Polska, Czechy i Węgry złamały prawo UE. "Argumenty uznałbym za miażdżące"

- Rzeczniczka nie zgodziła się z kontrargumentami żadnego z rządów pozwanych. Wypowiedzi były bardzo stanowcze, bardzo mocne, jednoznacznie pokazujące, że nie tędy droga - mówił w TOK FM prof. Witold Klaus ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.
Zobacz wideo

Polska, Czechy i Węgry - odmawiając przyjmowania uchodźców w ramach relokacji - złamały unijne prawo. Taką opinię wydała dzisiaj rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Eleanor Sharpston odrzuciła w niej m.in. główny argument Warszawy, Pragi i Budapesztu o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa we własnych krajach.

 - Argumenty uznałbym za miażdżące dla Polski - komentował w TOK FM prof. Witold Klaus ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. - Rzeczniczka nie zgodziła się z kontrargumentami żadnego z rządów pozwanych. Wypowiedzi były bardzo stanowcze, bardzo mocne, jednoznacznie pokazujące, że nie tędy droga - ocenił. 

- Mówiła, że nie może być tak, że zamkniemy granicę, ponieważ uznamy, że wśród osób, które przyjechały, któraś potencjalnie może być przestępcą - kontynuował. 

W ocenie TSUE, kraje, które nie przyjęły uchodźców, nie tylko złamały unijne prawo, ale też zasadę solidarności, na której opiera się UE.

Przypomnijmy: Zgodnie z decyzją relokacyjną z września 2015 roku państwa członkowskie UE miały w ciągu dwóch lat (do 26 września 2017 r.) rozdzielić między siebie do 120 tys. uchodźców. Na Polskę miało przypaść ok. 7 tys. osób. 

- Komisja Europejska zaproponowała pewien rozdzielnik. 120 tysięcy osób, które trafiło do Włoch, zostały rozdzielone między państwa. Tam był bardzo precyzyjny algorytm, który brał pod uwagę m.in. wielkość państwa, liczbę mieszkańców,  PKB - wyjaśniał Witold Klaus. 

W rzeczywistości rozdzielnik objął znacznie mniejszą liczbę osób (ponad 32 tys.), a sprawy przed Trybunałem uniknęły kraje, które tylko symbolicznie wzięły udział w relokacji.

Opinia rzeczniczki TSUE nie kończy jeszcze sporu między trzema państwami a Komisją Europejską. Ostateczna decyzja Trybunału w tej sprawie powinna zapaść w ciągu kilku tygodni.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM