Katarzyna Piekarska: Rząd będzie sięgał głębiej, głębiej do naszych kieszeni

- Po wyborach okazuje się, że rząd musi sięgać głębiej do naszych kieszeni. A to jest dopiero początek, musimy spodziewać się, że rząd będzie sięgał jeszcze głębiej, głębiej do naszych kieszeni - stwierdziła Katarzyna Piekarska w Wywiadzie politycznym TOK FM.
Zobacz wideo

Karolina Lewicka pytała Katarzynę Piekarską o projekt zniesienia 30-krotności składki ZUS. Jak zaznaczyła jest to poselski projekt, czyli tzw. szybka ścieżka legislacyjna, która nie wymaga szerokich konsultacji. 

Jak jednak zauważyła przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej już "nie będzie tak łatwo" z szybkim uchwalaniem projektów. - Skończy się przepychanie kolanem, gdyby PiS miał większość w Senacie, to pewnie w przyszłym tygodniu byłaby całość - zauważyła. 

Opozycja chce nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Finansów Publicznych ws. 30-krotności. - Bo to jest niebezpieczna sytuacja. Pokazuje ją też pomysł przesunięcia środków z Funduszu Solidarności z Osobami Niepełnosprawnymi. W tej chwili te środki mają pójść na 13. emerytury. Myślę, że po prostu pieniędzy w budżecie brakuje i powinniśmy poznać, jak wygląda stan finansów publicznych - tłumaczyła, dlaczego taka komisja powinna się zebrać. Przypomniała też, że "te wysokie składki na ZUS oznaczają, że kiedyś będą bardzo wysokie emerytury."

Pisowskiego projektu poprzeć nie chce Porozumienie Gowina, za to część lewicy zastanawia się nad poparciem. Redaktor Lewicka przypomniała np. że Marcelina Zawisza mówiła, że jest gotowa poprzeć pod warunkiem, że będzie ustalona emerytura maksymalna.

Piekarska zwróciła uwagę, że w takim przypadku może pojawić się kwestia Trybunału Konstytucyjnego i "nie wiadomo co by było, gdyby ktoś w imieniu tych osób wniósł sprawę do Trybunału". Stwierdziła też, że to dość zastanawiające, że rząd poparcia dla swoich projektów szuka tak szybko na opozycji, a nie ma go w koalicji. - Jeżeli jest rząd koalicyjny i jeśli nagle większość szuka poparcia na opozycji, żeby w budżecie znalazły się pieniądze na obietnice wyborcze, to jest pytanie, jak ten rząd będzie funkcjonował w przyszłości - zauważyła. I dodała: - Chodzi o budżet państwa, który miał być tak wyważony, wspaniały. Mam wrażenie, że żyliśmy w dwóch rzeczywistościach - teraz i przed wyborami. Różnych o 180 stopni. Po wyborach okazuje się, że rząd musi ciągnąć głębiej do naszych kieszeni. A to jest dopiero początek, musimy spodziewać się, że rząd będzie sięgał głębiej, głębiej do naszych kieszeni - mówiła posłanka.

Spotkanie z Kaczyńskim

Piekarska na antenie TOK FM opowiedziała, jak doszło do tego, że przed pierwszym posiedzeniem Sejmu Jarosław Kaczyński podszedł do niej. 

- Podeszłam do sektora przed rozpoczęciem obrad, gdzie zasiada PiS, pytając kto po panu Czabańskim przejmie te kwestie związane z prawami zwierząt. Nadszedł pan prezes Kaczyński i powiedział tak: Pani jest pewnie w sprawie zwierząt, to ja się podpiszę - opowiadała na antenie TOK FM. Dodała, że bardzo ją to ucieszyło, bo "sprawy zwierząt muszą być ponadpartyjne".  - I uważam, że zakaz hodowli zwierząt na futra uda się zrobić. Taki projekt mam gotowy i chciałabym go wnieść w przyszłym tygodniu - zapowiedziała.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM