To ona ma zastąpić Banasia w czasie urlopu. Burzliwa debata nad zmianami w NIK

Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała wniosek o powołanie nowej wiceszefowej NIK Małgorzaty Motylow, która ma zastąpić Mariana Banasia podczas jego urlopu. Posłowie pozytywnie opiniowali też wnioski o odwołane dotychczasowych wiceprezesów Izby, choć w jednym głosowaniu nieoczekiwanie nastąpił... remis.
Zobacz wideo

Sejmowa komisja ds. kontroli państwowej zajęła się w czwartek opiniowaniem wniosków prezesa NIK Mariana Banasia o powołanie na stanowisko wiceprezesa NIK Małgorzaty Motylow i odwołanie trzech obecnych wiceszefów Izby: Ewy Polkowskiej, Wojciecha Kutyły oraz Mieczysława Łuczaka. Wnioski te Banaś złożył tuż przed urlopem, który ma rozpocząć w piątek 27 września.

Pierwsza część obrad komisji rozpoczęła się po godzinie 14. Posłowie zajęli się wówczas zaopiniowaniem wniosku o odwołanie Ewy Polkowskiej. Mariana Banasia nie było na sali, wniosek w jego imieniu odczytał szef komisji Wojciech Szarama (PiS).

Głosowanie i nieoczekiwany... remis?

W głosowaniu za pozytywną opinią dla wniosku o odwołanie Polkowskiej opowiedziało się czterech członków komisji, tylu samo było za zaopiniowaniem go negatywnie. Szarama ogłosił, że "komisja zaopiniowała negatywnie" wniosek o odwołanie Ewy Polkowskiej. Przedstawiciel biura legislacyjnego zwrócił uwagę, że przy równej liczbie głosów wniosek nie uzyskuje większości, więc nie ma rozstrzygnięcia. "Czyli nie ma żadnej opinii" - podkreślił.

Wątpliwości miało rozstrzygnąć Biuro Analiz Sejmowych, dlatego zgłoszono przerwę do godziny 17.

Obrady zostały wznowione po godzinie 17.40. Przedstawiciel BAS stwierdził, że sytuacja, w której są cztery głosy "za" i cztery "przeciw" nie przynosi żadnego rozstrzygnięcia. Jak mówił, sprawę należy kontynuować "aż do podjęcia jakiejś uchwały, w której jakaś większość się pojawi". Powtórzono więc głosowanie, które tym razem uzyskało wymaganą większość i wniosek o odwołanie Polkowskiej został zaopiniowany pozytywnie. Opozycja przekonywała, że powtórzenie głosowania "było złamaniem zasad parlamentaryzmu".

W drugiej kolejności posłowie zajęli się wnioskiem o odwołanie Wojciecha Kutyły - kolejnego wiceszefa NIK. Opozycja krytykowała Mariana Banasia za to, że w Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadza czystki. Poseł Robert Kropiwnicki z PO zastanawiał się, czy Banaś nie podlega przypadkiem jakiemuś szantażowi "ze strony gangsterów lub jakichś polityków". - Jeśli pan tego słucha, niech pan ma odwagę o tym powiedzieć - wskazał.

Politycy PiS z kolei Banasia bronili przekonując, że jako nowy szef ma pełne prawo do dobierania sobie współpracowników. Ostatecznie - po debacie - wniosek o odwołanie Kutyły także został zaopiniowany pozytywnie (5 osób było "za", 3 "przeciw"). Takim samym wynikiem zakończyło się także głosowanie ws. wniosku o odwołanie Mieczysława Łuczaka.

Wniosek o powołanie nowej wiceszefowej

Po zaopiniowaniu wniosku o odwołanie wiceszefów NIK, sejmowa komisja zajęła się opinią w sprawie powołania Małgorzaty Motylow na nowego wiceprezesa Izby. 

Motylow pracuje w Izbie od 18 lat, w delegaturze w Gdańsku. W maju ubiegłego roku została powołana na radcę prezesa NIK i awansowała do Kolegium Izby - rekomendował ją na to stanowisko były już prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski. 

Posłowie opozycji - podczas dyskusji na komisji - pytali kandydatkę na wiceszefową m.in. o to, czy została sprawdzona przez służby specjalne i czy ma poświadczenie bezpieczeństwa wydane przez ABW. - Posiadam takie doświadczenie i dostęp do informacji tajnych - powiedziała Motylow. Jak dodała, pochodzi ono z lipca 2018 roku i doprecyzowała, że dotyczy ono informacji "tajnych", ale nie "ściśle tajnych". - To trochę mało - skomentowali politycy opozycji. Poseł Kropiwnicki (PO) zaznaczył, że do wiadomości tajnych dostęp mają wszyscy posłowie. - Osoba bez uprawnień do spraw ściśle tajnych nie może stać na czele Najwyższej Izby Kontroli. Przykro mi, ale musi pani po prostu poczekać - stwierdził Kropiwnicki.

Posłowie pytali Motylow także m.in. o jej doświadczenie zawodowe - o to, czy prowadziła kontrole na poziomie ogólnopolskim lub czy miała nad nimi nadzór. - Koordynacją kontroli zajmują się w NIK departamenty. Ja byłam pracownikiem delegatury, która zajmuje się szerszym wachlarzem działań(…). Nie powierzano mi takich zadań - powiedziała Motylow.

Poseł Kropiwnicki pytał też kandydatkę o znajomość z Martą Kaczyńską (córką Lecha Kaczyńskiego). Dziennik "Fakt" podał w czwartek, że obie panie się znają i zasugerował, że awans Małgorzaty Motylow był motywowany właśnie tą znajomością. Motylow nie odniosła się jednak do tej sprawy.

Ostatecznie sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała powołanie Małgorzaty Motylow na nową wiceszefową NIK. "Za" - jak wcześniej - głosowało 5 osób, przeciwko były 3 osoby, jedna się wstrzymała. 

Rekomendacje komisji zostaną przekazane do Marszałka Sejmu Elżbiety Witek.

"Superwizjer" o Banasiu i pokojach na godziny

Urlop Banasia jest pokłosiem reportażu "Superwizjera" TVN, w którym dziennikarze przekonywali, że oświadczenia majątkowe szefa NIK budzą wątpliwości. Banaś miał nie wpisać do nich informacji o zabezpieczeniu na hipotece kamienicy, która - jak wynika z oświadczenia majątkowego i zapisów w księdze wieczystej - należy właśnie do prezesa NIK. W kamienicy tej prowadzony jest hotel na godziny, a w całą działalność - jak podał "Superwizjer" - zaangażowani są ludzie z tzw. półświatka.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM