Złożył wniosek o unieważnienie mandatów europosłów z PiS. "Propaganda TVP działała na ich korzyść"

Marcin Skubiszewski z Obserwatorium Wyborczego złożył wniosek o unieważnienie mandatów eurodeputowanych Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, przekaz telewizji publicznej w czasie kampanii działał na ich korzyść, przez co mogło dojść do złamania zasad równości między kandydatami. - Takiego wniosku w PE jeszcze nie było - przyznał w TOK FM.
Zobacz wideo

Obserwatorium Wyborcze to organizacja, która ocenia zgodność prawa wyborczego i procesu wyborczego z podstawowymi zasadami demokracji, takimi jak np. tajność głosowania czy bezstronność organów państwa. Zajmuje się też monitoringiem mediów - sprawdza, w jaki sposób przedstawiają one poszczególnych kandydatów w kampanii wyborczej.

Jak wskazywał w Weekendowym Poranku TOK FM Marcin Skubiszewski, obserwatorium śledzi wyłącznie działania mediów publicznych. - One mają obowiązek obiektywizmu i bezstronności, ustawowy i bardzo jasny. Media prywatne takiego obowiązku nie mają, co nie zmienia faktu, że istnieje pewna etyka dziennikarska, która obowiązuje wszystkich - wyjaśniał. Przyznał też, że aby obserwować wszystkie media, ma po prostu zbyt mało liczny zespół.  - Zajmuje się tym 12 osób. Nie da się więc zrobić aż tyle, ile bym marzył, dlatego nie obserwujemy mediów prywatnych - dodał.

Próba podważenia mandatu Anny Marii Anders

Zdaniem naszego gościa, sposób prezentowania kandydatów w mediach ma wpływ na to, jaki potem osiągają wynik i jeśli bezstronność nie jest zachowana - daje to podstawy do podważenia wyniku wyborczego. Nie wszędzie jednak - co podkreślił - jest to możliwe.

- Wszystko zależy od systemu prawnego. W Polsce mamy niestety artykuł 82. Kodeksu wyborczego, który zabrania podważania ważności wyborów na tej podstawie - podał Skubiszewski. Podkreślił, że w przeszłości próbował podważać wynik Anny Marii Anders w wyborach uzupełniających do Senatu (sprawa dotyczyła okręgu obejmujące Suwałki i Łomżę). Nie udało się. Jak wskazał nasz gość, zarówno Sąd Najwyższy jak i Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że podważenie mandatu polityczki Prawa i Sprawiedliwości nie jest możliwe.

Wniosek w Parlamencie Europejskim

- Ale to jest wada polskiego systemu prawnego, na poziomie standardów międzynarodowych to się odbywa inaczej. Na pewno takie podważenie nie jest łatwe, ale jest możliwe. Dlatego ja wysłałem niedawno do Parlamentu Europejskiego wniosek o stwierdzenie nieważności mandatów polskich europosłów z PiS właśnie na tej podstawie - poinformował Skubiszewski.

Zdaniem gościa TOK FM, przekaz telewizji publicznej działał zdecydowanie "na ich korzyść", co jest niezgodny ze standardami demokratycznymi.

Wniosek, jak mówił Skubiszewski, ma być procedowany w październiku. Liczy 88 stron i nie dotyczy jednostkowych przypadków prezentowania pojedynczych polityków Prawa i Sprawiedliwości, ale "opisuje sytuacje w całym kraju". Sprawą zajmuje się Komisja ds. prawnych.

- Zobaczymy , co z tego będzie. Taki wniosek jest absolutnie bezprecedensowy, nie było jeszcze w Parlamencie Europejskim czegoś takiego - stwierdził gość TOK FM. Podkreślił też, że podjęcie takiej inicjatywy uznał "za swój moralny obowiązek".

Wyniki wyborów do PE

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się 26 maja 2019 roku. Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość, które otrzymało 45,38 proc. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Europejska (PO, Nowoczesna, SLD, PSL i Zieloni) z wynikiem 38,47 proc. Trzecia była Wiosna Roberta Biedronia - 6,06 proc. 

Czwarte ugrupowanie - prawicowa Konfederacja otrzymała 4,55 proc. głosów, a więc nie przekroczyła progu wyborczego. Kukiz'15 miał 3,69 proc. Lewica Razem - 1,24 proc. głosów. Komitet Polska Fair Play Bezpartyjni Gwiazdowski uzyskał 0,54 proc., komitet Polexit - Koalicja - 0,06 proc, a ostatni komitet Jedność Narodu - 0,02 proc. 

Prawo i Sprawiedliwość ma w Parlamencie Europejskim 27 mandatów (najwięcej), Koalicja Europejska - 22, a trzy mandaty przypadają Wiośnie Roberta Biedronia.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM