B. minister sprawiedliwości: Zbigniew Ziobro powinien wyznaczyć do sprawy hejterskich ataków bezstronnego prokuratora

Krzysztof Kwiatkowski nie ma wątpliwości, że minister Zbigniew Ziobro, który jest prokuratorem generalnym, powinien wyznaczyć do prowadzenia śledztwa ws. hejterskich ataków na sędziów śledczego "znanego z bezstronności, a nawet pewnego krytycyzmu wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości". Były szef MS przyznał, że "smutek go ogarnia", gdy dowiaduje się o kolejnych odsłonach sprawy ataków na sędziów.
Zobacz wideo

Krzysztof Kwiatkowski uważa, że obecna sytuacja, która dotyczy m.in. Łukasza Piebiaka, doskonale pokazuje, jak złym pomysłem było połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Bo dziś minister Ziobro, którego współpracownicy mieli stać za nagonką na sędziów krytycznych wobec "dobrej zmiany", to także zwierzchnik prokuratorów, którzy mają sprawę wyjaśnić. To właśnie prokurator generalny ma wpływ na to, który ze śledczych będzie powadził postępowanie, jakie podejmie czynności, a jakich nie podejmie. - Wszyscy mówili, że w sytuacji kryzysowej, kiedy jakieś postępowanie może dotyczyć przedstawicieli rządu czy ministerstwa sprawiedliwości, to wtedy najbardziej będzie widoczna dysfunkcjonalność tego rozwiązania, czyli połączenia funkcji ministra i prokuratora generalnego - przypomniał Kwiatkowski. 

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinien więc publicznie ogłosić, że rezygnuje z nadzoru nad postępowaniem dotyczącym hejterskich ataków. Według Kwiatkowskiego Ziobro powinien wyznaczyć do prowadzenia postępowania, w sprawie zorganizowanego hejtu, "prokuratora bezdyskusyjnie znanego z bezstronności, a nawet pewnego krytycyzmu wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości". I dodał, że taką osobą mógłby być prokurator Krzysztof Parchimowicz, szef stowarzyszenia Lex Super Omnia. - I wtedy wszyscy byśmy wiedzieli, że nie ma obaw związanych z prowadzeniem tego śledztwa - ocenił w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

"Smutek ogarnia"

Gość Poranka radia TOK FM przyznał, że "smutek go ogarnia", kiedy dowiaduje się o kolejnych odsłonach afery dotyczącej ataków na krytycznych wobec władzy sędziów. - Obraz wymiaru sprawiedliwości, który kreuje resort, legł w gruzach - stwierdził. I dodał, że liczył na to, iż Zbigniew Ziobro podejmie decyzję o wycofaniu się z nadzoru nad prokuraturą, która ma zweryfikować doniesienia dotyczące zorganizowanej akcji, za którą stać miał m.in. były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. 

Jak uważa Krzysztof Kwiatkowski, "rzeczywistym probierzem intencji MS" będzie to, kto prowadzić będzie śledztwo ws. informacji ujawnionych przez Onet.pl. Przypomnijmy, że na razie prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające w sprawie informacji dotyczących Łukasza Piebiaka. 

Wybory. Krzysztof Kwiatkowski do Senatu

Krzysztof Kwiatkowski zdecydował się na start w jesiennych wyborach parlamentarnych. W środę ogłosił, że chce jako kandydat niezależny walczyć o mandat senatora. - Chyba jeszcze trwają rozmowy z Koalicją Obywatelską? - pytała Karolina Lewicka. - Wszystkie rozmowy, jakie prowadzę, to rozmowy z mieszkańcami Łodzi: na ulicach miasta, w pociągu relacji Warszawa- Łódź i Łódź-Warszawa - odpowiedział dyplomatycznie ustępujący prezes NIK-u. Dodał, że zebrał już kilkaset podpisów pod swoją kandydaturą. By móc startować w wyborach, do poniedziałku Kwiatkowski musi mieć co najmniej 1000 podpisów poparcia. - Chcę być kandydatem nie partii, a mieszkańców Łodzi. A jeżeli różne środowiska, a to już się dzieje, popierają moją kandydaturę, to oczywiście je przyjmuję - stwierdził gość Poranka Radia TOK FM. I powtórzył, że nie prowadzi rozmów z żadnym ugrupowaniem. 

Krzysztof Kwiatkowski, przypomnijmy, był w przeszłości osobistym sekretarzem premiera Jerzego Buzka, wiceprezydentem Zgierza, parlamentarzystów PO, ministrem sprawiedliwości w rządzie PO-PSL

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM