawy. Jak tłumaczył Paweł Poncyljusz, zdecydował się na kandydowanie m.in. ze względu na swoje doświadczenie z przemysłem lotniczym. - A Dolina Lotnicza to taka sprężyna rozwojowa całego Podkarpacia. Z drugiej strony, to przemysł obronny, czyli np. Stalowa Wola. Więc naprawdę myślę, że mam dużo do zaoferowania i znam specyfikę przynajmniej tej części Rzeszowszczyzny, z której dzisiaj Polacy są dumni. Ten region mocno poszedł do przodu, stał się lokalnym centrum o swojej specyfice związanej z przemysłem, z lokalnymi technologiami  - wyjaśniał.

WOT warto rozwijać

Paweł Poncyljusz odniósł się też do swoich słów na temat Antoniego Macierewicza i Bronisława Komorowskiego. Stwierdził, że byli to jedyni ministrowie obrony narodowej w Polsce," którzy naprawdę byli przygotowani do pełnienia swojej funkcji".

- W żwawej debacie nie dodałem, że Antoni Macierewicz w MON, to nie tylko kwestie armijne, ale cała nadbudowa smoleńska, która bardzo go obciąża. Jeżeli chodzi o część wojskową, możemy się spierać. Były decyzje lepsze i gorsze. Ale prawda jest taka, że komisja smoleńska, "Misiewicze", całe grono ludzi niekompetentnych, którzy zabierali się do rządzenia Polską Grupą Zbrojeniową, to dowód na to, że Antoni Macierewicz ma całą listę rzeczy na sumieniu - krytykował były wiceminister. Ale pochwalił też część dokonań byłego szefa MON.

- Są rzeczy, które nie wyszły najgorzej. Wojska Obrony Terytorialnej są rzeczą, którą warto rozwijać. Przedefiniować, ale nie rezygnować z niej - przekonywał. Jak mówił, WOT sprawdza się np. podczas powodzi.

Ziobro powinien się odnieść

Kandydat KO do Sejmu skomentował też rewelacje ujawnione przez Onet. Według informacji dziennikarzy, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak sterował akcją hejtu wymierzoną w sędziów, którzy krytykowali zmiany w wymiarze sprawiedliwości.

- Przypomina mi to czasy PRL. Obyczajówka to była specjalność SB. Próbowano szantażować ludzi w oparciu o różne informacje z ich życia prywatnego. To jest rzecz niegodna. Moim zdaniem min. Piebiak nie powinien się już pojawić w ministerstwie jako jego funkcjonariusz. Ale to jest też odpowiedzialność Zbigniewa Ziobry. Powinien powiedzieć, czy popiera takie metody rodem z głębokiego PRL - przekonywał.

Pobierz aplikację i słuchaj na smartfonie

DOSTĘP PREMIUM