Warszawa domaga się pieniędzy od resortu edukacji i szykuje pozew. Szef MEN: Trzeba sprawdzić wyliczenia ratusza

Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy zapowiada pozew przeciwko resortowi oświaty. Domaga się wsparcia przy pokryciu kosztów reformy edukacji, dlatego sprawę chce rozstrzygnąć w sądzie.
Zobacz wideo

Pozew jest już prawie gotowy. Początkowo samorząd kalkulował, że reforma edukacji w stolicy będzie kosztować 60 mln złotych, ale w wakacje kasa miejska stopniała o kolejne 20 mln zł, bo - jak tłumaczy miasto, trzeba było wyremontować szkoły w związku z podwójnym rocznikiem w liceach czy technikach. - Nagle trzeba było znaleźć miejsce dla dodatkowych 200-300 uczniów. Podliczymy wszystko. Jesteśmy gotowi z pozwem - mówi Renata Kaznowska. 

To już kolejny rachunek, wystawiany przez stołeczny ratusz ministerstwu. Minister edukacji odpowiada, że czeka na kroki prawne miasta w tej sprawie. Szef resortu Dariusz Piontkowski zapowiada także, że dokładnie sprawdzi wyliczenia magistratu. - Musimy zweryfikować te dane, które przedstawia pani Kaznowska publicznie, bo czasami okazują się one nie do końca zgodne z prawdą - powiedział minister. 

Także inne miasta zapowiadają, że będą ubiegały się o pieniądze, które musiały wydać w związku z reformą edukacji.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM