Poseł PiS umiarkowanie zadowolony z polskiego sukcesu w Eurowizji Junior. Wypomina odebranie Polsce głosów za seksizm

- Skoro się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma - w ten sposób Bartosz Kownacki, polityk PiS skomentował w TOK FM wygraną Wiktorii Gabor w Eurowizji Junior. Poza dyskusją o tematach politycznych, poseł pokusił się o wypowiedź również na ten temat. I przypomniał wydarzenia sprzed pięciu lat.
Zobacz wideo

Polityczna Eurowizja?

W czasie Poranka TOK FM Jan Wróbel wrócił do wydarzeń z niedzieli, czyli zwycięstwa Wiktorii Gabor w konkursie Eurowizji dla dzieci i młodzieży. Kownacki odparł, że wolałby, żeby nasi artyści odnosili sukcesy w tej prawdziwej, dorosłej Eurowizji. - Jednak tam są decyzje polityczne, a nie merytoryczne. Były przykłady zespołów, które bardzo dobrze wypadały w głosowaniach publiczności, a potem gdy jury decydowało, to ścinano głosy za seksizm. Chociaż ja tak nie odbieram tych teledysków, wiemy o jakim zespole mówimy. Jednak skoro się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Gratuluję zwycięstwa - mówił Kownacki. 

Najpewniej poseł PiS miał na myśli rok 2014. Polskę reprezentowali na Eurowizji producent Donatan i wokalistka Cleo z hitem "My Słowianie". W teledysku oraz podczas eurowizyjnego występu na scenie pojawiły się modelki ubijające masło, co zostało odebrane jako seksizm. Twórcy podkreślali, że cały utwór należy traktować bardziej jako żart. 

Wróbel pytał jednak Kownackiego, byłego wiceministra obrony, przede wszystkim o sprawy polityczne, w tym o kwestię samolotów MiG. 

"MiG-i nie są postsowieckie, bo były modernizowane w Polsce"

W Polsce nie ma ani jednego pilota, który może dziś latać na myśliwcach MiG-29 - informował Onet. Piloci utracili uprawnienia przez to, że mieli zbyt długą przerwę w korzystaniu z maszyn, które zostały w marcu tego roku uziemione z powodu licznych awarii. Inspektor Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Jacek Pszczoła poinformował w poniedziałek, że myśliwce MiG-29 wznowią loty, a przywrócenie aktualności uprawnień załóg potrwa co najmniej pół roku. Jan Wróbel pytał w Poranku Radia TOK FM Bartosza Kownackiego, posła PiS i byłego wiceministra obrony narodowej o to, czemu polska armia wraca do tych wiekowych maszyn.

- Cała sprawa z MiG-ami jest skomplikowana. Były incydenty. Każdy, kto ma pojęcie o tych samolotach, ten wie, że to są dobre samoloty. Mają bardzo dobrą awionikę, to nie postsowieckie samoloty, bo były modernizowane w Polsce. A że mają swoje lata? Są samoloty amerykańskie F-16, które mają ponad 40 lat, choć u nas takie nie latają. MiG-i wojskowo się bronią - przekonywał Kownacki i podkreślał, że w tej sprawie trzeba zachować zdrowy rozsądek. - Kraj wielkości Polski nie ma szans, żeby samodzielnie budować samolot odrzutowy - mówił Kownacki. 

"Bogatsi powinni płacić większe podatki"

Wróbel pytał także o to, w jaki sposób zwiększyć wydatki na służbę zdrowia. - Może trzeba podnieść podatki, wprowadzić trzeci próg dla najbogatszych? - zastanawiał się dziennikarz. Kownacki odparł, że osobiście uważa to za dobre rozwiązanie. - Trzeci próg podatkowy dla najbogatszych moim zdaniem jest sprawiedliwy. Ci najbogatsi powinni płacić więcej. Problem jest taki, że PIT-y są coraz mniejszą częścią budżetu. Zasadniczo taki trzeci próg nie rozwiązałby problemów. Emocjonalny argument, że "to będzie na służbę zdrowia", nie jest najlepszy - ocenił poseł PiS i dodał, że podnoszenie podatków to "ostateczność". 

Kownacki nie chciał wracać do sprawy słynnego anulowanego głosowania w Sejmie w sprawie kandydatów PiS do KRS. - Zdarzało się, że ze względu na słabość sprzętu powtarzało się głosowanie. Wracanie do tego to jest taka polska postpolityka. Nie rozmawiamy o sprawach ważnych. To nie jest zaskoczenie, że kandydaci PiS przechodzą, taka jest arytmetyka sejmowa. Szkoda słów i czasu antenowego na taką dyskusję - uciął. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM