Komu zaszkodzi Szymon Hołownia? "Może być Pawłem Kukizem z 2015 roku"

Możliwe, że już dzisiaj dowiemy się, czy Szymon Hołownia będzie kandydawał w wyborach prezydenkich. - Jeśli się zdecyduje, to musi przekonać ludzi, że może zostać prezydentem i nie jest tylko panem z TVN. To będzie najważniejsze wyzwanie na pierwsze tygodnie kampanii - mówiła Joanna Sawicka z "Politiki Insight".
Zobacz wideo

Najprawdopodobniej w niedzielę po południu Szymon Hołownia ogłosi, że stanie do wyścigu o fotel prezydencki. Na ten dzień dziennikarz i publicysta katolicki planuje wydarzenie w gdańskim Teatrze Szekspirowskim pod enigmatycznym, ale w sumie wiele mówiącym tytułem: "Dlaczego i po co?". - Jego współpracownicy twierdzą, że sam wpadł na pomysł kandydowania i ujawnił się z tym latem. To wynik tego, że jest niezadowolony z sytuacji w kraju, że obecne władze psują państwo. Dlatego chce wziąć sprawy w swoje ręce - mówiła w podkaście "Polityki Insight" Joanna Sawicka.

Wskazała też, w jakich aspektach Szymon Hołownia odpowiada wzorcowi dobrego kandydata. - Ma te centro-konserwatywne poglądy, które mogą pasować ludziom. Do tego rozpoznawalność i takie sympatyczne usposobienie. Jednak są też elementy, które nie pasują - mówiła dziennikarka. Jej zdaniem Hołownia nie ma w sobie "formatu prezydenckiego".- To będzie najważniejsze wyzwanie na pierwsze tygodnie kampanii. Hołownia musi przekonać ludzi, że może zostać prezydentem i nie jest tylko panem z TVN - uzasadniała.

Według informacji Sawickiej w kampanii wyborczej Hołownia nie będzie chciał się definiować jako klasyczny polityk. - Nie planuje działać na kontrze. Będzie trochę lewicowy, bo tematy ekologii go interesują. A w poglądach na aborcję jest bardziej prawicowy. Zaprezentuje taką mozaikę z różnych nurtów, żeby próbować uszczknąć z elektoratów zarówno PO i PSL, jak i SLD czy PIS - oceniła Sawicka.

Jej zdaniem Hołownia będzie największym zagrożeniem w pierwszej turze wyborów dla Władysława Kosiniaka-Kamysza z PSL. - Oni są do siebie bardzo podobni - łagodni konserwatyści, centrowcy, katolicy, ale dopuszczający jakiś skręt w lewo. Dlatego Hołownia może odbierać głosy lidera ludowców. W zasięgu jest też elektorat Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, jeśli wygra prawybory, przy słabej kampanii PO - wskazywała. Hołownia może też "łowić" wyborców PiS. - Bo elektorat Andrzeja Dudy jest większy niż samego PiS. Wielu ludzi jest już zmęczonych sposobem rządów partii Kaczyńskiego. Do nich może przemówić ten łagodny konserwatyzm - oceniła dziennikarka.

A jakie szanse ma Hołownia, jeśli wystartuje w tym wyścigu? Sawicka mówiła, że sztab liczy na zwycięstwo, choć jest to mało realne. - Bardziej osiągalne wydaje się być odegranie roli Pawła Kukiza z 2015 roku. On wtedy w pierwszej turze, startując jako muzyk, zdobył około 20 procent głosów. Sporo odebrał Bronisławowi Komorowskiemu, a to ułatwiło też zwycięstwo Andrzeja Dudy w drugiej turze. Sztabowcy i Hołownia chcą zmienić władzę w Polsce, więc taki scenariusz jest bardziej prawdopodobny - podsumowała przedstawicielka "Polityki Insight".

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM