Szymon Hołownia na prezydenta? "Jego największym kapitałem jest rozpoznawalność pracowicie i cierpliwie budowana przez lata"

Sondaże nie dają Szymonowi Hołowni większych szans na prezydenturę. Ale już w 2015 roku przekonaliśmy się, że wysokie zaufanie w badaniach niekoniecznie przekłada się na wyborczy sukces. To wtedy faworyt - Bronisław Komorowski przegrał z Andrzejem Dudą. - To nie jest osoba, która nagle wyskoczyła nie wiadomo skąd. Bardzo dokładnie wiemy, kim on jest, jakie ma przekonania - tak o Hołowni mówiła w TOK FM dr Katarzyna Kasia.
Zobacz wideo

Nie Robert Biedroń, nie Adrian Zandberg, ale prawdopodobnie kobieta ma być kandydatką Lewicy na Prezydenta RP. Kto dokładnie? Na razie nie wiadomo. Maciej Gdula w TOK FM zapewniał, że konkrety w tej sprawie usłyszymy po 14 grudnia. Czy taka zmiana wyjdzie Lewicy na dobre?

Dr Katarzyna Kasia z "Kultury Liberalnej" przypomniała w Poranku Radia TOK FM, że już w wyborach parlamentarnych Lewica borykała się z krytyką za to, że na jej czele stoją tzw. trzej tenorzy (Zandberg, Biedroń, Czarzasty). 

- Informacja, że kandydatką będzie kobieta, jest dobra i zła jednocześnie. Bo Lewica nie dorobiła się żadnej rozpoznawalnej kandydatki, więc i tak jest pod ścianą. Nie wiem, czy jest to dogodna pozycja do podejmowania decyzji o tak istotnym znaczeniu - oceniła komentatorka. 

Tomasz Sekielski przyznał, że nie jest w stanie wymienić żadnego nazwiska polityczki lewicy, o której można by powiedzieć, że jest w stanie zmienić układ sił. - Więc nie wiem, czy takie nagłe szukanie na oślep przyniesie oczekiwane skutki - stwierdził. Dziennikarz zwrócił też uwagę na to, że coraz mniej mówi się o Robercie Biedroniu jako potencjalnym kandydacie. A przecież jeszcze kilka miesięcy temu, wydawał się pewnym kandydatem, któremu sondaże dawały szanse na uzyskanie dobrego wyniku.  - Chyba ktoś powiedział mu, że bardzo mocno stracił szansę swoimi różnymi manewrami i że rzeczywiście nie jest już nową twarzą w polskiej polityce - powiedział. Jak dodał, Biedroń przez ostatnie miesiące "mocno się zużył i to w złym tego słowa znaczeniu".

Szymon Hołownia kontra politycy?

Na giełdzie kandydatów coraz wyżej jest Szymon Hołownia. Nazwisko dziennikarza pojawiło się nawet w kilku sondażach dotyczących wyborów prezydenckich, które odbędą się wiosną 2020 roku. 

Z informacji, które pojawiają się w mediach, wynika, że w piątek Hołownia ma wydać oświadczenie w sprawie ew. wejścia do polityki. 

Zdaniem dr Kasi, Hołownia ma szanse na to, by osiągnąć dobry wynik. Ekspertka przypomniała, że wybory prezydenckie są dość specyficzne (zupełnie inne niż parlamentarne), bo głosuje się na konkretną osobę, a nie na partię. - Tę osobę trzeba znać, lubić, utożsamiać się z jej poglądami i wydaje mi się, że największym kapitałem Szymona Hołowni jest jego rozpoznawalność budowana pracowicie i cierpliwie przez lata - wskazała. - To nie jest osoba, która nagle wyskoczyła nie wiadomo skąd. Bardzo dokładnie wiemy, kim on jest, jakie ma przekonania - dopowiedziała.

Jacek Niznikiewicz zwrócił uwagę na to, że część Polaków jest już zmęczona podziałem sceny między PiS i PO. I oczekuje kogoś spoza polityki. Jest też spora część wyborców, którzy w ogóle nie chodzą głosować. I to grupa, o którą warto - zdaniem dziennikarza "Rzeczpospolitej" - powalczyć. Kandydat spoza polityki może mieć u takich osób sporo szans. Warto przypomnieć, że w ostatnich wyborach prezydenckich w 2015 roku - kandydat, który nie był politykiem, czyli Paweł Kukiz, zajął trzecie miejsce. Muzyk zdobył 20,8 proc. poparcia. 

Komu kandydat Hołownia mógłby odebrać głosy? Zdaniem Jacka Nizinkiewicza więcej zabierze kandydatowi PO lub PSL niż Andrzejowi Dudzie. Jak przypomniał dziennikarz, o Szymonie Hołowni często mówi się "gwiazda TVN", co raczej nie pomoże mu w tym, by przejąć elektorat obecnego prezydenta.

- Ja widzę Szymona Hołownię, który jest poukładany i ma swój światopogląd. Natomiast brakuje mi w nim takiego pozytywnego szaleństwa, które zagwarantowałoby, że przekona tych, którzy mają dość obecnej klasy panującej - ocenił krótko Tomasz Sekielski. 

Pewny tylko start Andrzeja Dudy

Na razie jedynym politykiem, który otwarcie mówi o starcie w wyborach, jest urzędujący prezydent. Pytany w październiku o reelekcję, stwierdził, że nie wyobraża sobie siebie na emeryturze. 

To właśnie Duda prowadzi w sondażach prezydenckich. 

Według opublikowanego przed tygodniem badania urzędujący prezydent wygrałby w II turze z Małgorzatą Kidawą-Błońską. Duda zdobyłby 53 proc. głosów, a polityczka PO - 47 proc. Kidawa-Błońska, przypomnijmy, walczy w prawyborach w PO z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem. 

Jakie szanse sondaże dają Szymonowi Hołowni? Pierwszy - przeprowadzony w listopadzie przez firmę Maison&Partners - dał dziennikarzowi 8 proc. poparcia i trzecie miejsce (na równi z liderem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem). Z sondaż przeprowadzony przez IBRIS dla Wirtualnej Polski 22 listopada, chęć zagłosowania na Hołownię, wyraziło niespełna 4 proc. pytanych (3,7 proc.). W ostatnią niedzielę (1 grudnia) IBRIS sprawdził (również dla WP), jak Hołownia poradziłby sobie z Andrzejem Dudą w II turze. Z badania wynika, że dziennikarz zdobyłby 28 proc. poparcia, a obecny prezydent 48,3 proc. 

Całej dyskusji komentatorów w Poranku TOK FM posłuchaj w Aplikacji TOK FM na telefonie

DOSTĘP PREMIUM