Prof. Dudek: Marian Banaś stał się drzazgą, która wbiła się w stopę PiS

- Wszyscy się obawiali, że PiS zawłaszczy kolejną instytucję, tymczasem teraz o różne rzeczy można prezesa Mariana Banasia podejrzewać, ale nie o to, że będzie działał na zlecenie Nowogrodzkiej - powiedział w TOK FM profesor Antoni Dudek, historyk i politolog z Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość ma z Marianem Banasiem poważny problem, którego nie byłoby, gdyby - jak wskazał w TOK FM Antoni Dudek - szef Najwyższej Izby Kontroli złożył dymisję, zgodnie z żądaniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego. - Wówczas PiS robiłoby wszystko, żebyśmy o całej tej sprawie jak najszybciej zapomnieli - wskazał profesor.

Tak się jednak nie stało. Marian Banaś dalej pełni swój urząd i robi to dość aktywnie. We wtorek kierowana przez niego instytucja złożyła aż 16 zawiadomień do prokuratur w całym kraju - dotyczących nadużyć przy realizacji programu " Praca dla więźniów" prowadzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Zdaniem gościa TOK FM, zawiadomienia te mogą być elementem pewnej gry politycznej, która będzie trwać, a nawet - jeśli prezes Kaczyński i prezes Banaś nie dojdą do porozumienia - będzie się nasilać.  

Profesor przypomniał też wszczęte przed kilkoma dniami przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego postępowanie dotyczące dostępu do niejawnych informacji posiadanych przez szefa NIK. - ABW chce nagle odebrać Banasiowi dostęp do informacji tajnych, jak gdyby teraz się coś wydarzyło. To jest niewiarygodna hucpa - dziwił się Antoni Dudek, podkreślając, że służby musiały mieć informacje na temat działalności prezesa NIK już wcześniej. - Może o wszystkim wiedział też sam prezes Kaczyński, albo wiedział o jakiejś części, a kiedy media zaczęły upubliczniać tę sprawę, to stwierdził, że tego jest jednak już za dużo i należy odwołać Mariana Banasia ze stanowiska - komentował dalej nasz gość.

Zdaniem politologa, nowy szef NIK stał się "drzazgą, która wbiła się w stopę Prawa i Sprawiedliwości idącego gdzieś ku świetlanej przyszłości Polski". - Wszyscy się obawiali, że PiS zawłaszczy kolejną instytucję, tymczasem teraz o różne rzeczy można prezesa Banasia podejrzewać, ale nie o to, że będzie działał na zlecenie Nowogrodzkiej - przekonywał profesor.

Marian wciąż "pancerny"

W podobnym tonie wypowiadał się inny gość TOK FM, wicemarszałek Senatu Piotr Zgorzelski (PSL). Przypomniał, że jeszcze kilka miesięcy temu Marian Banaś był dla członków Prawa i Sprawiedliwości człowiekiem "uczciwym, wręcz kryształowym". - Teraz z tego kryształowego już chyba niewiele zostało, ale za to "pancernym Marianem" pan Banaś wciąż potrafi być - stwierdził polityk ludowców.

Jego zdaniem, nowy szef NIK ma w zanadrzu jeszcze wiele ciekawych informacji o działaniach obecnego obozu władzy, a wtorkowe wystąpienia do prokuratury były jedynie preludium do "dłuższej telenoweli, jaką funduje prezes Izby".

Co więcej, według Zgorzelskiego, Banaś nie bez powodu złożył aż 16 zawiadomień. Wicemarszałek Senatu przypomniał, że w przypadku spraw zgłaszanych przez NIK - jeśli prokuratura nie podejmie w ich sprawie żadnego śledztwa - trafią one do sądu. - Mam wrażenie, że pan Banaś zachował się bardzo roztropnie i dlatego skierował aż 16 zawiadomień, żeby nie było tak, że akurat jakąś sprawę wylosuje sędzia o mentalności służebnej [wobec PiS - red. ] - oceniał gość TOK FM.

Zgorzelski przyznał na koniec, że wedle jego opinii "pan Banaś dobrze wie, co robi, a kierując ostrze w Ministerstwo Sprawiedliwości, to właśnie tam upatruje źródło swoich największych kłopotów".

Banaś zatopi PiS?

Pozostaje jednak pytanie, czy cała sprawa z Marianem Banasiem jakkolwiek wpłynie na elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Obóz rządzący był bohaterem wielu afer w minionej kadencji (afera hejterska w resorcie sprawiedliwości, afera KNF, dwie wieże, loty Kuchcińskiego i wiele innych), a mimo to - wygrał wybory parlamentarne i wciąż cieszy się wysokim poparciem społecznym.

- Moim zdaniem ta sprawa nie wpłynie bezpośrednio na postawy wyborcze Polaków, ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało w trakcie kampanii prezydenckiej, która jest już za pasem - stwierdził profesor Antoni Dudek.

Innego zdania był jednak wicemarszałek Zgorzelski. Stwierdził, że Banaś może być "dla PiS swoistym Stalingradem", czyli aferą przełomową, która sprawi, że partia Kaczyńskiego zacznie spadać w sondażach.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM