NIK donosi do prokuratury na Czarzastego. Chodzi o słowa o Marianie Banasiu

Najwyższa Izba Kontroli zawiadamia prokuraturę o obraźliwych słowach szefa SLD Włodzimierza Czarzastego na temat prezesa NIK Mariana Banasia - poinformowała Izba w piątek na Twitterze. Podkreślamy z całą mocą - w NIK nie ma bandytów - napisano.
Zobacz wideo

W niedzielę w TVN24 Włodzimierz Czarzasty, mówiąc o sprawie Mariana Banasia, powiedział m.in., że "nie zmienimy konstytucji, którą sami Polsce daliśmy, tylko ze względu na to, że jest jakiś potencjalny bandyta". - Nikt zresztą nie może utracić niezależności przez jednego, potencjalnego bandytę. Bo to nie będzie tak, że sobie mianujecie jakiegoś gościa, najpierw go nie sprawdzając, bądź sprawdzając, i potem będziecie chcieli, żebyśmy my wam pomagali (w odwołaniu go) - przekonywał.

W związku z tymi wypowiedziami szefa SLD w piątek NIK poinformowała na Twitterze, że "po obraźliwych stwierdzeniach Włodzimierza Czarzastego NIK zawiadamia prokuraturę".

- Podkreślamy z całą mocą - w NIK nie ma bandytów! Każdy, kto będzie pomawiał konstytucyjny organ, jego kierownictwo lub jego pracowników, musi się liczyć z konsekwencjami prawnymi - wskazano.

Śledztwo prokuratury w sprawie Banasia

Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury od grupy posłów opozycji m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

W połowie października CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. Pod koniec października pismo prezesa NIK, z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych, trafiło do Biura.

Od ubiegłego tygodnia dymisji od Banasia domagają się prominentni politycy PiS. Premier Mateusz Morawiecki mówił w piątek, że wnioski z raportu CBA powinny skłaniać prezesa NIK do dymisji. "Jeśli tak się nie stanie, mamy plan B" - mówił, ale nie podał szczegółów.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM