"Jest potrzeba pewnej politycznej równowagi". Kazimierz Michał Ujazdowski o sukcesie opozycji w wyborach do Senatu

- Wyniki wyborów pokazują, że Polacy nie chcą hegemonii jednej partii - mówił w Poranku Radia TOK FM Kazimierz Michał Ujazdowski (Koalicja Obywatelska), który zasiądzie w Senacie.
Zobacz wideo

Kazimierz Michał Ujazdowski startował do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej i zdobył mandat senatora z Warszawy (z okręgu obejmującego Śródmieście, Żoliborz, Bielany i Białołękę). Pokonał Marka Rudnickiego z PiS i Pawła Kasprzaka - lidera Obywateli RP, który startował w proteście właśnie przeciwko Ujazdowskiemu. - Pan Kasprzak ciężko pracował nad zwycięstwem PiS, ale to się nie udało. Opozycja zdała egzamin - powiedział w TOK FM nowy senator.

Ogółem w Senacie cała opozycja ma więcej mandatów niż Prawo i Sprawiedliwość, choć różnica jest bardzo niewielka: 51 do 49.

Jak powiedział Kazimierz Michał Ujazdowski, wyniki te jasno pokazały, że "Polacy nie chcą hegemonii jednej partii", ale "jest potrzeba pewnej politycznej równowagi". - Senat powinien dawać dobry przykład stanowienia prawa, otwartej legislacji, kontaktu ze środowiskami pozarządowymi - wyliczał gość TOK FM, zapewniając, że Senat zdominowany przez opozycję taki właśnie będzie. 

W praktyce Senat ma mniejsze uprawnienia niż Sejm. Jego sprzeciw wobec danej ustawy może zostać odrzucony przez posłów większością bezwzględną, którą Prawo i Sprawiedliwość posiada. - Ale oprócz tego jest rzeczywistość społeczna. Senat w bardzo ważnych kwestiach będzie oponentem PiS, będzie reprezentował inną kulturę polityczną - przekonywał gość redaktora Jana Wróbla. - Przez ostatnie cztery lata nie było takiego miejsca w instytucjach konstytucyjnych, gdzie dochodziłoby do wyrażenia opinii innej niż PiS w sposób nieskrępowany - dopowiedział.

Współpraca opozycji - tak, ale nie we wspólnym klubie

Prowadzący Poranek Radia TOK FM pytał senatora, czy cała opozycja powinna stworzyć wspólny klub w parlamencie. Ujazdowski uznał, że to nie jest konieczne. Wskazana jest, jak dodał, konstruktywna współpraca, ale niekoniecznie w jednym klubie. 

Dopytywany z kolei o współpracę w przyszłorocznych wyborach prezydenckich i o to, czy opozycja wystawi w nich wspólnego kandydata - Ujazdowski odparł, że w pierwszej turze będzie ich prawdopodobnie kilku, ale już w drugiej opozycja powinna poprzeć jednego polityka. 

Co dalej z Grzegorzem Schetyną?

Po przegranych wyborach przez Koalicję Obywatelską pojawiają się głosy mówiące o niepewnej przyszłości Grzegorza Schetyny w roli szefa Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy, jego kadencja kończy się w styczniu. Czy powinien pożegnać się ze stanowiskiem wcześniej? - Schetyna jest politykiem, który udźwignął ciężar odpowiedzialności organizacyjno-politycznej w najtrudniejszym momencie. Ja przypatruję się jego krytykom i wedle mojego rozeznania żaden z nich nie podjąłby się tego zadania - ocenił gość TOK FM.

Jak dodał, "to nie jest czas, by publicznie zwalczać lidera formacji politycznej", zwłaszcza że głównym celem opozycji powinno być teraz przygotowanie się do wyborów prezydenckich. Zdaniem Ujazdowskiego, wewnętrzna wojna w tym na pewno nie pomoże. 

Na koniec Wróbel pytał nowego senatora, kto będzie Marszałkiem Senatu. - Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. To wymaga decyzji KO, ale też PSL i Lewicy, bo te trzy ugrupowania wprowadziły polityków do Senatu - odparł. 

Całej rozmowy z Kazimierzem Michałem Ujazdowskim w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM