Czemu europosłowie PO nie poparli rezolucji ws. klimatu? Lewandowski przekonuje: Była "rozhisteryzowana" i "jednowymiarowa"

- W tej chwili jest w modzie rysowanie takich planów klimatycznych, które brzmią dobrze i prawdopodobnie są potrzebne, ale które są niezwykle trudne do zrealizowania w kraju ciągle budującym bloki węglowe - mówił w TOK FM europoseł KO Janusz Lewandowski. On i inni politycy PO wstrzymali się od głosu nad rezolucją ws. walki z kryzysem klimatycznym.
Zobacz wideo

Ośmiu europarlamentarzystów z Polski, w tym poniedziałkowy gość Poranka Radia TOK FM - Janusz Lewandowski, wstrzymało się w głosowaniu nad rezolucją PE, w której oficjalnie ogłoszono "kryzys klimatyczny". Dokument wzywał do podjęcia natychmiastowej walki ze zmianami klimatu, w tym między innymi do ograniczenia emisji o 55 procent do roku 2030 i neutralności klimatycznej - do 2050 roku. 

- Planeta zasługuje na ratunek. Jest wspólną odpowiedzialnością nas wszystkich i cieszy mnie ta rosnąca wrażliwość na kwestie klimatyczne, zwłaszcza w młodym pokoleniu - stwierdził Lewandowski, kiedy Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że po tym głosowaniu Lewica zarzuciła Platformie Obywatelskiej, iż nie chce ratować planety.

Europoseł bronił się - zaznaczał, że w sprawie innej rezolucji - dotyczącej rozpoczynającej się dziś konferencji klimatycznej w Madrycie - PO w całości głosowała "za". - Trzeba chronić planetę, ale trzeba też dbać o miejsce naszego kontynentu, który emituje 9 proc. gazów cieplarnianych - powiedział gość TOK FM. Inne kontynenty - jak dodał - emitują więcej i nie kwapią się do tego, by to zmienić.  - W tej chwili jest w modzie rysowanie takich planów klimatycznych, które brzmią dobrze i prawdopodobnie są potrzebne, ale które są niezwykle trudne do zrealizowania w kraju, który ciągle buduje bloki węglowe - dodał.

Rozhisteryzowana rezolucja

Janusz Lewandowski nazwał wspomnianą rezolucję "rozhisteryzowaną" i "jednowymiarową". Dopytywany przez Wielowieyską, na czym polegała ta histeria, wskazał m.in. na "zaostrzenie kryteriów" oraz "język wojny, a nie jedynie dbania o klimat".

Zdaniem byłego unijnego komisarza, transformacja energetyczna będzie dla Polski bardzo dużym wyzwaniem, z którą nasz kraj nie poradzi sobie bez niemałej pomocy z funduszy unijnych. Zapewnił jednak, że Platforma Obywatelska w żadnej mierze nie wspiera Prawa i Sprawiedliwości i polityki rządu.

Rezolucję poparło łącznie 429 europosłów, przeciw było 225, a 19 wstrzymało się od głosu. Jeśli chodzi o europosłów z Polski, przeciwko przyjęciu rezolucji głosowali wszyscy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, ale też dwóch reprezentantów lewicy (Marek Balt i Marek Belka) i europoseł KO Jan Olbrycht. Za przyjęciem opowiedzieli się: Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Ewa Kopacz, Włodzimierz Cimoszewicz, Róża Thun i Danuta Hübner (wszyscy wybrani z list PO), Robert Biedro i Łukasz Kohut z Wiosny oraz niezrzeszona Sylwia Super.

Wstrzymali się natomiast - oprócz Lewandowskiego -  Jerzy Buzek, Radosław Sikorski, Andrzej Halicki, Jarosław Duda i Elżbieta Łukacijewska (wszyscy z PO), a także Adam Jarubas i Krzysztof Hetman z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Co z Marianem Banasiem?

W drugiej części rozmowy Dominika Wielowieyska pytała swojego gościa także o Mariana Banasia. Przypomnijmy, w piątek Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że skierowało do prokuratury wniosek o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa NIK. Władze Prawa i Sprawiedliwości podały z kolei, iż oczekują, aby prezes Najwyższej Izby Kontroli podał się szybko do dymisji (Sejm sam z siebie - zgodnie z prawem - nie może go odwołać). 

- Zadziwiająca jest ta liczba afer i awantur, które nie szkodą partii rządzącej - skomentował Lewandowski. Jego zdaniem, ta "znieczulica" społeczeństwa ma związek z programem Rodzina 500 plus. - Natomiast wyniesienie takiej osoby na urząd prezesa NIK to jest obraza dla RP, tak jak obraźliwe dla RP są nominacje [Krystyny] Pawłowicz i [Stanisława] Piotrowicza dla Trybunału Konstytucyjnego - ocenił gość TOK FM.

Jak dodał, cała sprawa Banasia jest "gotowym scenariuszem do kabaretów”" gdyby nie fakt, iż nadaje się to bardziej na tragifarsę niż na farsę.

Całej rozmowy posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

DOSTĘP PREMIUM