Sprawa Mariana Banasia. "Normalny Polak miałby już 10 kontroli" - PO składa zawiadomienie do prokuratury

Chodzi o zaniżone, według posłów opozycji, stawki, za które Marian Banaś wynajmował swoje nieruchomości. - Gdyby normalny Polak tak rażąco wycenił wynajem swoich nieruchomości, miałby już 10 kontroli, domiar podatkowy i postępowanie karno-skarbowe - komentował Mariusz Witczak z PO.
Zobacz wideo

Platforma Obywatelska kieruje do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa NIK Mariana Banasia.

Chodzi o stawki za wynajem kamienicy na krakowskim Podgórzu oraz dwóch mieszkań. Według posłów opozycji były one rażąco zaniżone. W oświadczeniach majątkowych, prezes NIK podał, że otrzymywał za nie około 5,5 tysiąca miesięcznie.

Jak informował "Superwizjer" TVN w kamienicy miał działać pensjonat, wynajmujący pokoje na godziny. Autor reportażu, Bertold Kittel, przekonywał, że w jego recepcji spotkał człowieka z krakowskiego półświatka. 

Nieruchomości Mariana Banasia. Zaniżone ceny wynajmu?

Politycy opozycji zastanawiają się, jak to możliwe, że osoba, która pełniła funkcję wiceministra i ministra finansów, czuwała nad uszczelnieniem systemu VAT, a w końcu szefowała Krajowej Administracji Skarbowej, nie zna przepisów podatkowych.

Jak przypominał Mariusz Witczak z PO, celowe zaniżanie wartości wynajmowanej nieruchomości, a co za tym idzie uszczuplanie wpływów podatkowych, jest po prostu przestępstwem.

- Gdyby normalny Polak tak rażąco wycenił wynajem swoich nieruchomości, miałby już 10 kontroli, domiar podatkowy i wreszcie postępowanie karno-skarbowe. Nie słyszymy, żeby coś takiego przytrafiło się Marianowi Banasiowi - mówił poseł.  

Po południu sejmowa komisja zaopiniuje dla marszałek Sejmu wnioski o zmiany w składzie kierownictwa Najwyższej Izby Kontroli. Marian Banaś, który zapowiedział, że pójdzie na bezpłatny urlop, chce zwolnić współpracowników byłego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego. Na wiceprezesa Izby wskazuje zaś zaufaną osobę.

- Nie można pozwolić na to, żeby osoba, która nie wyjaśniła swoich powiązań ze światem przestępczym, nie wyjaśniła jakie interesy robiła z gangsterem z Krakowa, mogła decydować o kierownictwie Najwyższej Izby Kontroli - komentował rzecznik PO Jan Grabiec. 

Z kolei politycy Prawa i Sprawiedliwości sugerują, że Marian Banaś, jeśli zarzuty się potwierdzą, po urlopie nie wróci na swoje stanowisko.

CBA przeprowadza kontrolę oświadczeń majątkowych Mariana Banasia od kwietnia 2019 roku. Ma ją zakończyć w drugiej połowie października

DOSTĘP PREMIUM