Po co Prawu i Sprawiedliwości powrót resortu od państwowych spółek? "To może być szczególnie bolesne dla Zbigniewa Ziobry"

- Doniesienia o reaktywacji ministerstwa Skarbu Państwa są niezwykle ciekawe. To może być początek wyrywania spółek z rąk poszczególnych ministrów - przekonywał w TOK FM Łukasz Lipiński z "Polityki". Resort został zlikwidowany, przypomnijmy, przez rząd... Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Cały czas trwają polityczne układanki dotyczące kształtu nowego rządu PiS. Z informacji medialnych wynika, że w nowej kadencji może zostać reaktywowane Ministerstwo Skarbu Państwo. - Jest bardzo prawdopodobne, że w nowym układzie rządu zostanie powołane Ministerstwo Skarbu - zapowiedział we wtorek Jerzy Kwieciński, szef resortów finansów oraz inwestycji i rozwoju. Ministerstwo przestało działać z końcem 2016 roku. Od 2017 roku nadzór nad spółkami Skarbu Państwa przejął premier, który może przekazywać swoje uprawnienia nadzorcze poszczególnym ministrom. A karuzela na stanowiskach szefów kluczowych spółek Skarbu Państwa przez ostatnie lata kręciła się w najlepsze. Jak wyliczał w 2018 roku "Dziennik Gazeta Prawna" od początku rządów PiS w kluczowych 30 spółkach Skarbu Państwa prezesami było już ponad 100 osób. 

Zdaniem Łukasza Lipińskiego z "Polityki" ewentualny powrót resortu skarbu to bardzo ważny politycznie ruch. - To może być początek wyrywania spółek z rąk poszczególnych ministrów, a to może być bolesne szczególnie dla Zbigniewa Ziobry, bo uderza w jego interesy polityczne - przekonywał dziennikarz. Zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej z UW lider Solidarnej Polski niekoniecznie musi stracić na zmianach dotyczących nadzoru nad państwowym majątkiem. - Ziobro się poukłada tak, żeby trzymać swoje wpływy – oceniła politolożka. 

Łukasz Lipiński dodał, że przywrócenie zlikwidowanego ministerstwa może być też wynikać z tego, że "Jarosław Kaczyński na kimś musi odreagować" niesatysfakcjonujący go wynik wyborczy. - To forma odreagowania na aparacie partyjnym. Dostaliście zabawki, przez cztery lata się bawiliście, mieliście dowieźć lepszy wynik, a tu nic. Kaczyński te zabawki zabierze i powie: dostaniecie z powrotem, dopiero jak będziecie się lepiej zachowywać – tłumaczył dziennikarz "Polityki".

Dr Anna Materska-Sosnowska poszła o krok dalej i oceniła, że to może być kara nie tylko za słaby wynik, ale także za "politykę frakcji". - Kaczyński może stwierdzić, że zabawa we frakcje zaszła za daleko. A przez to partia pęka, a działacze poczuli się zbyt silni – przekonywała dr Materska-Sosnowska. 

Przez całą kadencję nawet niewprawnym okiem można było dostrzec, że obóz Zjednoczonej Prawicy nie jest politycznym monolitem. Naturalnie frakcje utworzyły się wokół liderów koalicyjnych partii PiS: Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. O frakcji mówi się też w kontekście szefa służb Mariusza Błaszczaka. Swoich zaufanych współpracowników miała też była premier Beata Szydło. Kilkukrotnie dochodziło do starć Zbigniewa Ziobry (nieformalnie popieranego przez Szydło) z Mateuszem Morawieckim, ich niechęć względem siebie jest tajemnicą poliszynela. 

Sasin rozda kadry?

Według doniesień medialnych przyszłym szefem reaktywowanego ministerstwa ma zostać Jacek Sasin. Obecnie to wicepremier w rządzie Morawieckiego, ale wcześniej był znany bardziej z działań w polityce lokalnej w stolicy i jej okolicach.

Był burmistrzem jednej z dzielnic Warszawy, pełnił funkcję wojewody mazowieckiego, a także prężnie działał w samorządzie wołomińskim – w 2010 został doradcą burmistrza Wołomina. - Nazywany był w urzędzie "namiestnikiem" lub "nadburmistrzem". Krytycy posła mówią, że pomógł w zatrudnieniu 30-40 osób, sam jako doradca się nie przemęczał – pisała w 2014 roku "Gazeta Wyborcza". Sasin zgodził się, że pomógł zatrudnić pięć osób, bo "burmistrz potrzebował kadr". 

Natomiast, Sasin w roli "kadrowego" nie objawił się wtedy po raz pierwszy. Gdy był wojewodą - miał też zatrudniać powiązanych z PiS ludzi w spółkach mu podległych. - "Polityka" opisała, że za Sasinem do administracji publicznej trafiło kilku jego krewnych, m.in. brat znalazł pracę w ambasadzie RP w Szwajcarii jako kierowca, zaś żona - w ratuszu – informowała stołeczna "Wyborcza".  Jacek Sasin stanowczo zaprzeczał tym informacjom. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Po co PiS znów resort od państwowych spółek? "To może być bolesne szczególnie dla Zbigniewa Ziobry"
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 3 razy 1

    Rzeczywistośc jest moim zdaniem bardziej zero/jedynkowa. Po wyborach, Ziobro za całokształt swojej szkodliwej
    dla wizerunku Polski działalności miał zostac odstrzelony. Jednak nieoczekiwanie zdobył więcej głosów i zwiększył swój stan posiadania w parlamencie. Kaczyński zaasekurował się wcześniej na ten wypadek i powierzył Kamińskiemu władzę nad MO, CBA, SB, CBŚ, i innymi słuzbami, zeby przypilnowac Zbynia jak się zerwie z łańcucha ze swoimi prokuratorami i sędziami, znowelizowanym kodeksem karnym itp. instrumentami władzy. Dodatkowo Kaczyński powoła resort skarbu państwa zeby odciąc szalonego Zbynia od kasy a jego kolegów od stanowisk w spółkach skarbu państwa. To po pierwsze, po drugie, ma to wystraszyc Gowina, zeby juz nie było tak, ze głosował ale się nie cieszył, tylko głosował, a pózniej skakał z radości i bił brawa bez opamiętania. Ale co ma wisiec, jak mówi stare indiańskie przysłowie, to i tak będzie wisiało.

  • wlaki100

    Oceniono 3 razy 1

    Najpierw ministerstwo skarbu zlikwidowali, teraz je przywracają.
    Jak widać- mają spójną wizję państwa, którą konsekwentnie realizują.
    Są wspaniali, najmądrzejsi- od tysiąca lat.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy -1

    II RP byla panstwem biednym jak mysz koscielna w 1918 pierwzymi krokiem bylo powolanie ministerstqwa skarbu do uporzzdkowania stanu majatkowego. E. Kwiatkowski nie mylic z tym od NIK z zarzutami prokuratorskimi wspomnal, iz bieda panstwa uzaleznionego od kapitalu zewnetrznego z widmem wojny spowodowala ze niie bylo pienedzy na koneczne zbrojeniia ii zalowal ze ne poszedl za glosem monetarystow i niie podjal decyzji o druku pieniadza. To byli wspaniali ludzie prawdziiwe polske elity, ludzie o duszy polskej i gdy musze np. ogladac takiego sikorskiiego to mowie slowam slawku nojmanu, rzygac sie chce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX