Kuchciński marszałkiem nie jest, ale Kancelaria Prezydenta dalej wynajmuje mu rządową willę. Pieniądze idą z publicznej kasy

Kancelaria Prezydenta nadal wynajmuje Markowi Kuchcińskiemu rządową willę, choć powinien opuścić budynek dwa tygodnie temu - informuje "Rzeczpospolita". Kuchciński, przypomnijmy, ustąpił ze stanowiska marszałka Sejmu na początku sierpnia.
Zobacz wideo

O tym, że Marek Kuchciński mieszka w rządowej willi przy ul. Baciarellego w Warszawie, dowiedzieliśmy się po wybuchu afery, dotyczącej nadużywania przez ówczesnego marszałka Sejmu rządowych samolotów do niekoniecznie służbowych lotów. Polityk PiS 8 sierpnia ustąpił ze stanowiska. I z willi, którą wynajmuje mu Kancelaria Prezydenta, powinien wyprowadzić się dwa tygodnie temu. Ale tak się nie stało. 

Bo, jak ustaliła "Rz", Kancelaria Prezydenta nadal wynajmuje Markowi Kuchcińskiemu rządową willę. Co ważne, Kancelaria Sejmu nadal pokrywa koszty tego wynajmu. Czyli pieniądze pochodzą z publicznej kasy. 

Dlaczego Kuchciński się nie wyprowadził? Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta wyjaśnia "Rz", że 8 października na wniosek Kancelarii Sejmu podpisano aneks "przedłużający termin zwolnienia lokalu przez osobę uprawnioną do 08.11.2019 r. (1 miesiąc)". Dodano, że czynsz za miesiąc wynosi 4145,28 zł plus opłaty eksploatacyjne (średnio 855,67 zł/miesięcznie)" - czytamy w gazecie. Dziennikarze zaznaczają, że z Kancelarii Prezydenta otrzymali informację, że "najemca oświadczył w aneksie, że zgodnie z wnioskiem uprawnionego, czyli Pana Marszałka Kuchcińskiego, obciąży go kwotą z tytułu miesięcznego czynszu najmu lokalu".

Air Kuchciński i inne przywileje marszałka

Kłopoty Marka Kuchcińskiego zaczęły się w lipcu, gdy media opublikowały zestawienie jego - częstych - lotów rządowymi samolotami i śmigłowcami. Większość z nich odbywało się w specjalnej procedurze HEAD, a celem były najczęściej miejscowości na Podkarpaciu. A to z tego regionu pochodzi Marek Kuchciński.

Dowiedzieliśmy się też, że rządowymi maszynami podróżowała rodzina ówczesnego marszałka Sejmu - nie zawsze jego towarzystwie. Warto pamiętać, że Centrum Informacyjne Sejmu, bo Kuchciński nie zabierał głosu w sprawie, zapewniało, że marszałek nie latał z rodziną na pokładzie. Potem dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka podał jednak, że takich lotów było 23 (za nie Kuchciński wpłacił 15 tys. zł na cele charytatywne).

Potem - od samego Kuchcińskiego - dowiedzieliśmy się, że raz rządową maszyną leciała tylko jego żona - za ten lot marszałek wpłacił 28 tys. zł na fundusz modernizacji sił zbrojnych. Samolotami z marszałkiem latali też politycy PiS, którzy - nie będąc w oficjalnej delegacji - nie mieli do tego prawa. Byli to m.in. Stanisław Piotrowicz i Karol Karski

Odejście ze stanowiska nie wpłynęło na pozycję Kuchcińskiego w PiS. Polityk otwierał wyborczą listę w Krośnie. I zdobył mandat na kolejną kadencję

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM