Afera z Marianem Banasiem osłabi PiS? Adam Michnik: Oni są teflonowi, wszystko się od nich odbija

- Jarosławowi Kaczyńskiemu tak się udało zdyscyplinować swój elektorat i tak go zahipnotyzować, że właściwie żadne skandale już nie robią na nim wrażenia - mówił w TOK FM Adam Michnik, pytany o sprawę Mariana Banasia.
Zobacz wideo

Marian Banaś wydał oświadczenie, w którym poinformował, że nie zrezygnuje z funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli. - NIK jest jedynym z najważniejszych urzędów państwowych, który cieszy się niekłamanym autorytetem. Jako prezes Izby nie mogę pozwolić, by stała się ona przedmiotem politycznych rozgrywek i targów - oznajmił.

- Wolałbym widzieć przykłady niezłomności polskich polityków w innych kontekstach - przyznał w TOK FM Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej". Jak dodał, nie jest przekonany, aby dalsze rządy Banasia w Najwyższej Izbie Kontroli służyły dobrze "i samej Izbie, i kontroli".

"PiS jest teflonowy"

Redaktor naczelny "GW" nie jest przekonany, czy sprawa Banasia zaszkodzi rządzącym. - Problem polega na tym, że Jarosławowi Kaczyńskiemu tak się udało zdyscyplinować swój elektorat i tak go zahipnotyzować, że właściwie żadne skandale już nie robią na nim wrażenia - ocenił w rozmowie z Mikołajem Lizutem. Przypomniał, że PiS przetrwał już aferę związaną z KNF, wysokimi zarobkami dla dyrektorek w Narodowym Banku Polskim, słynne dwie wieże na Srebrnej, loty Marka Kuchcińskiego czy niedawną aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Oni są teflonowi, wszystko się od nich odbija - stwierdził Michnik.

Mikołaj Lizut zwrócił uwagę na spotkanie Banasia z prezesem PiS-u, do którego doszło w minionym tygodniu, w spotkaniu uczestniczył też min. Mariusz Kamiński. Dziennikarz dziwił się, że szef NIK osobiście musiał tłumaczyć się Jarosławowi Kaczyńskiemu, który oficjalnie nie pełni żadnych państwowych funkcji - jest jedynie posłem. -  Jak to się ma do Konstytucji RP? - zastanawiał się.

- Mówienie o konstytucyjnych normach w kontekście Jarosława Kaczyńskiego czy szefa służb specjalnych [Mariusza Kamińskiego - red.] to jakiś żart - odparł gość TOK FM. - Konstytucja raczej nie jest ulubioną lekturą tych dwóch polityków, a już na pewno nie jest kompasem, który wyznaczałby im kierunek postępowania - dodał. Jeśli chodzi o działanie służb w kontekście Mariana Banasia - Michnik ocenił je krótko - jako "kompromitację".

Przypomnijmy, Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło kontrolę oświadczeń Mariana Banasia już od kwietnia bieżącego roku. Ale postępowanie skończono dopiero w październiku, po wyborach parlamentarnych. Poza tym, w przeszłości obecny szef NIK był także wiceministrem i ministrem finansów, w związku z czym musiał być dokładne sprawdzany przez służby.

Ale CBA postawiło zarzuty dopiero w ubiegłym tygodniu, kiedy okazało się, że Banaś - wbrew woli prezesa PiS - nie chce podać się do dymisji.

Michnik ocenia opozycję

Mikołaj Lizut rozmawiał z Adamem Michnikiem także na temat kondycji opozycji. Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" przyznał, że wbrew temu, co mówi wielu komentatorów - on wysoko ocenia szefa Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę. - Uważam, że zrobił kilka rzeczy niesłychanie istotnych i trudnych. Podniósł PO z wielkiego kryzysu, zbudował Koalicję Europejską (…) i do końca chciał, żeby ją kontynuować, i pewnie gdyby [ta koalicja - red.] była kontynuowana, to ostatnie wybory PiS by przegrał - ocenił.

Pytany o głosy krytyczne wobec Schetyny w samej Platformie i o zbliżające się wybory szefa partii - Michnik wskazał, że rywalizacja wewnątrz partii jest czymś naturalnym. - Jedno, co mi się nie podoba, to niesłychana agresywność w mediach od osób, które powinny być życzliwe opozycji w stosunku do Grzegorza Schetyny. Na taką agresywność on nie zasłużył - przekonywał.

Adam Michnik wskazał też, że cieszy się z powrotu Lewicy do Sejmu i ocenia ją pozytywnie. Liczy, że ugrupowanie to wprowadzi do debaty publicznej nowy język i zadba o problemy ludzi biednych i wykluczonych. - Zwłaszcza że sytuacja, w której polityka społeczna jest właściwie redukowana do rozdawnictwa, jest niebezpieczne i na dłuższą metę doprowadzi do katastrofalnych rezultatów - ocenił gość TOK FM.

Całej rozmowy z Adamem Michnikiem w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM