Sebastian Kaleta na pytania o Mariana Banasia ma jedną odpowiedź: Krzysztof Kwiatkowski i Sok z Buraka

Według Sebastiana Kalety, wiceministra sprawiedliwości, sprawa Mariana Banasia nie może być porównywana z "wielką systemową platformą kreowaną przez Platformę Obywatelską", czyli stroną Sok z Buraka. - Jestem przekonany, że nienawiść, która w polskim internecie jest w sporach politycznych, wynika m.in. z tego, że są takie materiały jak te wszystkie przekrzywione twarze na Soku z Buraka - mówił w TOK FM.
Zobacz wideo

W Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel pytał Sebastiana Kaletę, wiceministra sprawiedliwości i kandydata w wyborach do Sejmu, o sprawę Mariana Banasia. Prowadzący program zwrócił uwagę, że jeszcze przed udaniem się na bezpłatny urlop prezes NIK postanowił zwolnić swoich zastępców. - Na niecałe trzy tygodnie przed wyborami, żeby zdążyć nogą dopchnąć plan kadrowej zmiany, bo po wyborach będzie trudniej? - pytał dziennikarz. 

- Akurat ten ruch prezesa Banasia, w związku z tym, że skończyła się kadencja pana Krzysztofa Kwiatkowskiego, którego sytuacja procesowa jest daleko bardziej skomplikowana i negatywna niż pana Mariana Banasia. Bo przecież ma akt oskarżenia za ustawianie konkursów z Janem Burym z PSL. W związku z tym, że zakończyła się ta kadencja, prezes Banaś bardzo słusznie zrobił, że oddał możliwość zmiany kierownictwa NIK marszałkowi Sejmu - stwierdził. 

Według polityka zasadne jest, aby to właśnie teraz doszło do zmiany. - Bardzo dobrze, że prezes Banaś zrobił to przed urlopem, bo ta sytuacja powinna być w rękach Sejmu - podkreślił. 

Krzysztof Kwiatkowski i Jan Bury zostali oskarżeni o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w NIK w 2013 roku. Kwiatkowski zrzekł się immunitetu w 2015 roku, kiedy do Sejmu wpłynął wniosek Prokuratury Generalnej o jego uchylenie. Ówczesny prezes NIK nadal przychodził do pracy, ale zakres jego obowiązków był okrojony. Nadzór nad kontrolami przejęli jego trzej zastępcy. U władzy była wówczas jeszcze koalicja PO-PSL. I choć spekulowało się, że PiS będzie chciał usunąć Kwiatkowskiego ze stanowiska, choć od strony formalnej to niezmiernie trudne, to rządzący żadnych nie podjęli. 

Przekaz dnia. Wyliczenia materiałów TVN i Sok z Buraka

Zdaniem Sebastiana Kalety "rozemocjonowana dyskusja wokół prezesa Banasia jest typowym elementem kampanii wyborczej". Wiceminister sprawiedliwości wyliczał, że o hejterce Emilii w "Faktach" TVN było 27 materiałów, a o Krzysztofie Kwiatkowskim pojawiły się w ostatnich latach "ledwo" dwa materiały. - A dzisiaj w ciągu czterech dni, mamy w "Faktach" siedem materiałów z muzyką grozy, o tym, jaka to jest wielka sprawa, o Marianie Banasiu. Tą informacją próbuje się manipulować wyborcami - stwierdził. 

Z kolei TVN odpiera zarzuty o zbyt rzadkie informowanie poprzednim szefie NIK i wskazuje, że to właśnie dziennikarze portalu tvn24.pl ujawnili te informacje o sprawie Krzysztofa Kwiatkowskiego. 

Według wiceministra sprawiedliwości sprawa prezesa NIK nie może być porównywana ze sprawą Soku z Buraka - "wielkiej systemowej platformy nienawiści kreowanej przez Platformę Obywatelską". - Jestem przekonany, że nienawiść, która w polskim internecie jest w sporach politycznych, wynika m.in. z tego, że są takie materiały jak te wszystkie przekrzywione twarze na Soku z Buraka. To nie jest temat dla mediów, a kilka dni temu wszędzie byłą Emi! Wyskakiwała jedna osoba, a tu mamy system! - mówił w TOK FM. 

Audycji posłuchasz także na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM