Rzecznik rządu: Min. Ziobro skrócił delegację sędziego Iwańca w Ministerstwie Sprawiedliwości

- Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podjął decyzję o skróceniu delegacji sędziego Jakuba Iwańca w resorcie - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Decyzja Ziobry ma związek z kolejnymi doniesieniami Onetu dotyczącymi akcji dyskredytującej sędziów.
Zobacz wideo

- Dzisiaj pan minister Ziobro podjął decyzję o tym, aby skrócić delegację pana sędziego [Iwańca] do Ministerstwa Sprawiedliwości - oświadczył w programie na Rp.pl rzecznik rządu. Oznacza to, że sędzia nie będzie już działał w MS.

Według informacji Onetu to właśnie Jakub Iwaniec miał dostarczać internetowej hejterce Emilii haki na szefa stowarzyszenia Iustitia Krystiana Markiewicza. "W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża" - poinformował portal.

Zdaniem rzecznika rządu język korespondencji i działania sędziego opisane przez Onet to nie są standardy, które obowiązują w rządzie. Zaznaczył też, że do publikacji nie odniósł się sam sędzia Iwaniec. - Nie znam kontekstu, nie wiem, jak ta korespondencja wyglądała, ale bronić tego nie należy - podkreślił.

Zaufany współpracownik Łukasza Piebiaka

Sędzia Jakub Iwaniec pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości od trzech lat. W 2017 roku, przez kilka miesięcy - jak podał Onet - należał do ministerialnego zespołu do spraw zwalczania mowy nienawiści.

Iwaniec był zaufanym współpracownikiem byłego już wiceministra Łukasza Piebiaka (we wtorek podał się do dymisji).

Z doniesień Onetu wynika, że przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości mieli udostępniać wrażliwe dane dotyczące około 20 sędziów krytykujących działania władzy dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Całą akcję - według portalu - miał koordynować Łukasz Piebiak.

Pośrednikiem między resortem, a m.in. prawicowymi mediami była hejterka Emilia. To ona miała stać za rozsyłaniem listów i e-maili dotyczących prywatnego życia Krystiana Markiewicza. Korespondencję między Emilią a Piebiakiem oraz między Emilią a Iwańcem opublikował Onet. 

W radiu TOK FM pełnomocnik Emilii mec. Konrad Pogoda przekonywał, że jego klientka za swoje działania otrzymywała pieniądze "pod stołem". Płacić jej mieli ludzie z Ministerstwa Sprawiedliwości.

- Dla mnie szokujące jest funkcjonowanie mechanizmu, na czele którego prawdopodobnie stoi wiceminister Piebiak, który był zaangażowany w akcje uderzające w sędziów - mówił w TOK FM sędzia Krystian Markiewicz. - Mamy do czynienia z pewną zorganizowaną grupą, która zrobi wszystko, żeby utrzymać się na swoich stanowiskach, i z praworządnością nie ma nic wspólnego! Wiceminister Piebiak udostępnił moje prywatne dane osobom postronnym. Za to jest odpowiedzialność karna! - komentował.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (15)
Sprawa Piebiaka. Rzecznik rządu: Ziobro skrócił delegację sędziego Iwańca w Ministerstwie Sprawiedliwości
Zaloguj się
  • eski57

    0

    Uważam , że socjolodzy , może i psycholodzy powinni wyjaśnić CO , lub KTO ; mogły nawet wśród niektórych SĘDZIÓW ujawnić i wyzwolić tak negatywne - podłe cechy osobowości ? !
    - Czy przyczyną może być wytworzona przez niektórych Hierarchów i niektóre osoby „elit” rządzących ogólna atmosfera obłudy i kłamstwa , antagonizowania oraz bezpodstawnego podważania ludzkiej godności i przyzwalanie niektórym organizacjom na publiczne awanturnictwo ? - Premierowi rządu wystarcza rezygnacja ze stanowiska głównego ? Sprawcy obnażenia uwłaczających standardów ministerstwa sprawiedliwości ?

  • bihepi

    Oceniono 3 razy -1

    "...kto przetwarza w zbiorze dane osobowe,....do których przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 49 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych)."
    *Za nieuprawnione przetwarzanie danych wrażliwych (w tym o stanie zdrowia, kodzie genetycznym nałogach czy życiu seksualnym) grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
    *****
    Co musiałby zrobić sędzia Jakub Iwaniec (albo: na czym trzeba go złapać), żeby "prawy i sprawiedliwy" szeryf Z. uznał go za przestępcę?

  • kap_jeden

    Oceniono 5 razy 1

    Ziobro zwolnił nieudacznika , bo się dał złapać -:)
    cóż mafia pozbywa sie swych mniej zdolnych żołnierzy....

  • oko2009

    Oceniono 6 razy 2

    W każdym normalnym kraju cały rząd byłby zdymisjonowany. Tu nie chodzi tylko o szajkę w ministerstwie sprawiedliwości. Ta afera pokazuje kim są ci wszyscy ludzie z rządu RP mieniący się katolikami i jakimi metodami się posługują.

  • getz54

    Oceniono 4 razy 0

    Dobrazmiana zeszmaciła juz ten kraj do końca. Towarzysz Jezow-Ziobro, który jako minister sprawiedliwości pozyczał swój słuzbowy laptop swojej narzeczonej Koteckiej z informacjami o śledztwie w/s zabójstwa pana Papały, o podejrzanym Edwardzie Mazurze, o innych waznych śledztwach, zeby mogła nagrywac swoje programy telewizyjne, kara teraz sędziego Iwańca, za to co sam kazał mu robic i co sam robił zeby wywołac wdzięcznośc i wielkie WOW!!! u pani Koteckiej. Jezow-Ziobro musi odejśc. Ten ocięzały umysłowo człowiek doprowadzi do całkowitej izolacji Polski w Europie, tak jak majstrując przy nowelizacji ustawy o IPN. Kaczyński powinien przestac się go bac, oddac kasę panu Birgfellnerowi, kazac zwróciv 50 000,- księdzu Sawiczowi, przeprosic za swoje czyny i wyrzucic Ziobrę z jego gangsterami z koalicji. Zapomniec jego skomlenia, Jarek, Jareczku, tylko my, tylko ty i ja !
    tylko my razem, bo na jednej pryczy będzie im za ciasno.

  • andrzej1.61

    Oceniono 4 razy 0

    Kaczyński decyduje o wszystkim o wyjściu do toalety też. On wydaje rozkaz Ziobrze a on swoim sługusom, dobrał takich którzy urodzili się bez odrobiny przyzwoitości i moralności po prostu pasują do PiS i prezesa i jego ministrów.

  • stef0909

    Oceniono 5 razy 1

    Zero to jednak dwa zera 00

  • 2bxornot2b

    Oceniono 7 razy -1

    Panowie naprawde uwazajcie kogo zatrudniacie w ministerstwach tu apel do Kaminskiego to nie sa zarty gra sie troczy nie o tron, ale o przetrwanie narodu. Alkoholizm i problemy psychiczne to dolegliwosc dosc powszechna w srodowiskach prawniczych, do dzis mam w pamieci wyprawe do Cottbus z grupa prawnikow, medycyna troche chalala ale generalnie byli zabawni i rozspiewani my inzynierka pilim, ale do kreski ktora zachowala zdolnosc wyrwania sie z kotla dederowskiej policji, wydzial prawa natomiast nie opuscil autokaru i przez tzy dni zalegal w chlubie naszego przemyslu poczciwym starym sanosanie. My prosty lud inzynierski w zetknieciu ze zlota mlodzieza peerelu poprzestawalismy na prostych enerdowskich trunkach , ale nie mielismy dostepu do wysublimowanych psychotropow jak koka czy weed.
    Panie Ziobro wiecej powagi to nie chodzi jedynieo te 250 mld z VAT.

  • mer-llink

    Oceniono 8 razy 2

    #MinisterstwoSprawiedliwości, rzecznik na konferencji prasowej:
    - Pani Emilia nie współpracowała z resortem sprawiedliwości. Bo pan Piebiak to przecież nie cały resort.
    - Pan Piebiak już u nas nie pracuje. I chyba prawdę mówiąc wcale nie pracował. Ot, tak się czasami obijał po gabinetach. JA go osobiście nawet chyba nigdy nie poznałem.
    - A teraz pan Piebiak jest już osobą prywatną i nic go z resortem nie łączy. Zreszta chyba nigdy go za bardzo nie łączyło. Ot, czasem wpadał z Kubą Iwańcem na piwo, i tyle tego....
    - Z tego co słyszałem, to długie lata on sam pracował w tej "Iustitii", tam może Państwo Dziennikarze zapytają?
    - Jakiś tam Onet napisał, że w tej "Iustitii" to w ogóle jakieś dziwne indywidua przechowywali. Na przykład tego przewodniczącego.. Więc i tego tam pana Piebiaka też....
    - A może to sama "Iustitia" przez podstawionego nam tego pana Piebiaka zaaranżowała taką dywersję? Żeby rzucić cień na nasz nieskalany resort? Z tego co wiem, to w porannym wydaniu u Braci Karnowskich ma ukazać się tekst demaskujący konszachty pana Piebiaka, pani Emilii i tego jakiegoś Jakuba Iwańca (doprawdy nie wiem, skąd on się wziął? nie znam gościa, jak bonie-dydyd) z "Iustitią"...
    - I tam będzie wyłożona cała prawda. Tylko prawda. Sama prawda. Całą dobę!
    - Że co, że w redakcji u Karnowskich nic o takiej publikacji nie wiedzą? No Państwo Dziennikarze jak dzieci: skąd mają zaraz wiedzieć, jak to dopiero na wydanie poranne? Właśnie Szef kończy dopiero korektę tekstu....
    - I tak, jak mówiłem na początku, resort z tą całą sprawą nie miał, nie ma i mieć nie będzie nic wspólnego. Nie znamy żadnego pana Piebiaka, pana Iwańowskiego, pardon, Iwańczyka, pardon Iwańca, ani żadnej tam pani Emilii. Dziękuję Państwu, miłego poranka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX