Dlaczego PiS nie składa wniosku do TS ws. Mariana Banasia? "Musiałby ujawnić, jak przebiegała kontrola"

- W tej chwili czy pan Marian Banaś będzie szefem Najwyższej Izby Kontroli, czy nie będzie, to NIK jest już skończony. To jest kolejna instytucja zdemolowana przez Prawo i Sprawiedliwość - stwierdził w TOK FM senator Marek Borowski.
Zobacz wideo

Jeszcze przed świętami mają zostać opublikowane dwa raporty Najwyższej Izby Kontroli, które mogą zaszkodzić partii rządzącej - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Jeden ma dotyczyć afery GetBack, drugi - działalności Krajowej Administracji Skarbowej.

To może być pokłosie konfliktu wokół dymisji szefa NIK Mariana Banasia, której oczekują Prawo i Sprawiedliwość. Banaś jak na razie nie zamierza jednak rezygnować. 

Sprawę komentowała w Wyborach w TOK-u wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka. - Cała ta sytuacja wskazuje, że pancerny Marian Banaś jest nadal pancerny i kuloodporny. To jest klęska państwa PiS. To jest też klęska służb specjalnych - mówiła, wskazując na to, że Banaś podczas sprawowania wielu ważnych funkcji - m.in. wiceministra i ministra finansów - był przez służby sprawdzany, a nagle okazało się, że są jednak jakieś zastrzeżenia. Opozycja żąda upublicznienia raportu CBA na temat oświadczeń majątkowych szefa NIK.Tymczasem ABW rozpoczęła wobec niego postępowanie sprawdzające w przedmiocie dostępu do informacji niejawnych.

- Prawo i Sprawiedliwość wyraziło oczekiwanie, że pan prezes Marian Banaś złoży rezygnację z zajmowanego stanowiska. Nie mieliśmy wiedzy o działalności pana Banasia wcześniej (...), nie żyjemy w państwie policyjnym - tłumaczył z kolei europoseł PiS prof. Karol Karski. 

Zdecydowanie sprzeciwiła się takiemu postawieniu sprawy jednak prowadząca Wybory w TOK-u Dominika Wielowieyska, podkreślając, że osoby mające dostęp do informacji niejawnych nie mogą być traktowane jak zwykli obywatele, a służby powinny sprawdzać m.in. ich interesy. 

Dlaczego PiS samo nie złoży wniosku ws. szefa NIK do Trybunału Stanu?

Pomysłem PiS na odwołanie Mariana Banasia ze stanowiska prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest zmiana ustawy lub konstytucji. Zdecydowanie sprzeciwia się temu jednak opozycja. - Ci, którzy tak potępiają pana Banasia, a jednocześnie mówią, że nie chcą, aby został w ten sposób odwołany ze stanowiska, biorą współodpowiedzialność za to, że on zajmuje to stanowisko - stwierdził europoseł Karski. 

Odpowiedział na to senator Marek Borowski. - Ja się zastanawiam, dlaczego PiS, które ma bezwzględną większość w Sejmie i może spokojnie skierować sprawę pana Banasia do Trybunału Stanu (...), dlaczego tego nie robi? Wydaje mi się, że dlatego, że taki wniosek musi być umotywowany - zaznaczył, dodając, że zniechęca jednocześnie Lewicę do składania takiego wniosku. - Dlatego, że taki wniosek musi być porządnie umotywowany, a taką motywację ma ukrytą w szafie pan Mariusz Kamiński. Są apele o odtajnienie. Wydaje mi się, że PiS nie chce tego zrobić, ponieważ musiałby ujawnić, jak przebiegała kontrola. Wszyscy by się dowiedzieli (...) W związku z tym PiS nie chce tego ujawnić i prowadzi taką grę: może opozycja coś złoży (wniosek do TS - red.) - stwierdził gość TOK FM. 

Zapewnił również, że jest przekonany o tym, że jeśli tylko PiS złoży odpowiednio udokumentowany wniosek do Trybunału Stanu, wówczas partia rządząca może liczyć na poparcie go także głosami opozycji. 

- W tej chwili w zasadzie czy pan Banaś będzie tym szefem NIK, czy nie będzie, to ten NIK jest już skończony. To jest kolejna instytucja zdemolowana przez Prawo i Sprawiedliwość - podsumował Borowski.

- Wymyślają państwo konstrukcje nierealistyczne, a jeśli nawet realistyczne, to w perspektywie 10-15 lat. Natomiast odmawiacie współpracy przy realizacji rozwiązań natychmiast skutecznych. Podtrzymuję swoje zdanie, że stabilizujecie państwo pana Mariana Banasia na zajmowanym stanowisku - skwitował z kolei prof. Karski. 

Całej rozmowy posłuchasz też wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM