"Wyborcza" wytropiła "cysterny wstydu". Należą do firmy pracującej dla państwowego Orlenu

Słynne "cysterny wstydu PO-PSL" należą do firmy pracującej dla Orlenu - donosi "Gazeta Wyborcza", która sprawdziła numery rejestracyjne pojazdów oklejonych wizerunkami polityków opozycji.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło w środę nową akcję wyborczą, pod hasłem "cysterny wstydu PO-PSL". W Polskę ruszyły wynajęte i oklejone wizerunkami Grzegorza Schetyny i Władysława Kosiniaka-Kamysza pojazdy. Jeszcze wczoraj Orlen zapewniał, że nie ma z akcją nic wspólnego. "W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi doniesieniami o zamieszczaniu na naszych cysternach treści niezwiązanych z działalnością biznesową, informujemy, że nie jesteśmy w żaden sposób związani z tą akcją, a wspomniane cysterny nie należą do naszej firmy" - taki komunikat pojawił się na oficjalnym koncie Twitterowym koncernu. 

Cysterny "wystąpiły" m.in. jako tło w czasie konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego. Co ciekawe, pojazdy miały zasłonięte tablice rejestracyjne. Jednak jeszcze w poniedziałek zdjęcie zrobione pojazdom wyjeżdżającym z bazy Orlenu w Nowej Wsi koło Bydgoszczy obiegło media społecznościowe - na nich tablice były widoczne. "Gazeta Wyborcza", idąc tym śladem, postanowiła zidentyfikować, do kogo należą oklejone wizerunkami polityków opozycji cysterny. Jak pisze Wojciech Czuchnowski, przynajmniej jeden z pojazdów należy do firmy Orlen Transport S.A., obsługującej Orlen. 

W środę, jeszcze przed konferencją premiera, zastępca rzeczniczki PiS Radosław Fogiel zapewniał na Twitterze: "Odnośnie cystern, które od rana rozbudzają wyobraźnię niektórych - zostały wynajęte przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość na zasadach komercyjnych od prywatnej firmy".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM