Prof. Andrzej Zybertowicz o Marszach Niepodległości: Są sygnałem, że tożsamość dla wielu Polaków jest bardzo istotna

- Politycy PO, PSL i SLD zaczęli posługiwać się hasłami patriotycznymi, językiem patriotycznym i tym "strasznym" słowem "naród" wtedy, gdy zorientowali się, że dzięki ciężkiej pracy PiS, Polacy rozumieją, że w dzisiejszym świecie nasze własne państwo narodowe jest potrzebne - mówił w Poranku Radia TOK FM prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta RP.
Zobacz wideo

Kandydatami PiS do Trybunału Konstytucyjnego mają być Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz oraz Elżbieta Chojna-Duch. Ich kandydatury komentował w Poranku Radia TOK FM doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz. 

- Poseł Piotrowicz faktycznie wykonywał bardzo trudną misję, w trudnych warunkach, można powiedzieć, że mężnie znosił ataki, gdy wykonywał ważną misję. Ja osobiście mam jednak dystans do narracji pani prof. Pawłowicz. To nie jest tak, że ona wykonywała misję legislacyjną, jak w przypadku Stanisława Piotrowicza. Ona swój temperament polemiczny wykorzystywała w niektórych przypadkach nie na dobrą sprawę - stwierdził gość Jana Wróbla. 

Dziennikarz pytał jak w tej kwestii profesor będzie doradzać prezydentowi. - Zazwyczaj nie doradzam w sprawach, które nie mieszczą się w moich kompetencjach. To są pewne prawne niuanse. Doradzam w sprawach bezpieczeństwa, w niuansach prawnych bywa różnie. 

Marsz Niepodległości

Prof. Andrzej Zybertowicz komentował w Poranku Radia TOK FM także odbywające się w od kilku lat marsze niepodległości. Jan Wróbel pytał, czy dla obozu Zjednoczonej Prawicy istnieje narastające niebezpieczeństwo, że Ruch Narodowy zdobędzie 7-8 proc. poparcia, a to zmieni sytuację po prawej stronie. 

- Gdyby rzecz sprowadzała się tylko do tego, że w gamie ideowych opcji pojawi się opcja bardziej radykalna politycznie i aksjologicznie od obozu Zjednoczonej Prawicy, to byłby to normalny efekt dzisiejszego pluralizmu. Jest natomiast sporo informacji wskazujących, że nasz wschodni sąsiad sympatyzuje z niektórymi przynajmniej odłamami tego ruchu i je wzmacnia. To nie może budzić entuzjazmu - stwierdził gość TOK FM. 

Dziennikarz zastanawiał się także, w jaki sposób doradca prezydenta oceniłby patriotyzm Platformy Obywatelskiej w stosunku do patriotyzmu Prawa i Sprawiedliwości. 

- Dla mnie ciekawe jest, że gdy zdarza mi się uwikłać w dyskusję z sympatykami opozycji, to oni często mówią: my też jesteśmy patriotami - wskazywał gość TOK FM, zaznaczając, że ich wizja polskości jest inna od tej prezentowanej przez obóz rządzący. - To w takim razie zaproponujcie dyskusję. Powiedzcie, czym wasza wizja patriotyzmu różni się od naszej - zachęcał. 

Tłumaczył również, dlaczego jego zdaniem politycy PO w konkursie na patriotów zajmują niższe miejsce niż przedstawiciele PiS. - Mam wrażenie, że politycy PO, PSL i SLD zaczęli posługiwać się hasłami patriotycznymi, językiem patriotycznym i tym "strasznym" słowem "naród" wtedy, gdy zorientowali się, że dzięki ciężkiej pracy PiS, Polacy rozumieją, że w dzisiejszym świecie nasze własne państwo narodowe, jest potrzebne. Te całe marsze, wokół których jest tyle zadymy, są sygnałem, że tożsamość zakorzeniona w tysiącletniej historii, dla wielu Polaków, prawdopodobnie dla większości, jest czymś bardzo istotnym - podkreślił.  

Rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM