Szymon Hołownia już oficjalnie: Chcę kandydować w wyborach prezydenckich

- Powiem wprost, po raz pierwszy publicznie - na początku przyszłego roku zostaną ogłoszone wybory mające wyłonić prezydenta. Chcę w nich kandydować - powiedział w niedzielę w Gdańsku Szymon Hołownia.
Zobacz wideo

W niedzielę - po godzinie 17 - w Teatrze Szekspirowskim w Gdańskim rozpoczęło się długo zapowiadane spotkanie z Szymonem Hołownią. Prowadził je Michał Kobosko, były redaktor naczelny "Newsweek Polska" i "Dziennika Gazety Prawnej", który ostatnio pracował dla think tanku Atlantic Council.

Po kilku minutach wstępu konferansjera na scenie pojawił się sam Hołownia. Wskazał, że teatr to najlepsze miejsce na to, aby przeciąć hamletyzowanie i wszelkie dywagacje na temat tego, czy będzie kandydował, czy też nie.

- Powiem wprost, po raz pierwszy publicznie, na początku przyszłego roku zostaną ogłoszone wybory mające wyłonić prezydenta. Chcę w nich kandydować - oznajmił po chwili. - Pokornie proszę, abyście powierzyli mi funkcję stróża naszej narodowej wspólnoty - dodał.

W swoim wystąpieniu dziennikarz krótko określił, o jakiej Polsce marzy i jak widzi rolę prezydenta. Mówił między innymi, że chciałby Polski solidarnej, która "bardziej niż o ławeczki niepodległości i strzelnice w każdym powiecie dba o 14 milionów wykluczonych komunikacyjnie Polaków; o wykluczonych z dostępu do pediatrycznej opieki psychiatrycznej, o osoby w kryzysie bezdomności, o transseksualną dziewczynę, która skoczyła z mostu Łazienkowskiego w Warszawie, bo czuła się zaszczuta, wykluczona przez naszą społeczność".

Dalej wyliczał, że chce Polski, w której każdy przyjmowany akt prawny jest analizowany pod względem skutków jakie wywoła, między innymi na zmiany klimatu; Polski silnej samorządami oraz Polski rozmawiającej, w której "atrybutem przywódców nie jest tylko mównica". - Chcę Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nikomu - nawet prezydentowi - nie przystoi chodzić na skróty przez trawnik - stwierdził.

Złożył też ważną deklarację ws. relacji państwo-Kościół. - Trzeba dziś przeprowadzić w Polsce przyjazny rozdział Kościoła od państwa. Mówię to jako katolik - oznajmił i dodał: "Wiem, bo widzę to od lat na własne oczy, że tego [rozdziału] nie będzie w stanie przeprowadzić nikt, kto wywodzi się z partii". 

Hołownia przekonywał, że system w Polsce się "po prostu zawiesił". - Żeby się odwiesił, w maju 2020 roku musimy zamontować w nim niepartyjny bezpiecznik - wskazał. - Musimy mieć arbitra, który nie będzie grał z jedną z drużyn, podpisując jej wszystko jak leci, ale takiego, który z różnych partii wyłapie tych, którzy chcą zmiany - mówił dalej. Podkreślał, że "prezydent w polskiej konstytucji nie jest jedynie strażnikiem żyrandola", ale ma realne możliwości do tego, aby starać się tworzyć Polskę lepszą, otwartą i taką, w której swoje miejsce znajdzie zarówno wyborca PiS, PO i każdej innej formacji.

Kandydat przekonywał także, że "lepszy świat na pewno nie powstanie z gadania". Zaznaczył, że prowadzone przez niego fundacje dobroczynne nauczyły go, że jak ludzie stoją nie koło siebie, ale ze sobą, "niemożliwe staje się możliwe". - Popraw świat o centymetr, potem o kolejny i jeszcze o kolejny - apelował.

Argumentował, że polityka to dla niego jedno z narzędzi robienia tej zmiany, a "nie żadne bagno". - Polityka jest po to, aby odkrywać w niej moc, która w niej tkwi - podkreślił.

Posłuchaj wystąpienia Szymona Hołowni w Aplikacji TOK FM!

Kim jest Szymon Hołownia?

Szymon Hołownia jest dziennikarzem i publicystą katolickim. Ostatnio kojarzony głównie z telewizją TVN, w której wraz z Marcinem Prokopem współprowadził dwanaście edycji programu "Mam Talent". W ubiegłym tygodniu oficjalnie się z nim pożegnał. Wcześniej był między innymi dyrektorem programowym stacji telewizyjnej Religia.tv. Pracował też dla "Rzeczpospolitej", pisał felietony do tygodników "Newsweek Polska", "Wprost", obecnie jest felietonistą "Tygodnika Powszechnego".

Hołownia jest założycielem fundacji Kasisi i Dobra Fabryka, które między innymi pomagają ludności w Afryce.

Żona pilotka

Żoną Hołowni jest Urszula Brzezińska-Hołownia - zawodowa oficer Wojska Polskiego i pilotka myśliwca MIG-29. W ostatnim "Newsweeku" Hołownia przyznał, że na spotkaniach towarzyskich z innymi żołnierzami z jednostki mówi o sobie żartem "żona pilota". - Czuję się jak mąż Angeli Merkel, który też zwykle jest jedynym mężczyzną na spotkaniach z udziałem żon premierów - opowiadał.

Mariusz Cielma z miesięcznika Nowa Technika Wojskowa, który w niedzielę gościł w TOK FM wskazał, że nietypowa kariera małżonki Hołowni "jest dla niego wartością dodaną, podnoszącą jego walory, gdyby zdecydował się kandydować:. - Nie ma innej Pierwszej Damy na świecie, która byłaby pilotem myśliwca - stwierdził, podkreślając, że ma to wiele aspektów praktycznych, bo o sytuacji w lotnictwie wojskowym Hołownia - jako prezydent - mógłby dowiadywać się niemal z pierwszej ręki.

Pierwsze sondaże

O możliwym starcie Hołowni w wyborach prezydenckich mówiło się od kilku tygodni. W listopadzie pojawiły się nawet pierwsze sondaże uwzględniające kandydata. Osiągał w nich około 3-8 proc. W niedzielę [8 grudnia] Onet opublikował swój sondaż zaufania - przeprowadzony przez IBRIS. Wynikało z niego, że Hołownia cieszy się zaufaniem 20,2 proc. badanych.  

8,1 proc. zadeklarowało zdecydowane zaufanie wobec Hołowni, a 7,2 proc. zdecydowany brak zaufania. 20,3 proc. pytanych to osoby obojętne wobec Hołowni. Natomiast aż 46,1 proc. pytanych wskazało, że w ogóle go nie zna.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM