Opozycja chce komisji śledczej ws. Piebiaka. "Trudno oczekiwać, żeby jakikolwiek prokurator tę sprawę wyjaśnił"

- Szef urzędującej partii powinien powiedzieć, czy to akceptuje i czy to jest standard w PiS. Wszystko wskazuje na to, że to było za wiedzą Zbigniewa Ziobry. Ludzie powinni wiedzieć, czy Kaczyński i Morawiecki to akceptują - o akcji dyskredytującej środowisko sędziów powiedział Robert Kropiwnicki z PO na antenie TOK FM.
Zobacz wideo

Po tym, jak Onet opisał, jak wiceminister sprawiedliwości stał za akcją dyskredytującą w internecie sędziów przeciwnych reformom Zbigniewa Ziobry, wiceminister Łukasz Piebiak złożył rezygnację z funkcji. Z ministerstwa odeszła na razie jeszcze jedna osoba - sędzia Jakub Iwaniec. Posłowie opozycji uważają, że to za mało. Platforma Obywatelska domaga się dymisji Zbigniewa Ziobry, a jeśli do niej nie dojdzie, to złoży wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości. 

- Uważam, że Jarosław Kaczyński powinien się odezwać w tej sprawie i powiedzieć, czy akceptuje metody pana Piebiaka i Iwańca. Szef urzędującej partii powinien powiedzieć, czy to akceptuje i czy to jest standard w PiS. Wszystko wskazuje na to, że to było za wiedzą Zbigniewa Ziobry. Ludzie powinni wiedzieć, czy Kaczyński i Morawiecki to akceptują - powiedział Wywiadzie Politycznym TOK FM Robert Kropiwnicki z PO. To co się do tej pory wydarzyło w kwestii wyjaśniania afery w Ministerstwie Sprawiedliwości nazwał "panicznym ucinaniem sprawy i liczeniem na, że to będzie koniec". - Będziemy sprawdzać, czy pani Emilia była w jakikolwiek sposób opłacana. Czy pieniądze pochodziły z budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości. Czy Zbigniew Ziobro o tym wiedział. Jeśli nie wiedział, to go dyskwalifikuje jako ministra. Jeśli wiedział i akceptował to również - dodał. 

Uzasadnił też, dlaczego według niego potrzebna jest komisja śledcza do wyjaśnienia sprawy. - Jeżeli prokurator generalny jest zamieszany w tę sprawę, trudno oczekiwać, żeby jakikolwiek prokurator tę sprawę wyjaśnił. Dlatego trzeba powołać komisję i sprawę do spodu wyjaśnić - wyjaśnił.

Karolina Lewicka pytała posła PO również o to, czy wierzy, że tajemnicza Emilia, która w dużej mierze odpowiadała za całą akcję w internecie, oczerniając sędziów i współpracowała z Łukaszem Piebiakiem prawdziwie się zmieniła. - Człowiek się zmienia, wierzę, że ludzie generalnie są dobrzy, mogła zrozumieć swój błąd, wyjść po za patologiczne środowisko. A czy to trwała zmiana, to się okaże. Jak każdy, kto wychodzi z grupy prawie przestępczej, powinna mieć prawo do ochrony - stwierdził polityk.

Jak wcześniej informowaliśmy, kobieta otrzymuje groźby. Nie można wykluczyć, że będzie objęta ochroną.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM