Tomasz Grodzki w telewizyjnym orędziu: Jeśli ktoś się obawia, że Senat będzie narzędziem do blokowania Sejmu, jest w całkowitym błędzie

- Zapewniam państwa, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, aby korzystając z ogromnego potencjału pań i panów senatorów uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa - powiedział nowy Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w telewizyjnym orędziu wygłoszonym w TVP.
Zobacz wideo

Zgodnie z przepisami, prawo do wystąpienia w mediach publicznych ma prezydent, marszałkowie obu izb oraz premier, a TVP ma obowiązek je zrealizować i wyemitować. Tomasz Grodzki już we wtorek w TOK FM anonsował, że jeśli zostanie Marszałkiem Senatu - chciałby takie orędzie wygłosić. I zrobił to w czwartek (13 listopada) wieczorem.

"Wyborcy mają prawo do wiedzy"

- Wierzę, że stojąc w służbie prawdy wyborcy, powinni mieć pełne prawo do wiedzy na temat pracy najważniejszych instytucji naszego kraju, dlatego jest mi miło poinformować, że Senat X kadencji wybrał swoje władze i przystąpił do pracy - powiedział na wstępie Marszałek Senatu.

- W tej kadencji naród w swojej zbiorowej mądrości zdecydował, że w Sejmie przewagę będzie miał obóz rządzący, a w Senacie opozycja, czy raczej demokratycznie wybrana większość złożona z pań i panów senatorów Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy i senatorów niezależnych. Przywraca to w pewnym stopniu równowagę w zmaganiach politycznych, ale jednocześnie nakłada ogromną odpowiedzialność za słowa, czyny i decyzje na obie strony. Nie wolno nam zmarnować mandatu otrzymanego od milionów wyborców - przekonywał.

Grodzki podkreślał, że w Sejmie i w Senacie widać, że "siłą naszego społeczeństwa jest różnorodność, za którą idzie kreatywność i energia Polek i Polaków, których nigdy nie da się stłumić wtłoczeniem nas w ramy jednej sztywnej, czasem dziwacznej ideologii". - Przekonają się o tym wszyscy, którzy podejmują takie próby - przestrzegał.

Zdaniem Marszałka Senatu, "jedynym sposobem na harmonijny rozwój Polski jest przyjęcie założenia, że wszyscy Polacy są równi - niezależnie od ich charakteru, przekonań czy rasy". - Wszyscy mają równe prawa, ale i obowiązki wobec ojczyzny. Nikomu nie wolno dzielić ludzi na lepszych czy gorszych - podkreślał.

- W naszej odysei przez życie, w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia marzeń jednym idzie łatwiej, drugim trudniej. Jednych ta wędrówka wyrzuca na margines, a jeszcze inni muszą dźwigać ciężki krzyż. I tu zaczyna się rola pokornej i służebnej pracy polityków. Tym, których rozpiera siła i energia trzeba stworzyć warunki do realizacji śmiałych projektów i wykorzystania ich kreatywności dla dobra wspólnego. Tych, których życie doświadczyło bardziej od innych, należy wspomóc i sprawić, aby znów uwierzyli, że marzenia mogą się spełniać - mówił Grodzki.

Dalej podkreślał, że "chorym należy stworzyć sprawną i dostępną ochronę zdrowia; ubogim ochronę przed niedostatkiem, dzieciom - dobrą edukację, a obdarzonym zdolnościami artystycznymi - możliwość tworzenia i ukazania światu ich niezwykłych dzieł". 

"Senat będzie kuźnią najlepszego prawa"

Dobre prawo - jak mówił marszałek - ma czynić nasze życie łatwiejszym i lepszym. - To jest główne zadanie dla tych, którzy to prawo tworzą, a Senat jest do tego szczególnie predestynowany - zgodnie z maksymą, że jest tym ciałem konstytucyjnym, które inne władze do szlachetnych uczynków pobudza, od niecnych odwodzi, a emocje studzi - mówił.

- Zapewniam państwa, że uczynię wszystko, co w mojej mocy, aby korzystając z ogromnego potencjału pań i panów senatorów wybranych przez dziesiątki i setki tysięcy wyborców uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa, w którym będą królowały szacunek, przyzwoitość, praworządność, honor, prawda i normalna praca merytoryczna. Zaś nie będą miały wstępu obłuda, cynizm, oszustwo, kłamstwo, naginanie Konstytucji czy regulaminu Senatu - przekonywał Tomasz Grodzki.

Deklarował, że Senat będzie wykonywał przypisane sobie obowiązki w taki sposób, "aby przekonać państwa, że jest możliwe uprawianie politycznego sporu w sposób przyzwoity, normalny, bez wzajemnej niechęci czy nienawiści, mając za cel tylko i wyłącznie służbę narodowi". - Będziemy przyjmować ustawy sejmowe. Jeśli uznamy je za dobre - to uchwalimy. Jeśli będą wymagały poprawek, to poprawimy i odeślemy do Sejmu - mówił. Zapowiedział również, że będzie oczekiwał od Senatu tworzenia własnych projektów ustaw.

- Jeśli ktoś by się obawiał, że Senat będzie narzędziem do blokowania Sejmu, jest w całkowitym błędzie - podkreślał marszałek.

"Senat może się przyczynić do uzdrowienia Polski"

W swoim orędziu zwrócił uwagę także na fakt, iż pochodzi ze Szczecina i że z zawodu jest lekarzem. Tłumaczył, że na swojej drodze zawodowej spotykał "zarówno chorych, których piękno umysłu czy ciała onieśmielały, jak i takich, których los zepchnął w otchłań beznadziei i upadku". - Przysięga Hipokratesa i generalnie zasady etyki lekarskiej zobowiązują nas do leczenia wszystkich według najlepszej wiedzy, niezależnie od ich poglądów, rasy, koloru skóry, czy rodzajów choroby. Dobrze jest te zasady podchodzenia z szacunkiem do wszystkich przenieść na normalne życie, w tym na politykę - mówił.

- Senat RP z oczywistych względów nie zajmuje się leczeniem w rozumieniu medycznym, ale stanowiąc dobre, mądre prawo (…) może istotnie przyczynić się do uzdrowienia Polski dotkniętej wieloma problemami, z których najgorszy chyba polega na zatruciu naszych wzajemnych relacji wirusem niechęci i głębokich podziałów między rodakami, które wydają się do zniwelowania - powiedział Tomasz Grodzki. Zapewniał jednak, że każda choroba - nawet najcięższa - "jeśli jest mądrze leczona, kiedyś się kończy". - Czasami szybciej niż ktokolwiek by przypuszczał, czego państwu i sobie życzę. Bo przyszłość nie potrzebuje strachu, tylko wymaga natchnienia, wizji i wiary w potęgę naszego wspaniałego narodu - podsumował.

Grodzki Marszałkiem Senatu

Tomasz Grodzki jest senatorem już drugą kadencję. Startował z list Koalicji Obywatelskiej, zdobywając blisko 150 tysięcy głosów. W wyborach na Marszałka Senatu wygrał z kandydatem PiS Stanisławem Karczewskim stosunkiem głosów 51 do 48 (przy jednej osobie wstrzymującej się). 

DOSTĘP PREMIUM