Co z prawyborami w PO? Małgorzata Kidawa-Błońska: W piątek będziemy wiedzieli wszystko

- Musimy się mocno skupić na kampanii wyborczej, bo to będą bardzo ważne wybory. W piątek zarząd powie, jak to robimy, kiedy ruszamy z kampanią. Ja uważam, że już nie ma czasu - mówiła Małgorzata Kidawa - Błońska w TOK FM. Polityczka tłumaczyła się też z kontrowersyjnej wypowiedzi na temat Lewicy.
Zobacz wideo

Czy Małgorzata Kidawa - Błońska jest już pewną kandydatką PO na prezydenta? - Tak naprawdę będziemy mogli to powiedzieć w piątek, bo wtedy zbiera się zarząd partii. W piątek będziemy wiedzieli wszystko, będziemy mogli zacząć kampanię - mówiła wicemarszałkini Sejmu w rozmowie z Piotrem Kraśką w TOK FM. 

We wtorek były szef MSZ, były marszałek Sejmu, europoseł PO Radosław Sikorski ogłosił, że nie wystartuje w prawyborach, jakie organizuje jego ugrupowanie. Zapowiedział, że będzie popierał tego, kto zostanie kandydatem Platformy. Rezygnację z kandydowania ogłosił też Bartosz Arłukowicz.

O północy minął termin, jaki zarząd PO dał ewentualnym kandydatom, którzy chcieliby wystartować w prawyborach prezydenckich w PO. - Musimy się mocno skupić na kampanii wyborczej, bo to będą bardzo ważne wybory. W piątek zarząd powie, jak to robimy, kiedy ruszamy z kampanią. Ja uważam, że już nie ma czasu - przekonywała Kidawa-Błońska w rozmowie z Piotrem Kraśką. 

W środę okazało się jednak, że jest rywal dla wicemarszałkini Sejmu. Jednak jego nazwiska na razie nie poznamy. 

Prowadzący Poranek Radia TOK FM zastanawiał się, czy również w grudniu powinna się rozstrzygnąć kwestia przywództwa w PO, a nie dopiero - jak wynika z zapowiedzi, w styczniu. Jednak zdaniem wicemarszałek Sejmu, priorytetem jest teraz przygotowanie do wyborów prezydenckich. 

- Wybory w partii też wymagają kampanii. Powinniśmy dać na nią naszym kandydatom przynajmniej miesiąc - argumentowała. 

Praca i bezpieczeństwo

Jak mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska,  "zadaniem prezydenta jest próba zasypania podziałów".  - Musi być prezydentem każdego Polaka, otwarty na rozmowy, spotkania debaty. Na wypracowanie w kwestiach trudnych wspólnego stanowiska - tłumaczyła.

Wśród najważniejszych dla kraju spraw wymieniła bezpieczeństwo - pod względem ekologicznym, zdrowotnym, a także w kontekście polityki międzynarodowej.  - Prezydent ma też możliwość tworzenia własnej legislacji. I co najważniejsze, ma być strażnikiem konstytucji - dodała. 

Piotr Kraśko pytał też o pierwsze projekty ustaw, jakie w tej kadencji Sejmu złoży PO. Małgorzata Kidawa - Błońska zapewniła, że pierwsze z nich są już składane, a przygotowane były jeszcze za poprzedniej kadencji. Dotyczą czystego powietrza i bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Pytana o najważniejsze kwestie dla kraju w najbliższej dekadzie wymieniła m.in. pracę - Polacy muszą wiedzieć, że kiedy się kształcą, pracują, ich praca jest dobrze wynagradzana. Praca musi się opłacać. Wtedy mają motywację, świadomość, że mogą być kołem zamachowym dla rozwoju kraju - przekonywała. - Wszędzie tam, gdzie daje się Polakom szansę rozwoju, gdzie państwo wspiera innowacje, gdzie się pomaga, a nie przeszkadza, to się wszystko dzieje. Ludzie muszą czuć, że aktywność jest promowana - kontynuowała polityczka. 

Zastrzegła, że pieniądze nie powinny być przeznaczane na "pomaganie tak w ogóle", tylko trzeba wiedzieć "komu i na co". Kidawa-Błońska jest też przeciwna podnoszeniu podatków, bo "hamują rozwój" osób aktywnych i ambitnych. Podkreśliła jednak, że 500 plus musi zostać zachowane. 

"Nie każda ustawa PiS jest zła"

Wicemarszałek Sejmu skomentowała też wtorkowe wystąpienie w Sejmie Adriana Zandberga, które zebrało wiele pozytywnych opinii. - Jak na debiut sejmowy, to muszę powiedzieć, że to bardzo dobre wystąpienie. Lewica weszła do Sejmu, dużo młodych osób, to będzie na pewno bardzo ciekawe - chwaliła. 

- A po tym debiucie Lewica jest coś warta? - pytał Piotr Kraśko, nawiązując do niedawnych słów Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która oceniła w TVN, że jeżeli Lewica poprze PiS w kwestii ustawy o likwidacji 30-krotności składek na ZUS, okaże się "nic nie warta". - Nigdy tak nie powiedziałam. Polacy wybrali różnorodną opozycję do Sejmu. Niezależnie od tego, czy jestem posłem KO, PSL, czy Lewicy, to oczekują, że pewnych spraw będziemy bronili wspólnie. System emerytalny musi być bezpieczny. Może moje słowa może były mocne, ale o naszych działaniach musimy myśleć w skali 30 - 40 lat. 

Dodała, że jej zdaniem nie każde głosowanie za ustawami PiS jest złe, bo niektóre z nich uznała za dobre i sama za nimi głosowała. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM