Jacek Jaśkowiak rywalem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w prawyborach w PO

- Każda koperta z nazwiskiem jest pożądana. A wbrew temu, co mówią, to jest partia demokratyczna i nawet kandydat terenowy mógł się zgłosić - w Wywiadzie Politycznym powiedział Paweł Poncyljusz z Koalicji Obywatelskiej. Tym "terenowym kandydatem" jest Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
Zobacz wideo

Prawybory w Platformie Obywatelskiej jednak się odbędą, bo jak mówili w środę w ciągu dnia Grzegorz Schetyna i Rafał Grupiński, znalazł się kontrkandydat dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Nie chcieli zdradzać jego nazwiska. Po południu kontrkandydat się ujawnił. To prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak

- Polska potrzebuje silnej prezydentury, która zatrzyma łamanie praworządności, wydobędzie kraj z chaosu, partyjniactwa i przywróci wszystkim obywatelom poczucie wspólnoty. Chcę podjąć się tego wyzwania. Dlatego zgłosiłem swoją kandydaturę w prawyborach Koalicji Obywatelskiej – napisał w środę wieczorem na Twitterze Jacek Jaśkowiak.

Tajemniczy kandydat z koperty

W środę nazwisko kontrkandydata dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej było najpilniej strzeżoną tajemnicą Po.  Wiadomo było tylko tyle, że jego lub jej nazwisko znajduje się w kopercie, która nadeszła we wtorek wieczorem. - Ja nie złożyłem oferty do koperty. Ale cieszę się, bo jeśli było założenie, że do 14 grudnia próbujemy zaangażować wyborców i rzesze członków PO w to, kto pokona Andrzeja Dudę w wyborach, to prawybory dzięki tej kopercie nabierają optymistycznych barw. Może że to będzie kilka tygodni wymiany zdań między Małgorzatą Kidawą-Błońską, a tą osobą w kopercie, co pozwoli zbudować Koalicji lepszą ofertę dla wyborców - stwierdził poseł KO Paweł Poncyljusz na antenie TOK FM.

Redaktor Lewicka wyraziła opinię, że to wygląda na rozpaczliwy gest po krytycznych słowach o tym, że jest tylko jedna kandydatura i że trzeba było się jednak rozejrzeć po różnych kandydatach. - Czy Grzegorz Schetyna nie stosuje ucieczki do przodu? - dopytywała Pawła Poncyljusza. Stwierdziła też, że "może tak było, że Grzegorz Schetyna kazał startować przybocznemu".

- Jeśli tego typu koperta może wzmocnić ostatecznego kandydata Koalicji, to każda koperta z nazwiskiem jest pożądana. A wbrew temu, co mówią, to jest partia demokratyczna i nawet kandydat terenowy mógł się zgłosić. Najważniejsze, żeby ludziom chciało się coś robić w polityce, a nie żeby nadstawiali fartuch i czekali aż spadną jabłuszka. Jeśli ktoś będzie próbował się licytować na pomysły, jak Polska powinna być rządzona, to tylko się cieszyć - stwierdził Poncyljusz. Jego słowa zgadzają się z ustaleniami dziennikarzy.  

Lider PO Grzegorz Schetyna przekonuje, że jeśli druga kandydatura spełni wszystkie wymogi formalne - będą partyjne prawybory.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM