Sławomir Neumann o wyborach prezydenckich i Donaldzie Tusku: Żeby być dobrym kandydatem, trzeba chcieć

Według Sławomira Neumanna Donald Tusk byłby najlepszym kandydatem opozycji na prezydenta. Gość TOK FM zapewniał, że PO jeszcze przed końcem listopada będzie rozmawiać z przewodniczącym Rady Europejskiej na temat ewentualnego startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
Zobacz wideo

Grzegorz Schetyna zapowiedział, że Donald Tusk podejmie decyzję o ewentualnym starcie w wyborach prezydenckich przed 21 listopada. Prowadząca Poranek Radia TOK FM Karolina Lewicka komentowała, że to dość oczywisty termin, biorąc pod uwagę, że właśnie w drugiej połowie listopada (20-21) odbywać się będzie zjazd Europejskiej Partii Ludowej, na którym chadecy wybiorą swojego szefa. Przewodniczący Rady Europejskiej jest na razie jedynym kandydatem na to stanowisko. 

Dziennikarka zastanawiała się więc, czy jeśli Tusk zostanie przewodniczącym EPL, będzie mieć czas na prowadzenie kampanii prezydenckiej w Polsce.

- Zawsze uważałem, że Donald Tusk byłby najlepszym kandydatem Platformy Obywatelskiej i opozycji (na prezydenta - red.). Ale żeby być dobrym kandydatem, trzeba spełnić też drugie kryterium: trzeba chcieć - stwierdził Sławomir Neumann, a potem wyjaśniał: - Jeżeli ktoś nie jest w stanie, nie chce albo nie ma przekonania do startu, to nie będzie dobrym kandydatem, bo nie ma serca do tej rozgrywki. Czy Donald Tusk chce? Zobaczymy - stwierdził były szef klubu parlamentarnego KO. Jak zaznaczył, Tusk zdaje sobie sprawę, że ma niewiele czasu na podjęcie decyzji. - Ten czas biegnie bardzo szybko teraz. Musimy mieć ogłoszonego kandydata w grudniu, żeby mógł prowadzić pełną kampanię - podkreślał polityk Platformy. 

Według Neumanna Donald Tusk na pewno nie zastanawia się nad ewentualnym startem w wyborach od kilku dni, ale już od pewnego czasu. - Będziemy rozmawiać nie tylko na zjeździe EPL w Chorwacji, ale też pewnie wcześniej, czy powinien kandydować i czy chce kandydować. Sam musi podjąć decyzję. Może uważa, że są lepsi, inni, a on ma inne zadania i wyzwania. To jego decyzja - podkreślił poseł-elekt Koalicji Obywatelskiej. Sławomir Neumann jest pewny, że jeśli przewodniczący RE zdecyduje się kandydować, Platforma Obywatelska stanie za nim murem. 

Jeśli nie Donald Tusk, to kto?

Karolina Lewicka, prowadząca Poranek Radia TOK FM, zauważyła, że od ponad czterech lat wiadomo, że wybory prezydenckie odbędą się w maju 2020, a członkowie PO pod koniec października 2019 roku wciąż zastanawiają się nad formułą wyboru najlepszego kandydata. Polityk tłumaczył, że dopiero dwa tygodnie temu skończyły się wybory parlamentarne.  - Prezydencka kampania wyborcza rozpocznie się realnie w styczniu. Dzisiaj mamy do podjęcia decyzję, w jaki sposób wybrać najlepszego kandydata. Przyjmujemy to w sposób najbardziej demokratyczny. Jeśli przejdzie formuła prawyborów, to będzie to wybór kandydata przez wszystkich członków Koalicji Obywatelskiej. Zrobimy to jeszcze w grudniu, przed świętami - zapewnił Sławomir Neumann. 

Zdaniem polityka mandat osoby wybranej w prawyborach będzie znacznie silniejszy niż osoby naznaczonej przez jakieś ciało statutowe. - Prawybory muszą się zakończyć przed 14-15 grudnia, żeby kandydat był "dany" Polakom na święta, żeby wiedzieli, kto będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Z otwartą przyłbicą, z pełną transparentnością chcemy pójść w formułę, która sprawdziła się w 2010 - zadeklarował. 

Rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM