Kosiniak-Kamysz proponuje, by kandydata na prezydenta wybrać w prawyborach. Deklaruje, że wie, co zrobi Donald Tusk

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w TOK FM, że byłby bardzo zadowolony, gdyby Donald Tusk został pierwszym Polakiem na stanowisku przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. - Nikt inny nie ma na to szans, więc warto o to powalczyć - mówił, odpowiadając na pytanie, czy Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich w Polsce.
Zobacz wideo

Koalicja Polska PSL i Kukiz'15 zdobyła w wyborach parlamentarnych 8,55 proc. poparcia. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał  w Poranku Radia TOK FM, że liczbę głosujących na PSL udało się podwoić. - To, co mi wróżono przez cztery lata, że będę ostatnim prezesem PSL, nie ziściło się - zaznaczył. 

Kto będzie kandydatem PSL na prezydenta?

Prowadząca program, Karolina Lewicka, pytała przewodniczącego PSL, czy będzie kandydował w wyborach prezydenckich. Gość TOK FM tłumaczył, że decyzja będzie podejmowana "demokratycznie". Najpierw musi jednak nastąpić podsumowanie wyborów, co zostanie zrobione w najbliższym czasie. - Ciekawym sposobem byłoby przeprowadzenie już niedługo prawyborów nie tylko w PSL, ale w opozycji. Kluczowe byłoby przeprowadzenie różnych debat telewizyjnych i radiowych, narzucenie swojego przekazu - tłumaczył. Dodał, że to, w jaki sposób wyłoniony zostałby kandydat, jest "do uzgodnienia".  - Musimy narzucić swoje propozycje, a nie czekać aż będzie wyłoniony kandydat po pierwszej turze i dopiero wtedy będziemy rozmawiać o współpracy - podkreślił lider ludowców. 

Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył również, że "w teren trzeba ruszyć już dzisiaj". - Jedna kampania się zakończyła, rozpoczyna się kolejna. Nie tylko prezydencka, ale także parlamentarna, bo nie wiadomo, kiedy będą kolejne wybory parlamentarne. Sytuacja w polityce się diametralnie zmieniła - mówił, wskazując na to, że PiS nie ma już większości w Senacie.

Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich?

Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się również do ewentualnej kandydatury na prezydenta Donalda Tuska. - Myślę, że będzie kandydował na szefa Europejskiej Partii Ludowej. To byłoby bardzo dobre. Będziemy pewnie namawiać go do tego startu. To jest utrzymanie pozycji Polski w Europie, której dzisiaj nie ma polski rząd - stwierdził, ale zaznaczył, że "nie on jest od doradzania Donaldowi Tuskowi". - Chciałbym, żeby szefem EPL był Polak, nikt inny nie ma na to szans, więc warto o to powalczyć. A co zrobi z wyborami prezydenckimi? Jedno nie stoi na przeszkodzie drugiemu - podkreśłił gość TOK FM, choć dodał, że będzie to decyzja przewodniczącego i jego środowiska politycznego. 

Przypomnijmy, że przewodniczący Rady Europejskiej uważa przyszłoroczne wybory prezydenckie za "absolutnie strategiczną sprawę".  - Żeby zatrzymać ten rząd (PiS-u - red.) w robieniu szkód, trzeba mieć siłę prezydenckiego weta. To strategiczne pytanie. Czy Polska zmarnuje kolejne cztery lata, czy przez mądry wybór już kandydata na prezydenta, uda się Polakom i politycznym elitom przymusić rządzących, żeby chociaż unikali błędów – mówił Donald Tusk. 

"Ręczę za senatorów PSL"

Władysław Kosiniak-Kamysz w TOK FM przekonywał, że PSL nie ma powodu, by "czuć się w opozycji jak gorszy krewny, bo zrobiło dobry wynik". - Trzeba wzajemnego szacunku. Bez którejś z trzech opcji (PSL, Lewicy, KO - red.) i senatorów niezależnych, nie będzie większości w Senacie. Dzisiaj uzurpowanie sobie prawa do liderowania opozycji skończą się fatalnie. My nie uzurpujemy sobie takiego prawa, myślę, że Lewica też nie. Mam nadzieję, że PO też nie będzie. Szanujmy się nawzajem - zaapelował. Dodał również, że przed wyborem marszałka wyższej izby musi dojść do rozmowy. - A nie na odwrót, namaszczania kogoś - stwierdził prezes PSL. W niedzielnych wyborach ludowcy zdobyli trzy miejsca w nowym Senacie. 

Karolina Lewicka pytała również, czy zdaniem przewodniczącego PSL-u uda się opozycji utrzymać większość w Senacie. Kosiniak-Kamysz ma na to nadzieję. - Mam nadzieję, że PiS nie będzie przekraczać standardów, nie będzie korumpować senatorów, nie będzie ich kupować. Ale nie dziwię się, że chcą uzyskać większość. Zrobią pewnie wszystko, tak jak zrobili na Śląski. Mam nadzieję, że przypadek pana Kałuży się nie powtórzy - zaznaczył, zapewniając, że "ręczy za senatorów PSL". 

Dzięki aplikacji TOK FM rozmowy posłuchasz także na telefonie. 

DOSTĘP PREMIUM