Hojny Marian Banaś. Prezes NIK rozdał prawie 4 mln złotych nagród

Marian Banaś pracę w NIK-u zaczął z końcem sierpnia. Jak wynika z informacji, które "Super Express" otrzymał z Najwyższej Izby Kontroli, pan prezes zdecydował o wypłacie nagród dla pracowników w wysokości ponad 3,6 mln złotych.
Zobacz wideo

"Średnia wysokość bonusu to 3,4 tys. zł, najwyższa - 19 tys. zł. Taką premię dostały dwie osoby bezpośrednio podlegające szefowi NIK" - czytamy w "SE". Sam Marian Banaś nagrody nie dostał.

Jak wynika z informacji z wydziału prasowego Najwyższej Izby Kontroli, całkowita kwota nagród przyznanych w okresie od 1 września do 9 grudnia br. wyniosła 3 614 520 zł.

Nagrody przyznaje prezes NIK na wniosek dyrektora danej jednostki organizacyjnej.

Marian Banaś ustępować nie zamierza

3 grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała o wszczęciu śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych szefa NIK. 

To efekt m.in. zawiadomienia, które złożyło Centralne Biuro Antykorupcyjne o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia. W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Banasia "nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu".

Przypomnijmy, że Centralne Biuro Antykorupcyjne kilka miesięcy kontrolowało oświadczenia majątkowe Banasia, procedury zakończono po październikowych wyborach parlamentarnych. 

We wrześniu, po wyborze Mariana Banasia, ówczesnego ministra finansów, na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli, "Superwizjer" TVN opublikował reportaż "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Z ustaleń dziennikarzy wynikało, że w nieruchomości, która należała do Banasia, działają pokoje na godziny. Proceder kontrolować mają osoby doskonale znane policji. W reportażu pojawiły się też pytania o źródła majątku prezesa NIK-u. 

Marian Banaś od wybuchu afery zaprzecza zarzutom, złożył wnioski do prokuratury i powtarza, że ze stanowiska nie zrezygnuje. Nawet to, że politycy PiS-u zmienili front i zaczęli domagać się jego dymisji. - Byłem gotów złożyć urząd prezesa NIK, z przykrością stwierdziłem jednak, że moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej - obwieści w ubiegłotygodniowym oświadczeniu

W miniony wtorek (10 grudnia) Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła, że szykuje 16 zawiadomień do prokuratury ws. programu "Praca dla więźniów". To jeden ze sztandarowych projektów, które realizuje Ministerstwo Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Program firmował, były już wiceminister Patryk Jaki, który obecnie zasiada w Parlamencie Europejskim

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM