Rządowy samochód, ochrona SOP, delegacje. Tak Julia Przyłębska podróżuje do męża. Nawet dwa razy w tygodniu

"Funkcjonariusze SOP strzegą prezes TK nawet poza granicami Polski. Dlaczego? Służba zasłania się tajemnicą" - informuje "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

Julia Przyłębska często podróżuje do Niemiec, bo jej mąż jest ambasadorem RP w Berlinie. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że szefowa Trybunału Konstytucyjnego "podróżuje limuzyną Służby Ochrony Państwa - z kierowcą i funkcjonariuszem do ochrony osobistej. (...) To 600 km w jedną stronę, do tego trzeba doliczyć pracę oraz delegację dwóch SOP-owców, a z naszych informacji wynika, że takie podróże odbywają się nawet dwa razy w tygodniu" - czytamy dzisiejszym wydaniu dziennika. Informacje o częstych wizytach w Niemczech nie są tajemnicą, między innymi dlatego, że chętnie informuje o tym polski MSZ, a część wizyt Julii Przyłębskiej "ma charakter oficjalnej delegacji".

"Rzeczpospolita" o podróże szefowej TK spytała służby prasowe Trybunału Konstytucyjnego. Ale odpowiedzi nie dostała. 

Gazeta przypomina, że stanowisko prezesa TK nie jest wymienione w ustawie wśród tych stanowisk, którym przysługuje ochrona Służby Ochrony Państwa. "Dotychczas żaden poprzednik Przyłębskiej ochrony nie miał. Prezes Przyłębska dostała ją na mocy decyzji szefa MSWiA, ale powody jej przyznania są niejawne - nie wiemy, kto o nią wystąpił - czy sama zainteresowana, czy też minister np. na podstawie informacji służb" - podkreśla "Rz".

Julia Przyłębska kieruje pracami TK od grudnia 2016 roku. Jej wybór budzi wątpliwości ekspertów, którzy mówią o naruszeniu przepisów. 

Warto przypomnieć, że jedną z jej pierwszy decyzji było wprowadzenie zakazu wstępu do TK dla dziennikarzy. Od kiedy Julia Przyłębska kieruje pracami TK, to spadła znacząco liczba rozpatrywanych spraw. Warto pamiętać, że Przyłębska należy do grona osób najbliższych prezesowi Kaczyńskiemu. Sam prezes PiS publicznie mówił o spotkaniach z Julią Przyłębską i jej talentach kulinarnych. 

Przypomnijmy, że wątpliwości wzbudziła nominacja dla męża Julii Przyłębskiej. Bo z dokumentów ujawnionych przez dziennikarzy wynika, że Andrzej Przyłębski był tajnym współpracownikiem komunistycznej SB

DOSTĘP PREMIUM