Czy Rosjanie mogą ingerować w wybory w Polsce? "Jest bardzo prawdopodobne, że Putin będzie chciał mieć wpływ"

Jest bardzo prawdopodobne, że Władimir Putin będzie chciał mieć wpływ na to, co się dzieje i co będzie się działo w Polsce - mówił w Poranku Radia TOK FM dr Krzysztof Liedel, ekspert ds. bezpieczeństwa. Gość TOK FM pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego w czasach prezydentury Bronisława Komorowskiego, a dziś jest kandydatem Lewicy na posła.
Zobacz wideo

Jacek Żakowski rozmowę z Krzysztofem Lidelem zaczął od pytania o to, czy Rosjanie mogą ingerować w wybory w Polsce. - Jest bardzo prawdopodobne, że prezydent Władimir Putin będzie chciał mieć wpływ na to, co się dzieje, jeśli chodzi o wybory i całą sytuację polityczno-społeczną w Polsce. Rosjanie skupiają się bardziej na zakulisowych działaniach niż na przygotowaniu realnego konfliktu. To sposób na realizację ich celów strategicznych. Jeżeli jest taka możliwość, to Rosjanie zrobią wszystko, żeby taki wpływ mieć - ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa i kandydat do Sejmu z list Lewicy. 

Żakowski przypominał książkę Grzegorza Rzeczkowskiego "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami", w której autor postawił tezę, że to właśnie rosyjskie służby stały za słynną aferą podsłuchową. - Czy teraz też coś takiego się dzieje? Czy widać wpływ służb Putina na wybory, czy dowiemy się o tym po wszystkim? - pytał gospodarz Poranka Radia TOK FM.

Dr Krzysztof Liedel odparł, że rywalizacja między służbami specjalnymi różnych państw jest naturalna. - Jeżeli dowiemy się czegoś więcej, to będą tylko poszlaki i przypuszczenia. Nigdy nie będziemy mieli pewności - podkreślił. 

Jego zdaniem w Polsce zachodzą dwa niebezpieczne zjawiska, które działają na korzyść obcych służb. - Pierwsze to polaryzacja społeczeństwa. W takim skonfliktowanym kraju dużo łatwiej prowadzić gry operacyjne. A z drugiej strony to centralizacja procesu decyzyjnego, w sferze bezpieczeństwa to najgorsze, co może być. Jeżeli rzeczywiście gros istotnych decyzji politycznych zapada na Nowogrodzkiej, jeżeli jeździ tam premier, najważniejsi członkowie rządu, to taka centralizacja sprawia, że na proces decyzyjny łatwo wpływać. Da się łatwo manipulować, dostarczać dane, wykorzystać profile behawioralne i słabości konkretnych osób - tłumaczył dr Liedel. I dodał, że Rosjanie potrafią "wykorzystywać okazje".

- Myślę, że są w stanie działać na terenie Polski, zapewniać sobie możliwość dopływu informacji czy możliwość wpływania na pewne decyzje i sytuacje. Jest pewna słabość naszych polityków, że o rzeczach istotnych dla państwa rozmawia się tam, gdzie nie wolno, nie jest ważne, czy to restauracja "Sowa", czy Nowogrodzka - przekonywał ekspert. 

Problemy służb

Według gościa Poranka Radia TOK FM polskie służby w tej chwili nie są w stanie działać efektywnie. - Mam stuprocentową pewność. Podstawowym problemem naszych służb jest brak ciągłości działania w sferze kadrowej. Zawód oficera służb specjalnych potrzebuje "mistrza". Trzeba mieć od kogo się uczyć i zdobyć doświadczenie. U nas są ciągłe zmiany organizacyjne i kadrowe - tłumaczył dr Krzysztof Liedel. 

Jak to naprawić? Ekspert tłumaczył, że "naszych służb specjalnych jest za dużo". - Cały mechanizm powinien się sprowadzać do wywiadu i kontrwywiadu. Nie wiem, czy funkcjonowanie w takiej postaci CBA ma sens. Takie zadania mogłaby spokojnie realizować policja - mówił dr Liedel i dodawał, że czas na "odpolitycznienie służb". - Kontrola powinna mieć charakter cywilny, mogą ją sprawować niezależne sądy. Politycy nie potrafią korzystać ze służb, powinni trzymać się z dala od nich - wyjaśniał rozmówca Jacka Żakowskiego.

"Donald Trump jest nieobliczalny"

Dziennikarz pytał też dr Liedela o ofensywę wojsk tureckich przeciwko Kurdom. Jakie skutki dla nas może mieć to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie? - Jeżeli spojrzeć na filozofię polityki tzw. dobrej zmiany, to opieranie się tylko na sojuszu z USA bez akcentowania tego, co dla nas jest fundamentem członkostwa w NATO i UE, powoduje, że możemy znaleźć się w sytuacji Kurdów - ocenił ekspert. Podkreślając, że oczywiście "trzeba zachować proporcję". - Prezydenci Erdogan i Putin nie są bardzo różni od siebie. Donald Trump jest nieobliczalny, dlatego nie ufałbym aż tak mocno temu sojuszowi (z USA - red.). Trzeba być czujnym. Nie należy budować bezpieczeństwa w oparciu o jeden wyjątkowy - w naszym mniemaniu - sojusz - podkreślił gość Poranka Radia TOK FM, zwracając uwagę, że mimo wszelkich swoich wątpliwości "nie do przecenienia" jest m.in. obecność amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM