Najsurowsza kara dla nieposłusznych sędziów? Wachowiec komentuje: Są sposoby, żeby ten projekt unieszkodliwić

- To będzie rażąco sprzeczne z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wręcz nakazał sądom w całej UE badanie tego, czy sędzia jest właściwie powołany - w ten sposób pomysł karania sędziów kwestionujących status innych sędziów komentuje w rozmowie z TOK FM Patryk Wachowiec, analityk prawny Fundacji Obywatelskiego Rozwoju.
Zobacz wideo

W czwartek wieczorem grupa posłów PiS złożyła projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, o Sędzie Najwyższym i innych ustaw. Tym razem wprowadzone mają być zapisy, które będą dawały możliwość karania sędziów, którzy m.in. podejmą "działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania". Czyli np. zakwestionują prawidłowość wyroku wydanego przez sędziego powołanego przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Tacy sędziowie będą mogli zostać nawet wydaleni z zawodu. "Jest to odpowiedź na działanie, które podejmuje część środowiska sędziowskiego, które samo nazwało się nadzwyczajną kastą" - tłumaczył jeden z wnioskodawców Jan Kanthak. Fakt, że projekt został złożony jako poselski, przyspiesza prace legislacyjne - nie trzeba go będzie konsultować z poszczególnymi resortami czy w środowisku. 

Projekt sprzeczny z prawem Unii

Patryk Wachowiec, analityk prawny Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, podkreślał w rozmowie z TOK FM, że rozwiązanie proponowane przez posłów PiS będzie wprost sprzeczne z tym, co w głośnym i oczekiwanym orzeczeniu stwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wręcz nakazał sądom badać okoliczności powołania sędziego i wskazał, że rekomendacja uzyskana przez nową KRS może wzbudzać wątpliwości co do niezależności takiego sędziego po powołaniu. - Karanie za to będzie sprzeczne z prawem Unii i jestem przekonany, że organy UE nie puszczą tego Polsce płazem - stwierdził. 

Ale jednocześnie dodał, że w toku trwającej od lat reformy wymiaru sprawiedliwości, podejmowanej przez PiS, polscy sędziowie nauczyli się już poruszać w prawie unijnym. - Bo w takim przypadku tylko prawo unijne nam może pomóc - mówił i wskazał konkretny sposób. Nawiązał do sprawy przełomowej decyzji Sądu Najwyższego z sierpnia 2018 roku, kiedy SN zawiesił działanie przepisu przenoszącego sędziów SN w stan spoczynku - do czasu, aż nie wypowie się na ten temat TSUE. W tym przypadku sięgnąć można byłoby po ten sam mechanizm. 

- Jeżeli jakiś sędzia zostanie poddany represjom za weryfikowanie innych sędziów, to w odrębnym postępowaniu możliwe będzie zawieszenie stosowania wobec niego przepisów ustawy i skierowanie pytania prejudycjalnego do TSUE. Myślę, że sędziowie o tym wiedzą, szczególnie ci najbardziej narażeni na represje ze strony władzy, czyli sędziowie SN i reprezentanci stowarzyszeń sędziowskich - dodał.

"Są sposoby, żeby ten projekt unieszkodliwić"

Jeśli więc sprawa jest z góry przegrana na gruncie prawa unijnego, po co PiS w ogóle podejmuje ten temat? Zdaniem Patryka Wachowca motywacja może być dwojaka. - Mechanizm działania może być podobny do węgierskiego, czyli metoda faktów dokonanych - coś zostaje wprowadzone na tyle szybko, że organy UE nie zdążą się odpowiednio zareagować. Jestem przekonany, że rządzący podejmą też próbę zalegalizowania swoich działań orzeczeniem kontrolowanego przez nich Trybunału Konstytucyjnego - tłumaczył. 

A inny motyw? To strach - mówił wprost Wachowiec. Załóżmy, że przepisy wchodzą w życie, a jakiś sędzia, mimo to, zdecyduje się zakwestionować status innego sędziego i uznać wydany przez niego wyrok za wadliwy. Wtedy ów sędzia może zostać ukarany i nawet wydalony z zawodu, ale... wydany przez niego wyrok zostaje. - Jeżeli ktoś będzie na tyle zdeterminowany, że nie będzie się obawiał konsekwencji, to tak może się stać. Ale wachlarz rozwiązań na gruncie prawa unijnego jest szeroki i są sposoby, żeby ten projekt unieszkodliwić - dodał ekspert. 

Jest jeszcze inne wytłumaczenie, o którym mówił w rozmowie z TOK FM Patryk Wachowiec. - Mówi się, że minister Zbigniew Ziobro powtarzał, że należy jak najszybciej, właśnie w tym momencie, zmieniać wymiar sprawiedliwości, bo może się okazać, że PiS nie będzie miało prezydenta. Dlatego należy odpalić wszystkie fajerwerki, które PiS ma w zanadrzu - przyznał. O ile jednak projekt opisany przez rmf24.pl jest reakcją na to, co zrobił m.in. sędzia Paweł Juszczyszyn (w związku z wątpliwościami do co niezależności nowej KRS, zażądał od Kancelarii Sejmu przekazania list poparcia dla członków KRS), o tyle jest on również warunkiem dalszych reform. - Jeśli uda się zakwestionować status KRS albo status jednego powołanego przez nią sędziego, to ta cała reforma zaczyna upadać jak domek z kart. Jak nie ma KRS, to nie ma też powołanych z jej udziałem sędziów, nie wiadomo, co z wyrokami. To dopiero będzie zagrożenie chaosem prawnym, za który wyłączną odpowiedzialność ponosić będzie rządząca większość - wyliczał Patryk Wachowiec. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Najnowsze podcasty

Więcej podcastów

Komentarze (76)
Projekt PiS: Sędziowie karani za kwestionowanie statusu innych sędziów. Komentarz
Zaloguj się
  • saviour

    Oceniono 44 razy 36

    PiStalinistom już puściły zwieracze - trzeba nakraść i naobstawiać sądy swoimi na potęgę, żeby z zagrabionym mieniem państwowym dodryfować do emeryturki i przedawnienia krętactw...
    Tylko co na to ulica?

  • earthboundmisfit

    Oceniono 31 razy 25

    Czy PiS przez cztery lata złożył jakikolwiek rządowy projekt ustaw? Chyba tylko takie, których i tak nie chcieli przegłosować. Wszystkie te demolujące kraj były w trybie poselskim, żeby tylko z nikim nie konsultować i przepchnąć po nocy.

  • rebelionofkyloren

    Oceniono 33 razy 23

    Tej kraj na skraju cywilizacji to jednak zwykłe bagno. Niekompetentne Miernoty, które dopuściliśmy jako naród do sprawowania władzy ewidentnie świadczą tylko o jednym, o naszej głupocie...

  • notremak

    Oceniono 31 razy 21

    W pissie popłoch & panika!
    W końcu dotarło do nich, że mogą - i na pewno staną - przed sądami, więc chcą/muszą pozbyć się sędziów jeszcze niewyzerowanych.

  • elq_1

    Oceniono 25 razy 17

    Bezczelne P*Slamskie bydło, przy aplauzie mściwego i podłego suterena sądzi że jest bezkarne.
    Jak to popularnie mówi się w PiSie - znajdzie się kij, na P*Sowski ryj!
    Niebawem.

  • pe_ro

    Oceniono 23 razy 13

    "... będzie zagrożenie chaosem prawnym..." przecież sprzedawczykom z PiSSu o to chodzi. Potem do Polski wkroczą "zielone ludziki" zza wschodniej granicy i będziemy mieli drugą Ukrainę. Ale najpierw wyprowadzą nas z Unii żebyśmy zostali sami.

  • tommyline

    Oceniono 20 razy 12

    Teraz jeszcze jest 30 dni senatu. To może być kluczowe dla reakcji Unii.

  • hd52

    Oceniono 22 razy 12

    Nadejdzie dzień zapłaty, Sędziami wówczas będziem my.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX