Tomasz Grodzki: Proszę mi wierzyć, chirurg jest w stanie poradzić sobie z niesfornymi senatorami

- Proces selekcji na kandydata na stanowisko Marszałka Senatu był bardzo staranny. Mam wrażenie, że moją osobę wybrano po to, aby szukać koncyliacji i kompromisu, a przy okazji - znając moją osobowość chirurga - żeby zapewnić sprawną pracę izby - powiedział w Magazynie EKG Tomasz Grodzki, senator Koalicji Obywatelskiej i kandydat opozycji na marszałka.
Zobacz wideo

Tomasz Grodzki jest wspólnym kandydatem opozycji na Marszałka Senatu. Jednak to, czy uda mu się realnie zdobyć tę funkcję rozstrzygnie się właśnie dziś - na pierwszym posiedzeniu izby wyższej. Sam zainteresowany w rozmowie z Maciejem Głogowskim powiedział, że wierzy w to, iż marszałkiem zostanie. -  Potrzeba 51 głosów i według mojej wiedzy jesteśmy w stanie taką większość zbudować - wskazał. 

Jak dodał, rozmawiał z wieloma senatorami, których starał się przekonać do swojej kandydatury. Dopytywany przyznał, że rozmawiał także z Lidią Staroń, która - choć startowała do Senatu jako niezależna - jest kojarzona raczej z Prawem i Sprawiedliwością. - Kobieta dla mężczyzny zawsze jest zagadką, ale starałem się przekonać panią senator, że zmarnować taką historyczną chwilę to byłby grzech wobec Polek i Polaków - stwierdził gość TOK FM. 

Profesor Grodzki przekonywał, że podstawowym zadaniem Senatu jest tworzenie prawa, które powinno być "dobrym prawem, a nie szybkim". - Musimy przywrócić przyzwoitość i normalność - podkreślił. 

Pytany, czy nie boi się zarzutów o to, że opóźnia reformowanie Polski - Grodzki odparł zaskoczony: "Ale czy opóźnianiem jest przestrzeganie regulaminu? Nie". Jak dodał, jego zdaniem większą szkodą i nieroztropnością jest przyjmowanie naprędce złych uchwał, które potem trzeba kilkukrotnie poprawiać.

Grodzki zapowiada orędzie w publicznej telewizji

Redaktor Głogowski pytał swojego gościa także o to, czy wygłosi orędzie w publicznej telewizji (bo jako Marszałek Senatu będzie miał taką możliwość). - Z pewnością skorzystam ze wszystkich narzędzi, które są przypisane marszałkowi i takie orędzie do narodu wygłoszę w najbliższym czasie - zapowiedział. Przekonywał, że "wierzy w transparentność polityki", dlatego chciałby poinformować Polki i Polaków o tym, że rozpoczyna się nowa kadencja i że "politykę można uprawiać przyzwoiciej i normalnej, a przy tym tworzyć lepsze prawo". 

Dopytywany przez prowadzącego, ilu wicemarszałków w Senacie otrzyma Prawo i Sprawiedliwość, Grodzki wskazał, że "jeden z pewnością" tej partii przypadnie. Przewidywał, że będzie to obecny marszałek Stanisław Karczewski, choć nadmienił, iż w kuluarowych rozmowach padają też inne nazwiska. 

Grodzki przypomniał, że łącznie wicemarszałków w Senacie jest czterech. Aby dodać kolejnego - należałoby zmienić regulamin, ale też rozwiązać kilka kwestii praktycznych (np. przygotowanie gabinetu). - Na obecnym etapie byłbym temu niechętny - przyznał gość Magazynu EKG. 

"Proces selekcji był bardzo trudny"

Redaktor Głogowski zwrócił uwagę, że jeżeli Grodzki nie wygra wyborów na Marszałka Senatu - zostanie z niczym, bo kandydatem na wicemarszałka ze strony Platformy Obywatelskiej jest Bogdan Borusewicz. - Dla mnie służba w Senacie sama w sobie jest ogromnym zaszczytem - przekonywał. - Nie patrzę na to w ten sposób, że muszę mieć to stanowisko - dodał.

Grodzki nadmienił też, że "proces selekcji na kandydata na stanowisko Marszałka Senatu był bardzo staranny". - Mam wrażenie, że moją osobę wybrano po to, aby szukać koncyliacji i kompromisu, a przy okazji - znając moją osobowość chirurga - żeby zapewnić sprawną pracę Senatu - powiedział gość TOK FM. 

- Jeżeli wygram dziś te wybory, to gwarantuję, że Senat będzie ostoją prawdy, szacunku, godności i honoru. A obłuda i kłamstwo, i nieprzyzwoitość do Senatu wstępu mieć nie będą (...). Proszę mi wierzyć, chirurg jest w stanie poradzić sobie z niesfornymi senatorami - dodał. 

Pytany, czy jest możliwość, aby wybór Marszałka Senatu został przesunięty na inny dzień odarł, że "możliwość" zawsze istnieje, aczkolwiek - jego zdaniem - marszałek zostanie wybrany właśnie dziś. Większy problem- jak twierdził - może być z wicemarszałkami. 

- PiS uprawiając swoje gry polityczne usiłuje powiązać Sejm z Senatem w sposób, który nie jest do końca uzasadniony. Pan Terlecki obwieścił, że jak PiS nie dostanie dwóch wicemarszałków Senatu, to oni nie dadzą wicemarszałka PO - powiedział rozmówca Macieja Głogowskiego. 

Całej rozmowy z Tomaszem Grodzkim w Aplikacji TOK FM posłuchaj na telefonie! 

W Radiu TOK FM wydanie specjalne z okazji pierwszego posiedzenia Sejmu i Senatu. Długa lista gości i audycje prosto ze studia sejmowego - słuchaj przez cały dzień! 

DOSTĘP PREMIUM