Neckermann złożył oświadczenie o niewypłacalności. Kłopoty turystów z Polski

Neckermann Polska anulował wszystkie środowe wyloty i wstrzymał sprzedaż wycieczek. Biuro złożyło oświadczenie o niewypłacalności. Polscy turyści skarżą się, że hotele żądają od nich, żeby za pobyt zapłacili z własnej kieszeni.
Zobacz wideo

Planowałeś wakacje z biurem Neckermann Polska? Jesteś na urlopie i nie wiesz, jak wrócisz do kraju? Poinformuj nas o tym! Napisz na reporterzy@tok.fm

Neckermann Polska wstrzymał sprzedaż wycieczek na 48 godzin, a samoloty które we wtorek miały zawieść turystów na grecką wyspę Zakynthos oraz na Majorkę nie wystartowały. To konsekwencje upadku jednego z największych biur podróży na świecie Thomasa Cooka. Neckerman Polska jest finansowo powiązana z brytyjską firmą. 

3600 turystów za granicą, najgorsza sytuacja w Turcji, Tunezji i na Majorce

W środę anulowano wszystkie wyloty z Polski. - Biuro podróży Neckermann Polska złożyło oświadczenie o niewypłacalności - potwierdziła w rozmowie z radiem TOK FM przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego. 

3600 turystów przebywa za granicą w ramach wycieczek Neckermanna. - Najgorsza sytuacja jest w Turcji, Tunezji i na Majorce - mówiła Zastępca Dyrektora Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego Izabela Stelmańska. - Oni albo są wyrzucani z hoteli, albo w nich aresztowani. O ile można nazwać to sytuacją standardową, to spotykamy się z czymś takim przy każdej upadłości biura - mówiła i uspokajała, że sytuacje polskich turystów monitoruje ministerstwo spraw zagranicznych. 

- W związku ze spodziewaną upadłością Neckermann Polska, konsulowie RP w krajach, w których przebywają polscy turyści, otrzymali stosowne instrukcje, monitorują sytuację i są gotowi do udzielenia niezbędnej pomocy konsularnej - poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Ubezpieczyciel chce pomagać

Marszałek Województwa Mazowieckiego uruchomił procedurę wynikającą z gwarancji ubezpieczeniowej (25 mln zł) organizatora turystyki udzielonej przez Allianz Partners (AWP P&C S.A. Oddział w Polsce). 

- Jako ubezpieczyciel deklarujemy pełną współpracę z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego oraz z podległymi mu urzędnikami. Wywiążemy się ze wszystkich zobowiązań wynikających z udzielonej przez nas gwarancji ubezpieczeniowej - przekonuje ubezpieczyciel. 

Uruchomiono dodatkowe numery telefonów dla Klientów biura podróży Neckermann.

Osoby przebywające za granicą mogą skontaktować się z Centrum Operacyjnym pod czynnym całą dobę numerem telefonu: +48 22 522 29 00.

Dla osób, których wyjazd został odwołany, dedykowaliśmy, czynny w dni powszednie w godzinach 8:00-16:00, numer telefonu: +48 22 563 11 00 oraz adres e-mail: nm.odwolania@allianz.com.

Kłopoty turystów za granicą 

Najwięcej Polaków, korzystających z usług biura jest na Balearach, głównie na Majorce. Niektórzy z nich skarżą się, że hotele w których przebywają chcą ponownej zapłaty za pobyt, grożąc, że w innym wypadku będą zmuszeni opuścić pokoje. "Przylecieliśmy tutaj w niedzielę, w poniedziałek rano kazano się nam zgłosić na recepcję. Zostaliśmy poinformowani, że musimy zapłacić 600 euro albo opuścić hotel, bo Neckermann ogłosił upadłość. Neckermann Polska zapewniła nas, że to nieprawda i że możemy pozostać w hotelu, i dalej korzystać z oferty wakacyjnej. Tak też zrobiliśmy, ale obsługa hotelu nie uznała informacji od Neckermanna i zaczęła się do nas odnosić w coraz bardziej agresywny sposób. Pracownicy weszli do naszego pokoju i wymienili zamki w drzwiach. Powołaliśmy się na moją niepełnosprawność i w końcu otrzymaliśmy klucz do pokoju. Dzisiaj rano przyjechała rezydentka Neckermann i oznajmiła, że nic nie może zrobić oraz że musimy zapłacić, inaczej nie możemy dłużej pozostać na miejscu. W tym czasie obsługa hotelu zadzwoniła na policję, ponieważ nie chcieliśmy opuścić pokoju" - poinformował PAP jeden z turystów. 

Podobne problemy choć na mniejsza skalę spotkały także polskich turystów w Turcji. "Od trzech godzin przebywamy w hotelu ze spakowanymi walizkami. Kontaktowaliśmy się z przedstawicielem Neckermanna, który zapewnił nas, że sytuacja jest pod kontrolą, jednak obsługa hotelu i tak zażądała od nas uregulowania płatności bądź opuszczenia pokoju do godz. 17. Neckermann doradził nam, żebyśmy zostali, ponieważ firma działa w tej sprawie. W tym momencie nie możemy się nawet do centrali dodzwonić" - opowiedziała PAP turystka, która wybrała się na wakacje z mężem i dwójką dzieci.

Thomas Cook. Branża liczy straty

Thomas Cook jest uważane za najstarsze biuro podróży na świecie. W poniedziałek (23 września) ogłosiła upadłość wszystkich spółek wchodzących w skład grupy, w tym linii lotniczych Thomas Cook Airlines. Firma działała od 1841 roku. Do grupy należą hotele i kompleksy wypoczynkowe na całym świecie oraz cztery linie lotnicze. Zatrudniała 21 tysięcy pracowników w 16 krajach, w tym 9 tysięcy w Wielkiej Brytanii. Ogłosiła upadłość z powodu ogromnego zadłużenia

Branża turystyczna na świecie liczy straty związane z jego upadkiem - w wielu krajach zaległości firmy sięgają kilkudziesięciu a nawet kilkuset milionów euro. Jednocześnie brytyjskie media rozpisują się o zarobkach kierownictwa - roczne pensje szefów Cooka miały sięgać 20 milionów funtów.

Ogłoszone w poniedziałek bankructwo biura wywołało ogromny chaos w branży. Odwołano tysiące lotów i rezerwacji. Na zorganizowanych wyjazdach było w tym momencie około 600 tysięcy klientów Cooka. Niektórzy wrócili już do domów, inni nadal czekają na rozwój wypadków. 

- Przed wylotem zastanawialiśmy się, co zrobić. Słyszeliśmy, że z biurem jest źle, ale nie znaliśmy całej sytuacji. Na szczęście na razie nie spotkały nas żadne nieprzyjemności, nie wyrzucono nas z hotelu. Dużo ludzi nam pomaga - mówiła jedna z turystek, dodając, że na razie się jednak nie martwi.

DOSTĘP PREMIUM