Przez afery dojdzie do przedterminowych wyborów? "PiS ma problemy. Ta kula śnieżna jest coraz większa"

- PiS ma kłopoty, wizerunkowe klapy. Ta kula śnieżna jest coraz większa, problemy się nawarstwiają i nie wiem, czy ta kadencja wytrzyma cztery lata - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Zobacz wideo

Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN w wydanym w czwartek postanowieniu w pierwszej z trzech spraw, których dotyczyło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019., uchyliła uchwałę KRS w sprawie z odwołania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego i oddaliła wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby. Izba Pracy SN uznała przy tym, że KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej. Z postanowienia wynika też, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i prawa krajowego.

Zdaniem Tomasza Treli, posła SLD, wszystkie działania PiS to "karykatura reformy wymiaru sprawiedliwości". - Instytucje są teraz skrajnie upolitycznione i ich kompetencje są kwestionowane przez wszystkich. Izba Dyscyplinarna SN i KRS w takim kształcie jak teraz nie mają umocowania faktycznego i prawnego - ocenił gość "Wywiadu Politycznego".

Jak dodał Trela, rząd zapewne nie zareaguje na postanowienie Izby Pracy, bo "przyzwyczaił wszystkich, że ma monopol na prawdę". Według posła SLD najbardziej cierpią na tym Polacy, bo nie wiedzą, czy sędziowie, którzy orzekają w ich sprawach, mają do tego prawo. - Dlatego trzeba wygrać wybory z PiS, żeby to odkręcić, odpartyjnić i usystematyzować wymiar sprawiedliwości - powiedział Trela.

Prowadząca audycję Karolina Lewicka odparła, że przecież niecałe dwa miesiące temu Lewica razem z całą opozycją nie potrafiła wygrać z PiS. - Więc następna szansa za cztery lata - stwierdziła Lewicka. Tymczasem Tomasz Trela ocenił, że nie jest to aż tak pewne. - Byłbym ostrożny z tym mówieniem o czterech latach. PiS ma coraz więcej problemów, afera Banasia, ślubowanie Piotrowicza i Pawłowicz w TK. To wszystko wizerunkowa klapa władzy. Ta kula śnieżna jest coraz większa, problemy się nawarstwiają i nie wiem, czy ta kadencja wytrzyma cztery lata - wyjaśniał swój punkt widzenia poseł Lewicy. Podkreślił, że wie, jaki byłby wynik przedterminowych wyborów. - Jeśli kadencja będzie skrócona, to PiS tych wyborów nie wygra – powiedział Trela.

Poseł Lewicy musiał też tłumaczyć się ze słów swojego klubowego kolegi, Marcina Kulaska.- Proponuję spróbować się utrzymać w Warszawie za 6,5 tys. zł na rękę i dietę 2,5 tys. zł – powiedział Kulasek i choć później za te słowa przeprosił, to na parlamentarzystów lewicy spłynęła fala krytyki. - Marcin popełnił błąd, że nie autoryzował tego wywiadu. Dla każdego z nas wynagrodzenie jest wystarczające - bronił kolegi Trela.

Lewicka odparła jednak, że tłumaczenie o autoryzacji jest po prostu słabe. - Ale prawdziwe. Dla niego uposażenie posła to są bardzo duże pieniądze. Zresztą w pracy publicznej pieniądze nie są najważniejsze, więc nawet jeśli Jarosław Kaczyński chce je zmniejszyć, to niech sobie je obniża - powiedział polityk SLD.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM