Borys Budka: Jestem gotowy, aby wziąć udział w wyborach na szefa PO

Zdaniem Borysa Budki, najważniejsze dla Platformy Obywatelskiej jest teraz lepsze zorganizowanie partii i pokazanie wyborcom, że znów jest w stanie wygrywać wybory. W nowym roku PO wybierze nowe władze. - Ja jestem gotowy, aby wziąć udział w wyborach - wskazał w Poranku Radia TOK FM Borys Budka, szef klubu Koalicji Obywatelskiej.
Zobacz wideo

W ostatniej chwili do prawyborów prezydenckich w PO swoją kandydaturę zgłosił prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Jeszcze wczoraj rano wydawało się, że jedyną kandydatką będzie wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, co automatycznie oznaczałoby, że prawyborów nie będzie. Szef klubu KO Borys Budka przyznał na antenie naszego radia, że był zdecydowanym zwolennikiem szybszego podjęcia decyzji niż w formie prawyborów. - Ale skoro zarząd na wniosek Grzegorza Schetyny podjął taką, a nie inną decyzję, to oczywiście wszyscy jesteśmy zobowiązani, aby ją przeprowadzić i zaangażować się w to - powiedział gość TOK FM.

Ostatecznie, kandydata PO na prezydenta kraju mamy poznać 14 grudnia, wtedy odbędzie się konwencja krajowa partii. Borys Budka przyznał, że swój podpis złożył pod kandydaturą Kidawy-Błońskiej. - Dla mnie jest oczywistą kandydatką. Ma bardzo dobre predyspozycje - powiedział. - Jacka Jaśkowiaka znam i szanuję. Bardzo dobrze oceniam jego prezydenturę w Poznaniu - dodał. Budka stwierdził, że nie chce swoim głosem wpływać na kolegów i koleżanki w PO. Podał, że ostateczną decyzję podejmie w grudniu, ale na tę chwilę "wspiera Małgorzatę Kidawę-Błońską". 

Prowadząca Poranek Radia TOK FM Karolina Lewicka wskazała, iż z badań, które przeprowadziła Platforma Obywatelska (i do których dziennikarka dotarła) wynika, że elektorat tej partii raczej nie jest gotowy  na prezydenta-kobietę i wolałby w tej roli kogoś bardziej "zaczepnego", niż Kidawa-Błońska. Budka tłumaczył, że własnym elektoratem PO wyborów zapewne nie wygra, dlatego partia chce otwierać się też na innych wyborców. - Zdaję sobie sprawę, że w naszym elektoracie są ludzie, którzy chcą trochę twardszej polityki. Natomiast pamiętajmy, że prezydent ma być prezydentem wszystkich Polaków. Może to wyświechtane hasło, ale tak jest. Jestem przekonany, że Kidawa-Błońska będzie łatwiejsza do zaakceptowania przez zwolenników innych ugrupowań, będąc osobą koncyliacyjną i dialogu, ale jednocześnie bardzo profesjonalną - przekonywał Budka.

Borys Budka szefem PO? 

Zaraz po prawyborach prezydenckich w Platformie Obywatelskiej rozpoczną się wybory na szefa partii. Od dawna mówi się, że Borys Budka zamierza złożyć swoją kandydaturę. Na stanowisku przewodniczącego PO widzą go też wyborcy, co wynika z sondażu cytowanego przez Lewicką na antenie. Jak wskazała dziennikarka, już ponad 30 proc. popiera właśnie jego kandydaturę.  - Mam wielką pokorę do wszelkich sondaży, choć to bardzo miłe, kiedy otrzymuje się takie badania - przyznał szef klubu KO. 

Zdaniem Budki, w PO najważniejsza jest obecnie kwestia lepszego zorganizowania partii. - Chodzi o to, aby wyborcy, którzy oczekują od nas skuteczności, uwierzyli, że PO znów może wygrać wybory. - Jeśli tak na to popatrzymy, to oczywiście ja jestem gotowy, aby wziąć udział w wyborach, ale decyzję dopiero podejmie (...) po konsultacji z przyjaciółmi z PO i na zewnątrz - powiedział gość TOK FM.

Dopytywany, czy uzależnia swoją decyzję od tego, co zrobi Grzegorz Schetyna (bo wciąż nie wiemy, czy będzie kandydował) - Budka zaprzeczył. 

Kandydaci do TK

Na koniec Karolina Lewicka poruszyła wątek nowych kandydatów PiS do Trybunału Konstytucyjnego - to Krystyna Pawłowicz oraz Stanisław Piotrowicz, którzy w środę wieczorem - po burzliwej dyskusji - otrzymali pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i spraw człowieka. Przypomnijmy, PiS wycofało się z poparcia dla prof. Roberta Jastrzębskiego (który miał być człowiekiem związanym ze Zbigniewem Ziobrą). Jak powiedziała dziennikarka, nowym kandydatem ma być Jakub Stelina, choć nie został jeszcze oficjalnie zgłoszony. 

Budka przyznał, że "to, co PiS wyczynia z TK, z pewnością chluby tej instytucji nie przynosi". - Jest traktowany jako przedmiot dzielenia łupów. Nie wysyła się tam ludzie niezależnych, niezawisłych, ale partyjnych funkcjonariuszy i ludzi oddanych Kaczyńskiemu - ocenił Budka.

- Jeśli chodzi o profesora Stelinę, znam go jako specjalistę z zakresu prawa pracy. I tu z pewnością - jeśli chodzi o dorobek zawodowy i doświadczenie, jest z pewnością kilka lig wyżej niż pani Pawłowicz i pan Piotrowicz. Wiemy o jakimś jego zaangażowaniu politycznym, ale jednak nie jest to polityk z krwi i koci - stwierdził.

Wybór nowych członków TK zaplanowano na wieczór, wynika z sejmowego harmonogramu. Blok głosowań ma się zacząć o 21

Całej rozmowy z Borysem Budką w Aplikacji TOK FM posłuchaj na telefonie!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM