Apelacje z czterech miast wstrzymują opiniowanie kandydatów na sędziów. Powołują się na wyrok TSUE

Zgromadzenia sędziów z czterech miast postanowiły wstrzymać się z opiniowaniem kandydatów na sędziów. To pokłosie orzeczenia TSUE wydanego w zeszłym tygodniu.
Zobacz wideo

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał we wtorek wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Zdaniem TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN.

Kierując się tą wykładnią sędziowie z Białegostoku, Gdańska, Poznania i Wrocławia przyjęli uchwały o wstrzymaniu opiniowania awansów sędziowskich do momentu, aż sąd Najwyższy wyda decyzję. 

“Krajowa Rada Sądownictwa w nowym składzie została utworzona w drodze skrócenia trwającej zgodnie z Konstytucją cztery lata kadencji członków wcześniej wchodzących w skład tego organu, piętnastu członków KRS ze środowiska sędziowskiego  zostało desygnowanych przez organ władzy ustawodawczej, brak w tym organie reprezentacji sędziów sądów apelacyjnych oraz sądów wojskowych, do tej pory nie ujawniono mimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego list poparcia udzielonego kandydatom  na członków Krajowej Rady Sądownictwa” - czytamy w uchwale gdańskich sędziów.

“Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Apelacji Wrocławskiej zwraca się z apelem do Sądu Najwyższego o jak najszybsze rozstrzygnięcie statusu ustrojowego organu funkcjonującego obecnie jako Krajowa Rada Sądownictwa oraz osób powołanych przy udziale tego organu na stanowiska sędziowskie, a także wyjaśnienie skutków prawnych udziału ww. organu w procedurach  nominacyjnych w zakresie orzeczeń wydanych przez te osoby.” - napisali sędziowie z Wrocławia. 

“Jeżeli Sąd Najwyższy stwierdzi, że ww. organ nie jest wystarczająco niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej, może to oznaczać chaos prawny, gdyż przy udziale ww. organu powołano nie tylko sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, ale również ponad 300 sędziów sądów powszechnych, którzy wydali już około 70.000 orzeczeń. Mogą być one wadliwe' - czytamy dalej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM