Krzysztof Szczerski rezygnuje z kandydowania na komisarza UE. Kto za niego?
O tym, że Szczerski zrezygnował z kandydowania na komisarza Unii Europejskiej, jako pierwsze poinformowało radio RMF FM. Prezydencki minister potwierdził tę informację w rozmowie z PAP.
- W polityce trzeba być uczciwym, jeśli pojawiła się propozycja objęcia teki komisarza ds. rolnictwa dla Polski, a ja rolnictwem się nie zajmowałem, to uważam, że uczciwym jest, żeby to miejsce odstąpić komuś, kto może objąć je w sposób odpowiedzialny - powiedział Szczerski.
- Na swoje miejsce zaproponowałem Janusza Wojciechowskiego. Ostateczna decyzja, kogo zgłosi Polska - po moim wycofaniu się - należy do pana premiera - dodał.
Szczerski powiedział też, że o swojej decyzji poinformował wcześniej prezydenta Andrzeja Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Około godziny 18 rzecznik rządu Piotr Muller już oficjalnie poinformował, że nowym kandydatem Polski na komisarza jest Janusz Wojciechowski. - Pan minister Szczerski do tej pory nie zajmował się obszarem (rolnictwa), w związku z tym podjął taką decyzję. Pan premier Mateusz Morawiecki bardzo ją docenia i traktuje ją w sposób konstruktywny i propaństwowy"- powiedział rzecznik rządu na briefingu prasowym przed KPRM.
"Doskonale zna realia UE"
Szczerski został ogłoszony kandydatem na komisarza UE przez premiera Mateusza Morawieckiego pod koniec lipca. Szef rządu zapewniał, że jest to polityk, który "doskonale zna realia Unii Europejskiej i jej funkcjonowania". Zaznaczył, że kandydatura ta została wypracowana "we współpracy z Prezydentem RP".
Wcześniej Krzysztof Szczerski temu ubiegał się o funkcję wiceprzewodniczącego NATO. Te negocjacje zakończyły się jednak fiaskiem, a zastępcą szefa Sojuszu został Rumun Mircea Geoana.
Janusz Wojciechowski to wieloletni (od 2009 roku) eurodeputowany z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Obecnie jest audytorem w Europejskim Trybunale Obrachunkowym.
Kiedy nowa Komisja Europejska?
W poniedziałek nowa szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma rozpocząć przesłuchania kandydatów do KE. Jak powiedziała w poniedziałek jej rzeczniczka Mina Andreewa, nie każdy kandydat zaproponowany przez państwa członkowskie wejdzie w skład KE.
Von der Leyen zapowiadała, że będzie chciała, by jej Komisja składała się w połowie z mężczyzn i w połowie z kobiet, jednak nominacje państw członkowskich sprawiły, że równowagi takiej na razie nie ma. Przewodnicząca elekt może jednak zwrócić się do stolic o przedstawienie innych kandydatów niż ci, którzy zostali jej zaproponowani na tym etapie. Informacje w tej sprawie nie są jednak przekazywane opinii publicznej.
- Przewodnicząca pracuje ciężko, by osiągnąć cel, jeśli chodzi o równowagę płci, ale ostatecznie zależy to od państw członkowskich i kandydatów, których przedstawiły. To nie jest jednak proces, który już się skończył - zaznaczyła rzeczniczka KE.
Do końca października działać ma obecna KE, której szefem jest Jean-Claude Juncker.
Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:
-
Marsz Miliona Serc zadedykowano pani Joannie, ale nikt jej nie zaprosił. "Moja historia została wykorzystana"
-
Nagły zwrot Niemiec. "Traktują Ukrainę jako zasób"
-
Spór o religię w lubelskim liceum. "Mamy się tłumaczyć?". Rodzice oburzeni, dyrekcja dementuje
-
Gdyby nie on, Ruda Śląska mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. "To bardzo źle, że nie został upamiętniony"
-
Wybory na Słowacji. Szykuje się wielki powrót. "To już inny Robert Fico"
- Szef dyplomacji UE odwiedził Odessę. "Będziemy z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba"
- Twitter, czyli "syndrom Szymborskiej-Gołoty". Prof. Matczak o "igrzyskowości polityki" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
- Wybory na Słowacji. Kolejki w Bratysławie. Kilka skarg na naruszenie ciszy wyborczej
- Wypadek na A1. Łódzka policja wydała oświadczenie: Kierowcą nie był funkcjonariusz ani jego syn
- Orlen dba o nastroje wyborców, prezes Glapiński melduje prezesowi wykonanie zadania. A po wyborach "choćby potop"